się Danusia jutro postara fotek trochę naprodukowała ,no moze nie takich co by chciała no bo światło i takie tam.... ale jutro coś się pojawi obiecuje
Kolorado Amazing Aisha*PL i Kala Agilis Cattus*PL
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Dzisiaj wieczorem minie już 10-ty dzień jak kochana Dorszka <pokłon> przywiozła do nas naszą śliczną kremową bikoloreczkę Kalunie.
Jak przystało na kochaną mamuńkę –hodowcę która zadbała o wszystko co tylko można ,oba skarby dostały na dzień dobry specjalne obróżki behawioralne z feromonami.
Nasz niezwykle spokojny Koloruś i mała mega iskiereczka Kalunia zaczęli się poznawać i tak naprawdę mogę szczerze napisać ,ze w 5-tym dniu było już bardzo dobrze.
Witają się noskami obwąchują , leżą już naprawdę blisko siebie tylko oczywiście trzeba pamiętać ,ze Kalunia to malutka dziecinka która chce się bawić ,a tu taki stary zgred <lol> patrzy na jej brykanie z niesmakiem.
Uwielbiam je obserwować <serce> , niesamowicie dużo gadają ze sobą , Koloruś chodzi ze stoickim spokojem pomału z łapy na łapę , Kalunia biega wokół niego zaczepiając go łapą ,a Koloruś tak śmiesznie gaworzy pod nosem. No naprawdę widok rozbrajający.
Bardzo dużo radości i ciepła wniosła Kalunia do naszego domu , dzięki niej bardzo dużo się znowu nauczyłam ,a przede wszystkim bardzo dużo zrozumiałam ale o tym później innego dnia .
Kaluś śpi na podusi w łóżku razem z Pauliną niestety ja na razie nie mam szans no nocne mruczanki , córcia jest tak szczęśliwa ,ze nie mogę ingerować w żaden sposób w to wielkie uczucie.
Dorszko kochana dałaś wielką pigułę spokoju mojej córce nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzięczna mam wielki dług wdzięczności u Ciebie <serce> .
Dzisiaj obcinałyśmy pazurki iiiii płaczącej Kaluni( nie bardzo lubimy te zabiegi) przyszedł na pomoc Koloruś pacając Paulinę łapą i wołając rozpaczliwie : łłaaaa ( zostaw ją) ja wymiękłam <lol> .
Staram się kłaść aparat koło siebie ale wiecie jak to jest jak właśnie jest ten cudowny moment to już ta wspaniała sekundka minęła, trochę wybrałam , wczoraj Kalunia była niesamowita siedziała na swoim drapaczku jak zauroczona i mogłam ja obfocić na wszystkie strony .







to usilowałam bez lampy jest nie bardzo ale i tak mi sie podoba ,wiec wklejam








Jak przystało na kochaną mamuńkę –hodowcę która zadbała o wszystko co tylko można ,oba skarby dostały na dzień dobry specjalne obróżki behawioralne z feromonami.
Nasz niezwykle spokojny Koloruś i mała mega iskiereczka Kalunia zaczęli się poznawać i tak naprawdę mogę szczerze napisać ,ze w 5-tym dniu było już bardzo dobrze.
Witają się noskami obwąchują , leżą już naprawdę blisko siebie tylko oczywiście trzeba pamiętać ,ze Kalunia to malutka dziecinka która chce się bawić ,a tu taki stary zgred <lol> patrzy na jej brykanie z niesmakiem.
Uwielbiam je obserwować <serce> , niesamowicie dużo gadają ze sobą , Koloruś chodzi ze stoickim spokojem pomału z łapy na łapę , Kalunia biega wokół niego zaczepiając go łapą ,a Koloruś tak śmiesznie gaworzy pod nosem. No naprawdę widok rozbrajający.
Bardzo dużo radości i ciepła wniosła Kalunia do naszego domu , dzięki niej bardzo dużo się znowu nauczyłam ,a przede wszystkim bardzo dużo zrozumiałam ale o tym później innego dnia .
Kaluś śpi na podusi w łóżku razem z Pauliną niestety ja na razie nie mam szans no nocne mruczanki , córcia jest tak szczęśliwa ,ze nie mogę ingerować w żaden sposób w to wielkie uczucie.
Dorszko kochana dałaś wielką pigułę spokoju mojej córce nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzięczna mam wielki dług wdzięczności u Ciebie <serce> .
Dzisiaj obcinałyśmy pazurki iiiii płaczącej Kaluni( nie bardzo lubimy te zabiegi) przyszedł na pomoc Koloruś pacając Paulinę łapą i wołając rozpaczliwie : łłaaaa ( zostaw ją) ja wymiękłam <lol> .
Staram się kłaść aparat koło siebie ale wiecie jak to jest jak właśnie jest ten cudowny moment to już ta wspaniała sekundka minęła, trochę wybrałam , wczoraj Kalunia była niesamowita siedziała na swoim drapaczku jak zauroczona i mogłam ja obfocić na wszystkie strony .







to usilowałam bez lampy jest nie bardzo ale i tak mi sie podoba ,wiec wklejam








-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Danusiu! Jak mi się serce raduje móc czytać o Waszym szczęściu! O tylu cudownych i gorących uczuciach, emocjach <serce>
Aż się wzruszyłam normalnie
a widok gdy Koloruś pędzi ratować pazurki Kalinki... no po prostu <serce>
Tyle zdjęć! A te kotki tak do siebie pasują! Niesamowicie. No i są przepiękne i w ogóle.
<klaszcze> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Ja też dziękuję Pani Dorszce za tyle radości.
Aż się wzruszyłam normalnie
Tyle zdjęć! A te kotki tak do siebie pasują! Niesamowicie. No i są przepiękne i w ogóle.
<klaszcze> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Ja też dziękuję Pani Dorszce za tyle radości.
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt: