Soniu w końcu duuużo fotek <klaszcze>
No jest coś w tych Twoich miśkach, że oczu od nich oderwać nie można. Brysi wielkie pućki porosły <serce> A Tamiś, łaciatek, ach i och, cudowny!!!
Mimo przeżytych stresów, widać, że lubią się z Wami wczasować
Brysia i Tami to takie prawdziwe brysie: misiowate ale imponujące, pucołowate z ciągnącym się brzuszkiem, ale pełne dostojeństwa i gracji ze swoimi grubymi i krótkimi łapkami, nastroszonym futerkiem z mięciutkim podszerstkiem i głębokim spojrzeniem bursztynowych oczu. Wzorcowi przedstawiciele swojej rasy! Głaski dla dorodnych kotów! Nie pozostaje nic innego tylko się zachwycać...
Dzisiaj wyszło u nas słoneczko i zrobiłam małą sesyjkę kotkom. Tym razem Brysia postanowiła się polansować. Wklejam więc świeżutkie fotki moich łobuzów.
Lustereczko, lustereczko powiedz przecie któż jest najpiękniejszy w świecie... ?
A w ogóle obejrzałam sobie wcześniejsze zdjęcia... o BOZIUUUUUU jakie to były małe słodziaki. Brysia to widzę charakterna jak mój Tosisław.
A teraz.. takie piękne dostojniaki. Do przytulania i całowania i wielbienia!
Super!