Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Dracanka
- Posty: 2057
- Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20
Popieram Danusię.Danusia pisze:
A z tą pogodą ? mnie sie wydaje ,że pogoda ma wplyw na wszystkie żywe istoty.
<lol>
W ubiegłe lato podczas największych temperatur łatwo było zaobserwowac , jak koty ciężko to znoszą. Polegiwały całymi dniami na mokrych ręcznikach, które porozkładałam na podłodze. Dobrze wiedziały, że tak będzie im przyjemniej. Całe dnie przeleżane...
Na pewno pogoda ma wpływ :-)
A Twój Toś jest rewelacyjny :-) Energiczny, pomysłowy i smukły. Uwielbiam smukłości tej "rasy" , z pasją podglądam skoki kotki koleżanki. A potem wracam do domu i widzę, że normalnie słoniątka mam <lol>
Dla Tośka
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
Tosiek we własnoręcznie, a raczej własnołapnie zrobionym tunelu jest świetny !! Chłopak nie nudzi się nigdy, zawsze sobie znajdzie coś do roboty <lol>
A nie wiem czy to pogoda, ale moja Lunka w weekend też była wyjatkowo w łobuziarskim nastawieniu. I tak samo takim złośliwym - robiła wszystko czego jej nie wolno i to z taką złością. <diabeł>
Mam nadzieję że to tylko taki gorszy weekend dla naszych kociaków <lol>
A nie wiem czy to pogoda, ale moja Lunka w weekend też była wyjatkowo w łobuziarskim nastawieniu. I tak samo takim złośliwym - robiła wszystko czego jej nie wolno i to z taką złością. <diabeł>
Mam nadzieję że to tylko taki gorszy weekend dla naszych kociaków <lol>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Jak to dobrze mieć Was tu dziewczyny! Od razu raźniej.. dobrze wiedzieć, że nie tylko mój kot jest taki pogodowo-dziwny... I nawet polubiłyście małego alkoholika na grzędzie <lol>
matko co on na tej grzędzie wyprawia... to jest dość wysoko nad ziemią bo pod nim tylko schody i schody... a on łapie z tej pozycji pyskiem swój ogon i kręci fikołki
dzisiaj łazi i miaukoli a ja nie mam pojęcia o co mu chodzi... kot to niezły trening przed posiadaniem dzieci
A i jeszcze go pochwalę - Tosiek idealnie współpracuje z moim budzikiem. Dzwoni budzik, a on zaczyna miauczeć, mruczeć, trącać mnie łapką i całować. Zdążam do pracy!
matko co on na tej grzędzie wyprawia... to jest dość wysoko nad ziemią bo pod nim tylko schody i schody... a on łapie z tej pozycji pyskiem swój ogon i kręci fikołki
dzisiaj łazi i miaukoli a ja nie mam pojęcia o co mu chodzi... kot to niezły trening przed posiadaniem dzieci
A i jeszcze go pochwalę - Tosiek idealnie współpracuje z moim budzikiem. Dzwoni budzik, a on zaczyna miauczeć, mruczeć, trącać mnie łapką i całować. Zdążam do pracy!
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
hehe to gratuluję że zdążasz do pracy bo ja dalej nie.. <oops>
Ja mam tak że jeden budzik dzwoni przy łóżku - wtedy Lunia wstaje, mruczy i robi tak jak Tosiek różne rzeczy, ale drugi dzwoni w drugim pokoju ( co bym pofatygowała sie jednak wstać do niego ) to wtedy Lunka słysząc sygnał gna do tamtego pokoju <shock> i już jej nie widzę póki nie wstanę..
Ja mam tak że jeden budzik dzwoni przy łóżku - wtedy Lunia wstaje, mruczy i robi tak jak Tosiek różne rzeczy, ale drugi dzwoni w drugim pokoju ( co bym pofatygowała sie jednak wstać do niego ) to wtedy Lunka słysząc sygnał gna do tamtego pokoju <shock> i już jej nie widzę póki nie wstanę..
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Stwierdzam, ze koty domowe są najlepsze, nie dość, że włażą na kolana bez pardonu, to jeszcze są tak niemiłosiernie towarzyskie, że z podziwu nie mogę wyjść. Moje hrabiostwo przychodzi kiedy chce, a przeważnie wtedy gdy ja nie chcę <lol> . Tosiek jest niesamowity i już nie napisze "alkoholik", bo zakochałam się w nim <zakochana>