Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Britabby

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Post autor: yamaha »

<ok> za jak najlepsze rozwiazanie !
(a jakby co, i naprawde miejsca na kuwete nie bylo, to ja chetnie Vincent'a przyjme pod moj dach... <gwiżdże> No dobra, juz mnie tu nie ma :axe: )
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

<ok> <ok>

siła wyższa Agusiu <mrgreen> u mnie też jest od rzeczy ale koty mają komfortowo :ok:

:hug:
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

Kuweta stanęła w przedpokoju. No i co kuwetowy strażnik siedzi w środku. Co chwilę wychodzi i opiekuje się Frycusiem, który odsypia narkozę, a potem wraca "do budy".

Generalnie wszystko poszło dobrze, chłopczyk dostał 1/3 dawki narkozy. Zasnął bardzo szybko, po zabiegu wybudził się równie prędziutko. Wróciliśmy do domu koło 13. Był troszkę zakręcony, próbował chodzić, ale doopka zakręcała więc wszedł do mnie na kolana i zasnął. Potem przeprowadził się z moją pomocą do rozety. Od czasu do czasu wstawał na śpiocha i próbował się przemieszczać (tzn chodził w kółko rozety i układał splątane nóżki). Teraz od 16 śpi w fotelu. Podaję mu wodę zakraplaczem, bo widzę, że spragniony, co chwilkę przez sen mlaska jęzorkiem i próbuje lizać.

Zastanawiam się co zrobić w nocy, bo Vincuś intensywnie chce go umyć i robi podchody. Pilnujemy go na zmianę z Robertem, tzn siedzimy na podłodze koło fotela, a Vini co chwilę się zakrada i próbuję liznąć mu wydmuszki. :-/

Frodo chodzi i furczy niezadowolony.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Bardzo się cieszę, że wszystko się tak dobrze udało <klaszcze> ! Biedak mały skołowany jest, na pewno szybko wróci do siebie. Proszę o pogłaskanie ode mnie rekonwalescenta :kotek:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

No rozumiem furczących chłopaków.. utrata jajek to dla facetów żadna rewelacja ;-))
Cieszę się, że Frycek w dobrej formie choć taki zakręcony jak mały gwoździk. Trzymam kciuki żeby strażnik zostawił w końcu kuwetę w spokoju i żeby wszystko w domku się uspokoiło. Spokojnej nocy! <ok>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Fajnie, że już najgorsze za Wami. Teraz tylko Friccuś odeśpi i wszystko będzie ok.
Głaski dla dzielnego miśka :kotek:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

:kotek: :ok:
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

no to najgorsze już za Wami :hug: i jak to się mówi, do wesela się zagoi ;-)) :kotek:
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Post autor: Joanna P. »

Aguś, dobrze, że już po wszystkim i Frycuś odpoczywa. Jutro juz będzie w pełnej formie :kotek:

Mam nadzieję, że kuwetkowe sprawy i wszystkie inne też się ułożą :ok:

Nie mam pojęcia w jaki sposób, ale u mnie zabieg spowodował, że pies oszalał i "zakochał się" w Guciu. W przypadku Mumka było tak samo - Berni za nim biegał krok w krok, tak jak teraz za Guciem, kompletnie zakręcony, a minęło mu po kilku tygodniach :-)
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Joanna P. pisze: Nie mam pojęcia w jaki sposób, ale u mnie zabieg spowodował, że pies oszalał i "zakochał się" w Guciu. W przypadku Mumka było tak samo - Berni za nim biegał krok w krok, tak jak teraz za Guciem, kompletnie zakręcony, a minęło mu po kilku tygodniach :-)
Może posmarowali Twoim kotom miejsce po jajkach jakimś afrodyzjakiem? <shock> <serce>
Zablokowany