Mossy z TYCAT PL, w domu zwana Luną - liliowa brytyjka :))

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Dziewczynki znowu mamy luźną kupę ;-( ;-( ;-(
Wczoraj dałam jej wołowinkę - rano i wieczorem (taką jedną porcję co zawsze dostaje na dwa razy). Puszki od tamtej pory nie jadła, teraz zareagowała tak na mięsko?? <shock>
Nie wiem czy za szybko jej dałam coś innego niż suche czy co się dzieje? :( Znowu zostawiam ją tylko na suchym, chyba kilka dni :(
Najgorsze jest to że jak Lunia nie dostaje mokrego to taka wścieklizna chodzi po domu :-x
Buuu.. martwie się trochę.. :-(
Awatar użytkownika
destiny
Hodowca
Posty: 121
Rejestracja: 30 lis 2008, 23:32
Hodowla: DESTY*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Oleśnica
Kontakt:

Post autor: destiny »

a próbowałaś posypywać mięsko kleikiem ryżowym kupkę lepiej wiąże:)

Kup lakcid w aptece lub inne bakterie i przez 7 dni jej podawaj może ma zaburzenie flory bakteryjnej. a lakcid pomoże
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Spróbuj z lakcidem i odstaw wszystko mokre, nawet mięsko. Trudno, przetrzymaj na suchym i zaglądaj do kuwetki. Czasami po biegunkach może pojawić się krew. Ewentualnie gotowany kurczak z marchewką i ryżem, ale wtedy odstaw suche. Musi zostać na jednej karmie, bez mieszania, bo nie dojdziesz co jej nie podpasowało.
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

moja kilka dni temu po wołowince też zrobiła luźnego qupola, rozmawiałam z Kingą (hodowca) powiedziała, że może tak być po mrożonej wołowince i poradziła gotowany drób
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Dziękuję Wam bardzo. Biegunki nie ma, to była znowu tylko jednorazowa luźna kupa .Lunia czuje się dobrze, szaleje jak zawsze, jest tylko na suchym. Póki co czekam na następną kupencję i zobaczymy :)
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

Suche to dobry "wybór". Długo to trwa zanim trafi się na mokrą karmę, po ktorej nie ma problemów.
Sorry za <offtopic> , ale myślałam że Meg to już w ogóle nie będzie jadła mokrych karm, gdyż zawsze były jakieś rewolucje dopóki nie znalazłam sheby i to tylko jedego rodzaju puszek z tunczyka (oczywiście najdroższych, a jakże!) teraz po kilku miesiącach toleruje też "owoce morza". Długo to trwało i trzeba wiele karm przetestować zanim kot znajdzie swoją ulubioną znaczy się ulubioną dla jego żołądka. :-) Trzymam kciuki za Lunę. Głaski dla niej. :kotek:
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Dziękuję za pomoc. Luncia wróciła do formy. Dalej biega jak diabełek i ciągle mruczy.
Kupcia jest już też ok, więc to znów jednorazowy wybryk, który pojawił się po miesku.
Za jakiś czas spróbuje dać jej jeszcze raz mięcho które tak bardzo uwielbia. :-P
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

No super, że Lunka już ma się lepiej. A Ty Aniu słuchaj teraz grzecznie wszystkich ciotek i odczekaj ile trzeba ;-)) Uściski, pozdrowionka i głaski :kotek:
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Ania_83 pisze:Dziękuję za pomoc. Luncia wróciła do formy. Dalej biega jak diabełek i ciągle mruczy.
Kupcia jest już też ok, więc to znów jednorazowy wybryk, który pojawił się po miesku.
Za jakiś czas spróbuje dać jej jeszcze raz mięcho które tak bardzo uwielbia. :-P
Takie jednodniowe luźne kupki to znak ostrzegawczy, że coś zaczyna się dziać. Czasami to nic groźnego, ale czasami może skończyć się czymś bardziej groźnym. Nie chcę oczywiście straszyć, ale bądź czujna. U nas tak się rozpoczęło.

Trzymam nadal kciuki za Lunię, aby to były tylko jednorazowe wybryki. :ok:
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Dzięki dziewuszki :)
Lunia szaleje jak dzika, a dziś rano na miejscu gdzie Lunia śpi - czyli koło mnie na łóżku znalazłam kore z kwiatków.. Musiała sobie w nocy wyciągnąć z kwiatka i przynieść koło mnie - co by za daleko się nie oddalać i pewnie się bawiła nią.. :mimbla: A ja się budzę zdziwiona, półprzytomna - co to na kołdrze jest? Myslałam że już pełno żwirku który przyniosła na łapkach np po wodnistej qupce. Już miałam oczy pełne przerażenia, ale jak dojrzałam co to, to na szczęście to była tylko kora <mrgreen> więc ulga :-P

Lunia teraz robi qupencje 2 razy dziennie - chyba chce mi pokazać że już wszystko dobrze i żebym w końcu dała jej coś pysznego, a nie same suche <lol>

Jutro jadę z Lunią do weterynarza, podpytam co i jak z tym jedzeniem, może jakieś badania i będę umawiać się na sterylizację <strach> Już się boje.. ale trzeba :-P
Kocham tą moją niunię bardzo ! <serce>
Zablokowany