Tosiunio jest młodziutkim zdrowym kocurkiem i wszelkie szaleństwa , ewentualne głupawki to normalka <lol>
A jak w nocy ? Bo ja pamietam takie gdy spałam na środku pokoju na dywanie jako płotek do biegania ,a ja sie bałam ,ze cos sobie łobuz zrobi
Wyrośnie , będzie spokojniutki jeszcze troche i będzie pancia tęsknić do małego Tosiaczka <lol>
W nocy, w nocy.. w nocy jest raczej spokojny do 5 rano kiedy to zaczyna się całowanie mnie, podgryzanie moich uszu i skakanie po mnie jak po worku trenigowym <shock> <mrgreen>
Wiem wiem, to wszystko prawa młodości i objaw zdrowia Tosieńka. Dzięki niemu mnóstwo się śmieję!
Tak tylko chciałam się wytłumaczyć z małej ilości fotek hehe
[quote="kotku"]W nocy, w nocy.. w nocy jest raczej spokojny do 5 rano kiedy to zaczyna się całowanie mnie, podgryzanie moich uszu i skakanie po mnie jak po worku trenigowym <shock> <mrgreen>
kotku pisze:Wiem wiem, to wszystko prawa młodości i objaw zdrowia Tosieńka. Dzięki niemu mnóstwo się śmieję!
Tak tylko chciałam się wytłumaczyć z małej ilości fotek hehe
I to najważniejsze, że takie cztery łapki mogą wnieść do domu tyle szczęścia i radości. Kochane zwierzaczki i Twój cudny Tosiek <serce>
Kochany kot! <serce>
Jak się wyciągnął na tej szafce, żeby dosięgnąć sufitu to zdałam sobie sprawę, że on rośnie jak na drozdzach! Glaski dla pregowanego urwisa Bo nie był przecież taki duży?! <shock>
Dziękujemy za tyle ciepłych słów! Oczywiście głaski zostaną przekazane właścicielowi jak to mój mąż mawia, burego futerka. A co do jego wzrostu to... oj urósł on Ci, urósł. Nie wiem czy bardzo, ponieważ ostatnio kiedy go ważyłam to było 2 tyg temu i wówczas ważył coś 2,35kg
W ogóle jestem w nim tak bardzo zakochana <zakochana> że aż się po sobie nie spodziewałam, ale co ja tu mówię doświadczonym Kociarkom.
Proszę, żeby nie było - niech cały świat ujrzy jak mój mały pomocnik piekł ze mną ciasto!