Mossy z TYCAT PL, w domu zwana Luną - liliowa brytyjka :))
- Wiola_84
- Posty: 97
- Rejestracja: 25 lut 2012, 19:48
Swietna jest:D:D Pepe wydaje mi sie przy niej jakby mniejszy:D hehehe w sumie w podobnym wieku. Moj maly wlasnie spi za mna na parapecie.
A twoja jak ktos przede mną powiedzial akrobatka jest przesłodka, a czy mi sie wydaje czy ma juz piekne miodowe oczka?
Podobno brytka wybarwiaja sie oczka do1,5 roku??? Mój ma jeszcze takie zółto- miodowe heheh nie wiadomo jak go okreslic
A twoja jak ktos przede mną powiedzial akrobatka jest przesłodka, a czy mi sie wydaje czy ma juz piekne miodowe oczka?
Podobno brytka wybarwiaja sie oczka do1,5 roku??? Mój ma jeszcze takie zółto- miodowe heheh nie wiadomo jak go okreslic
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
Lunia aż się zawstydziła jak jej czytałam Wasze miłe słowa <roll> Dziekujemy 
Rzeczywiście ma prawie miodowe oczka, choć szczerze powiem że ja się w ogóle na tym nie znam <mrgreen> więc nie powiem czy to już "te" czy jeszcze nie <lol>
MŁoda wczoraj prawie cały dzień spała, aż się zmartwiłam ale chyba już była zmęczona moja obecnością, bo 5 dni siedziałam w domu, a przecież normalnie to chodzę do pracy i ona ma święty spokój.
Dziś rano już dała swój popis więc wszystko jest ok <lol>
Rzeczywiście ma prawie miodowe oczka, choć szczerze powiem że ja się w ogóle na tym nie znam <mrgreen> więc nie powiem czy to już "te" czy jeszcze nie <lol>
MŁoda wczoraj prawie cały dzień spała, aż się zmartwiłam ale chyba już była zmęczona moja obecnością, bo 5 dni siedziałam w domu, a przecież normalnie to chodzę do pracy i ona ma święty spokój.
Dziś rano już dała swój popis więc wszystko jest ok <lol>
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
My z Lunią miałysmy wczoraj stresa. Już pisałam o tym w odpowiednim wątku, ale tak szybko i tu opowiem
Najpierw gdy wróciłam do domu i próbowałam się z nia bawić, zauważyłam że jest jakaś słabiuteńka. Bawiła się ale jakby nie miała siły skakać. Ciągle gdzieś nie doskoczyła albo się ześlizgiwała.
Potem poszła do kuwety i zostawiła strasznie śmierdzącego qupala. Jak się okazało to była to dość luźna jasna masa a nie normalna qupa.
Sama Lunia widać się zdziwiła. Potem poprawiła drugi raz ale tak malutko, jakby dokończenie pierwszej sprawy. I od tamtej chwili odżyła, nabrała sił i biegała jak świrnięta jak zawsze. Póki co spokój.
Nie wiem co się stało, dziewczyny napisałay że prawdopodobnie puszka Animondy. Nie wiedziałam że tak może się dziać po jakims czasie jedzenia tego samego. Myślałam że jak już kot toleruje coś, to już będzie dobrze, a tu wychodzi na to że byłam w błedzie, bo jadła rano troche puszki, suche jak zawsze i zeszłego wieczora kurczaka gotowanego. Wszystko to co zawsze.
Ja generalnie byłam w szoku bo to moja pierwsza taka sprawa z koteczkiem. jestem w stresie ale mam nadzieję że po odstawieniu wszystkiego oprócz suchego kupcia wróci do normalnych kształtów
Potem poszła do kuwety i zostawiła strasznie śmierdzącego qupala. Jak się okazało to była to dość luźna jasna masa a nie normalna qupa.
Nie wiem co się stało, dziewczyny napisałay że prawdopodobnie puszka Animondy. Nie wiedziałam że tak może się dziać po jakims czasie jedzenia tego samego. Myślałam że jak już kot toleruje coś, to już będzie dobrze, a tu wychodzi na to że byłam w błedzie, bo jadła rano troche puszki, suche jak zawsze i zeszłego wieczora kurczaka gotowanego. Wszystko to co zawsze.
Ja generalnie byłam w szoku bo to moja pierwsza taka sprawa z koteczkiem. jestem w stresie ale mam nadzieję że po odstawieniu wszystkiego oprócz suchego kupcia wróci do normalnych kształtów
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- Gosia i Ira
- Hodowca
- Posty: 1683
- Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
- Kontakt:
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Hmmm to trzymam kciuki za naszą śliczną Lunkę <ok> Może zjadła coś "nieprogramowego" bez Twojej wiedzy i się zwyczajnie struła? Z tego co widzę na forum to brytyjczyki mają strasznie delikatne żołądki. Tosiek wcina wszystko i nic mu się nie dzieje, nawet jak ukradnie szczypiorek. No niech słodziutka wraca do formy <serce> 
- Ania_83
- Posty: 1415
- Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15
Asiunia z tego co wyczytałam kiedys na forum to nie wolno podawać surowego kurczaka. I to że Lunia ma chwilowy problem nie oznacza że i Misia będzie miała :-P tylko ogólnie widzę że nie mozna przesadzać z puszkamiasiunia0312 pisze:Współczuję Ci Aniu, na pewno się wystraszyłaśCzyli ja też będę miała taki problem z Misia? bo ona tylko surowego kurczaka je suche oczywiście i raz na tydzień przemrożoną rybę
życzę powrotu do normalnych qpek![]()
Wczoraj Lunia energii miała znacznie więcej, raczej czuła sie juz dobrze ale kupci nie robiła, więc dalej czekam.. mam nadzieję że dziś już będzie i to taka ładna <mrgreen>kotku pisze:No niech słodziutka wraca do formy
W ogóle to nie wiem czy Wasze kociaki też tak maja że jak nie jedzą (tzn samo suche) to mają wiecej energii niż normalnie?? <shock> Lunia wczoraj biegała jak dzika przez wieeeele godzin.. Widziałam że to leciuchno ze złości że nie dostaje znowu kolacji też.. a może jak je więcej suchego to takiego powera dostaje? <shock> Ona i tak ma ADHD ale teraz.. <strach>
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław