Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
40 to jest na dworze, w cieniu (w sloncu wole nie sprawdzac <strach> )
W domu na gorze jest 29, na dole jakies 25 (nie mam termometru na dole).
Tyle bylo siedzenia w garazu mojego kota (jest juz z powrotem na gorze).
I jakby zeby na przekor temu, co napisalam, zasiadla najspokojniej zajadac chrupki... <lol>
Aha ! Puszeczke z cielecina Missy w czwartek zjadla <zakochana> (kurczak zdecydowanie nie wchodzi....)
Dziekuje, Sheba
W domu na gorze jest 29, na dole jakies 25 (nie mam termometru na dole).
Tyle bylo siedzenia w garazu mojego kota (jest juz z powrotem na gorze).
I jakby zeby na przekor temu, co napisalam, zasiadla najspokojniej zajadac chrupki... <lol>
Aha ! Puszeczke z cielecina Missy w czwartek zjadla <zakochana> (kurczak zdecydowanie nie wchodzi....)
Dziekuje, Sheba
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
No najgorzej ze tych wakacyjnych tez specjalnie nie ma....
Wakacje byly fajne, zaczelismy od soboty na super basenie, takim ze zjezdzalnia, "pradem" wodnym, jaccuzi....
Potem, w niedziele, splyw kajakowy po Loarze - bylo REWELACYJNIE (nawet ja, z moimi BARDZO wysportowanymi ramionami
, dalam rade <tańczy> )
Ale aparat zawsze nie "pod reka" (no na kajak sie balismy brac, wiadomo, szkoda by bylo "utopic").
JA chce jeszcze z tydzien urlooopu
Wakacje byly fajne, zaczelismy od soboty na super basenie, takim ze zjezdzalnia, "pradem" wodnym, jaccuzi....
Potem, w niedziele, splyw kajakowy po Loarze - bylo REWELACYJNIE (nawet ja, z moimi BARDZO wysportowanymi ramionami
Ale aparat zawsze nie "pod reka" (no na kajak sie balismy brac, wiadomo, szkoda by bylo "utopic").
JA chce jeszcze z tydzien urlooopu
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Ze mnie to strasznie kiepski sportowiec, wiec przyznam szzerze, ze troche sie balam, ze mi ramiona nie wyrobia, a tu - chcac nie chcac, kajak trzeba do bazy oddac, wiec nie ma mozliwosci zatrzymania sie w polowie drogi <lol> No i 8 nas bylo, wiec rytm trzeba trzymac!
Ale jako ze to kajaki podwojne, wiedzialam, ze na moja druga polowe bede mogla w razie problemow liczyc.
A problemow nawet nie bylo - bo splyw "zarzadzilismy" naprawde "wakacyjny" : wiecej dnia spedzilismy chyba na zatrzymywaniu sie na kapiel, wyglupach i podjadaniu slodyczy niz na samym "szuflowaniu"
Ale jako ze to kajaki podwojne, wiedzialam, ze na moja druga polowe bede mogla w razie problemow liczyc.
A problemow nawet nie bylo - bo splyw "zarzadzilismy" naprawde "wakacyjny" : wiecej dnia spedzilismy chyba na zatrzymywaniu sie na kapiel, wyglupach i podjadaniu slodyczy niz na samym "szuflowaniu"