A co do twojego pytania - właśnie sprawdziłam, moja kotka też ma taką adnotację w rodowodzie, że nie jest do hodowli i reprodukcji, z tym że jest ta adnotacja zrobiona drukiem a nie odręcznie. Ale do wystawiania kici pan hodowca mnie zachęcał, jeśli tylko będziemy mieli na to ochotę.
Lilian :)
-
Marina
- Posty: 553
- Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24
Witajcie :-) fajny szkrabik z Lilusia
A co do twojego pytania - właśnie sprawdziłam, moja kotka też ma taką adnotację w rodowodzie, że nie jest do hodowli i reprodukcji, z tym że jest ta adnotacja zrobiona drukiem a nie odręcznie. Ale do wystawiania kici pan hodowca mnie zachęcał, jeśli tylko będziemy mieli na to ochotę.
A co do twojego pytania - właśnie sprawdziłam, moja kotka też ma taką adnotację w rodowodzie, że nie jest do hodowli i reprodukcji, z tym że jest ta adnotacja zrobiona drukiem a nie odręcznie. Ale do wystawiania kici pan hodowca mnie zachęcał, jeśli tylko będziemy mieli na to ochotę.
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
A gdybys chciala kota wystawiac jako kociaka to do klasy otwartej (ponizej 10mies) nie musi byc kastratem ;) Taki zapis to norma. W PZFie zamawiajac rodowody mozna juz zglosic stosowny wpis - czasem jednak decyzje podejmuje hodowla pozniej i robi zapis sam na rodowodzie.
Rejestrujac sie w zwiazku nikomu nie pokazujesz umowy zakupu kota, za to rodowod tak.
Rejestrujac sie w zwiazku nikomu nie pokazujesz umowy zakupu kota, za to rodowod tak.
- Sharlie
- Posty: 46
- Rejestracja: 11 mar 2012, 16:50
Ostatnio Lilek zaczął mi bardzo drapać dłonie.
Tzn. robi tak, kiedy chce się go pogłaskać, a on akurat nie ma śpiąco-mruczącego humoru, ale bardziej atakowo-zabawowy. Polega to na tym, że łapie przednimi łapami dłoń i wbija pazurki, tylnymi łapami "kopie" i łapie zębami dłoń. Robi to delikatnie, nie wgryza się nie wiadomo jak, ale jego pazurki (nawet obcięte) i ząbki są ostre. Chciałabym żeby tak nie robił. <suchy> Wtedy najczęściej zamieniamy dłoń na jakąś zabawkę, ale zdarza się też i tak, że robi to jak zasypiamy. Chwile mruczy i mruży oczka, a w chwilę potem robi to. Czy wszystkie małe kociaki tak robią? To jest mój pierwszy kot w życiu. I czy będzie też tak robił, jak będzie duży? Nie chciałabym bardzo.
Tutaj Lilek w tej właśnie akcji: <kciukwdół>

(Nie wiem czy powinnam tutaj zamieszczać post tego typu, ale nie wiedziałam gdzie, a nie chciałam robić nowego tematu, na taką drobnostkę.)
Tutaj Lilek w tej właśnie akcji: <kciukwdół>

(Nie wiem czy powinnam tutaj zamieszczać post tego typu, ale nie wiedziałam gdzie, a nie chciałam robić nowego tematu, na taką drobnostkę.)
-
monika§
- Posty: 351
- Rejestracja: 12 lut 2012, 12:55
- Sharlie
- Posty: 46
- Rejestracja: 11 mar 2012, 16:50
Tak, pół dnia oprócz zabawy z nami, gra w piłkę po całym korytarzu, toczy walki z zawieszonymi zabawkami na drapakach i poluje na firanki (ale na szczęście ich nie zaczepia). Staram się go zmęczyć zabawą przed snem, ale najczęściej jest tak, że właśnie wtedy on śpi. I zabawa mu wtedy nie w głowie, ewentualnie taka minutowa, podczas której zaśnie. <lol>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
O jakie śliczne zdjęcie <zakochana>
Ja to Cię niestety moja droga nie pocieszę chyba. Tosiek robił dokładnie to samo. On to w ogóle lubi gryźć. Koty (wyczytałam w mądrej książce) często mają taki syndrom np jak się je głaszcze po brzuszku, że z automatu próbują gryźć i wczepiać się łapkami.
Ja zawsze wtedy krzyczałam głośno au i zabierałam ręce i własną uwagę od kota. Tosiek już się nauczył, że gryzienie pańci jest złe. Czasem jak miał zły humor potrafił mnie użreć w policzek. Już na szczęście tego nie robi, a jeśli już to bardzo rzadko i reaguje na AU.
Powodzenia
Ja to Cię niestety moja droga nie pocieszę chyba. Tosiek robił dokładnie to samo. On to w ogóle lubi gryźć. Koty (wyczytałam w mądrej książce) często mają taki syndrom np jak się je głaszcze po brzuszku, że z automatu próbują gryźć i wczepiać się łapkami.
Ja zawsze wtedy krzyczałam głośno au i zabierałam ręce i własną uwagę od kota. Tosiek już się nauczył, że gryzienie pańci jest złe. Czasem jak miał zły humor potrafił mnie użreć w policzek. Już na szczęście tego nie robi, a jeśli już to bardzo rzadko i reaguje na AU.
Powodzenia
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Nie wolno tolerować takich zachowań - proponuję na początek przeczytać ten wątek.
