Julek i Zuza
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Tak a propos polowania na balkonie Twoich kotów przypomniał mi się taki wierszyk Haliny Poświatowskiej:
Oto jaśnieje wieniec: galaktyka...
Oto zanosi się na śpiew słowika,
Na głos miłości, obcy ziemskim więzom...
W jaśminach - szelest...
Kotka czarno-siwa
Czeka i myśli:
"Śpiewające mięso
Da znać za chwilę, gdzie go poszukiwać..."

Oto jaśnieje wieniec: galaktyka...
Oto zanosi się na śpiew słowika,
Na głos miłości, obcy ziemskim więzom...
W jaśminach - szelest...
Kotka czarno-siwa
Czeka i myśli:
"Śpiewające mięso
Da znać za chwilę, gdzie go poszukiwać..."
- yohjia
- Posty: 377
- Rejestracja: 02 wrz 2011, 19:46
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
kosanna, to jest "Nieporozumienie" Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej
Co nie zmienia faktu, że wiersz cudowny i tak pięknie opisujący kocie widzenie świata...to "śpiewające mięso"... <lol> - nic dodać nic ująć.
Poświatowską ja znam prawie na pamięć - oj pisała ona cudne wiersze o kotach (i nie tylko), w końcu zakochana była w kociastych jak my tu wszyscy na forum. Ciekawostką jest, że - jak ostatnio gdzieś przeczytałam - bardzo dużo pisarzy jest (lub było) kociarzami/kociarami - widać mają coś magicznego i wenotwórczego te stworzenia :-)
Wracając do Pośwaitowskiej - jej "ja mam pana boga w futrze, kiedy się przeciągam wzdłuż czuję jego palce wyprężone na grzbiecie (...)" to już klasyk
A ja uwielbiam jeszcze ten wierszyk (znalazłam kiedyś w necie, widniał jako anonim):
Szorstkie buziaki...
Mięciutki cień
Od mojej twarzy
Zaczyna dzień.
Szorstkie buziaki...
Zbudzi mnie jutro
Mój mały budzik
Spowity w futro
:-)
Poświatowską ja znam prawie na pamięć - oj pisała ona cudne wiersze o kotach (i nie tylko), w końcu zakochana była w kociastych jak my tu wszyscy na forum. Ciekawostką jest, że - jak ostatnio gdzieś przeczytałam - bardzo dużo pisarzy jest (lub było) kociarzami/kociarami - widać mają coś magicznego i wenotwórczego te stworzenia :-)
Wracając do Pośwaitowskiej - jej "ja mam pana boga w futrze, kiedy się przeciągam wzdłuż czuję jego palce wyprężone na grzbiecie (...)" to już klasyk
A ja uwielbiam jeszcze ten wierszyk (znalazłam kiedyś w necie, widniał jako anonim):
Szorstkie buziaki...
Mięciutki cień
Od mojej twarzy
Zaczyna dzień.
Szorstkie buziaki...
Zbudzi mnie jutro
Mój mały budzik
Spowity w futro
:-)
- yohjia
- Posty: 377
- Rejestracja: 02 wrz 2011, 19:46
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
mój kochany piwno-miodowy wytrzeszcz

czasem bywam w miarę poważna, potrafę nawet zapozować do zdjęć, żeby nikogo nie wystraszyć...

I tylko synuś mamusi dostrzegł nowy mebel, ba! nawet zniego skorzystał. Głównie z budki - Jelunek i jego zabawka nr 1, ta naj naj z najlepszych, czyli Jej Wysokość Gumka Do Włosów:



...i dziewuchę ja tam jutro posadzę <lol>


czasem bywam w miarę poważna, potrafę nawet zapozować do zdjęć, żeby nikogo nie wystraszyć...

I tylko synuś mamusi dostrzegł nowy mebel, ba! nawet zniego skorzystał. Głównie z budki - Jelunek i jego zabawka nr 1, ta naj naj z najlepszych, czyli Jej Wysokość Gumka Do Włosów:



...i dziewuchę ja tam jutro posadzę <lol>
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Już z góry przepraszam za <offtopic> Pomyliłam się oczywiście i bije się w pierś. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że jak byłam dzieckiem to miałam swoje dwa ulubione tomiki wierszy, które znałam na pamięć jeden właśnie Pawlikowskiej a drugi Poświatowskiej i wiersze pamiętam, a autorów o zgrozoyohjia pisze:kosanna, to jest "Nieporozumienie" Pawlikowskiej-JasnorzewskiejCo nie zmienia faktu, że wiersz cudowny i tak pięknie opisujący kocie widzenie świata...to "śpiewające mięso"... <lol> - nic dodać nic ująć.
Poświatowską ja znam prawie na pamięć - oj pisała ona cudne wiersze o kotach (i nie tylko), w końcu zakochana była w kociastych jak my tu wszyscy na forum. Ciekawostką jest, że - jak ostatnio gdzieś przeczytałam - bardzo dużo pisarzy jest (lub było) kociarzami/kociarami - widać mają coś magicznego i wenotwórczego te stworzenia :-)
Wracając do Pośwaitowskiej - jej "ja mam pana boga w futrze, kiedy się przeciągam wzdłuż czuję jego palce wyprężone na grzbiecie (...)" to już klasyk
A ja uwielbiam jeszcze ten wierszyk (znalazłam kiedyś w necie, widniał jako anonim):
Szorstkie buziaki...
Mięciutki cień
Od mojej twarzy
Zaczyna dzień.
Szorstkie buziaki...
Zbudzi mnie jutro
Mój mały budzik
Spowity w futro
:-)
ten kot nie lubi aby mu głaskać
metafizyczne futro pod włos
on zjadł już wszystkie światy
teraz tłuszczem obrosły zasypia
śni mu się wielki czarny niebyt
bo pomrukuje i porusza końcami wąsów
Ten Poświatowskiej (chyba, bo już sobie nie ufam)! :-)
Głaski dla Twoich kotów!
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- yohjia
- Posty: 377
- Rejestracja: 02 wrz 2011, 19:46
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
no niestety - dziewucha do dziś olewa nowy drapak <diabeł> Niewdzięcznik jeden no!
Zdjęcie całego drapaka jest O TU - KLIK :-)
Zdjęcie całego drapaka jest O TU - KLIK :-)