Gustaw Z Kociego Dworu*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Ja właśnie podobnym podstępem, jak opisywałaś Marto, wciskam w kawałeczki wołowiny z puszki okruchy tabletek... I też za 2 tygodnie do kontroli... Ciekawe, czy wszystkie choroby braciszkowie będą przechodzić wspólnie... Mówiłam, że są jednojajowi, tylko mój się trochę przybrudził <rotfl>
Dużo zdrówka! :kotek:
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

Dzisiaj znowu byliśmy u weta... Okazuje się że Gustaw ma jeszcze dodatkowo zapalenie spojówek :-( Dostaliśmy krople Dicortineff, tabletkę na odrobaczanie. No i antybiotyk na zęby... W niedziele kolejna wizyta i wtedy zadecydujemy czy usuwać zęby czy leczyć dalej. Antybiotyk to duża tabletka i tu Gustaw strzelił focha: zmieszałam mu ją z Danio ale kot jej nie chciał! Potem strzykawką próbowałam mu ją podać ale nie chciał jej połknąć więc chodził po mieszkaniu i pluł :-) Zakraplania oczu też nie znosi więc przynajmniej z probiotyku się cieszy bo jest w proszku i pachnie jak mleko. Spróbuje jutro zmieszać go z antybiotykiem ;-))
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

To wcześniejsza kuracja nie była antybiotykowa?
U nas antybiotyk pomógł niemal z dnia na dzień, a leczenia mamy jeszcze na 8 dni. Mam nadzieję, że tym razem lek pomoże i braciszek zostanie z kompletem ząbków. A serek może spróbuj dosłodzić i to solidnie. Zobacz co mi Dobrzy Ludzie :kwiatek: poradzili w TYM wątku. Codziennie nowe pomysły na nafaszerowanie kotka tabletką :)

Głaski i uściski :kotek:
Awatar użytkownika
Renia
Posty: 1142
Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18

Post autor: Renia »

My też przerabialiśmy Dicortineff i bardzo pomogło :) Przynajmniej na oczka, tylko pamiętaj, żeby kropelka naprawdę wpadła a nie spłynęla po futerku i to chciałabym Ci naszą taktykę przedstawić. U nas kroplenie odbywało się we dwoje, więc łatwiej, ja trzmałam Megunię a TZ kroplił i zawsze kropelkę wpuszczał z zewnętrznego kącika oka i później tak jakby masował powiekę ( rozszerzał i zszerzał) tak, że kropla rozlewała się po całym oku. <shock> To dało natychmiastowe efekty, bo zwykłe wlanie kropelki zwykle kończy się jej spłynięciem na futerko albo wytrzepaniem, jak kotek się postanowi otrząsnąć <diabeł>
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

Była antybiotykowa i pomogła ale zapalenie całkowicie nie zeszło. Poza tym kotek ma ranki w miejscach w których zęby wbijają się w dziąsła i jeżeli kieszonki się nie utworzą trzeba będzie usunąć trzonowce :-(
A ten wątek przeczytałam ale niestety pomysł z Danio się nie sprawdził... Chociaż Danio bez dodatków Gustaw bardzo lubi ;-))
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

Renia i MEGAN pisze: U nas kroplenie odbywało się we dwoje, więc łatwiej, ja trzmałam Megunię a TZ kroplił i zawsze kropelkę wpuszczał z zewnętrznego kącika oka i później tak jakby masował powiekę ( rozszerzał i zszerzał) tak, że kropla rozlewała się po całym oku. <shock> To dało natychmiastowe efekty, bo zwykłe wlanie kropelki zwykle kończy się jej spłynięciem na futerko albo wytrzepaniem, jak kotek się postanowi otrząsnąć <diabeł>
Też praktykujemy tą metodę bo Dicortineff nie stosujemy po raz pierwszy ;-))
Ale nie zawsze wychodzi :-) Bo z kociaka robi sie wtedy diabełek - wyrywa się i rusza głową jak oszalały ;)
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

martha pisze: A ten wątek przeczytałam ale niestety pomysł z Danio się nie sprawdził... Chociaż Danio bez dodatków Gustaw bardzo lubi ;-))
Podejrzliwość to chyba u nich rodzinna :D Nie wiem, jakim cudem udało mi się z tą bitą śmietaną... To była najpaskudniejsza rzecz, jaką miałam okazję smakować. Prawdę mowiąc nawet nie miał ochoty spróbować, bo powąchal i mu nie pasowało, ale za radą Dźinx pomazałam mu nosek tą mieszaniną, zlizał i zajrzał do miski po więcej :)
Awatar użytkownika
Sara
Posty: 73
Rejestracja: 25 sie 2009, 15:38

Post autor: Sara »

trzymamy kciuki za Gustawa i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.
:kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

:-(
Chyba jednak zabieg będzie ;-( :-(
Jutro mamy ustalić czy zrobić go teraz czy poczekać jeszcze miesiąc... Ja już jestem nerwowa, chociaż chyba tylko jeden ząb bedzie trzeba usunąć :-|
Kupilismy dzisiaj u weta Fresh Aid - został nam polecony przez lekarza, trzeba tylko kilka kropli dziennie wkroplić do jamy ustnej. Gustaw już go zlizuje więc chyba nie będzie problemu :-)
Dzisiaj kończy też 7 miesięcy i waży 3,6 kg <klaszcze> :kotek:
Awatar użytkownika
mimbla
Posty: 2179
Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
Kontakt:

Post autor: mimbla »

Ojej, niezbyt miły prezent na "urodziny"... my idziemy za 2 dni do kontroli... Trzymam kciuki za te zębiszcza <mrgreen>
Jakąś urodzinową puchę mu tam otwórz od nas :tort: Braciszek dostał z tej okazji dorsza&sardynki <mrgreen>
Zablokowany