Mossy z TYCAT PL, w domu zwana Luną - liliowa brytyjka :))

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Hannah2
Posty: 462
Rejestracja: 06 gru 2011, 11:26

Post autor: Hannah2 »

Już sterylka???
Biedna Luneczka :-( , no ale trzeba, na pewno wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki
:ok: :ok: :ok:
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Post autor: Joanna P. »

Aniu, czekamy na wieści z nadzieją, że Lunka dobrze to zniesie i za chwilę będzie rozrabiać po swojemu :kotek: :hug:
Awatar użytkownika
destiny
Hodowca
Posty: 121
Rejestracja: 30 lis 2008, 23:32
Hodowla: DESTY*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Oleśnica
Kontakt:

Post autor: destiny »

właśnie jak mała i gdzie ciachałaś malutką ( jaka przychodnia)
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mago »

Wyglądamy wieści o Lunce :kotek:
Awatar użytkownika
Witcha
Posty: 453
Rejestracja: 19 mar 2012, 14:08

Post autor: Witcha »

kciuki dla Luneczki!!!! :kotek:
Awatar użytkownika
Ania_83
Posty: 1415
Rejestracja: 27 lis 2011, 20:15

Post autor: Ania_83 »

Bardzo dziękuje za kciuki ale jeszcze się przydadzą.
Jestesmy juz po. Zabieg był ok 10 rano w przychodni Pazur poleconej przez naszą Doroszkę. Pani wet bardzo sympatyczna, mam też do niej kom w razie "w".
Odebralam ją po 16. Do tej pory się przewraca i nie umie chodzić w tym kubraczku. Pada na bok ze sztywnymi łapkami ;-( Tak strasznie mi jej szkoda. Generalnie jest tylko spokojna na moich rękach i na nich tez śpi.
Najgorsze ze nic u mnie jeszcze nie piła.
Napisze wiecej pozniej bo pisze jedna lewa reką, trzymajac na kolanach moją niunię ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-( ;-(
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Trzymaj się Ania. Wszystko będzie dobrze. W razie czego pisz tu co się dzieje albo dzwoń do Pani weterynarz. Tosiek (tak wiem, że kastracja to prostszy zabieg niż sterylizacja) po obcięciu jajek też był taki śpiący, spał mi na klatce z pyszczkiem wciśniętym w moją szyję. Trudno się patrzy na zwierzaka w takim stanie. Trzymamy tu razem z urwisem kciuki bardzo mocno. Informuj nas co i jak <ok> :kotek: :hug:
Awatar użytkownika
Gosia i Ira
Hodowca
Posty: 1683
Rejestracja: 25 lis 2008, 11:49
Kontakt:

Post autor: Gosia i Ira »

Kciuki mocno zaciskam Będzie dobrze Musi <ok>
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Post autor: Joanna P. »

Aniu, będzie dobrze :hug:

za kilka dni wszystko wroci do normy. Głaski dla dzielnej Lunki :kotek:
Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 2483
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Julcik »

Aniu :hug: głaski dla Luniaka :kotek:
Zablokowany