No niby od DZISIAJ....
Jest rzeczywiscie troszke chlodniej, ale i tak termometr bardzo zbliza sie do 30°C (niby mialo byc 26-27).
Za to na week-end zapowiadaja burze (normalka, po takich upalach, musi lunac).
Cos moze sprobuje obfocic wieczorkiem, bo teraz, jak pojechalam na obiad, to Missy tylko na 5 minut z garazu wyszla, zeby z Pancia sie pomiziac.... <zakochana>
Osz kurcza , to masz zgryz z tą swoją pięknotką... chyba bym po nocach nie spała i się zamartwiała ... na szczęście zdaje mi się Ty jakoś spokojniej do tego podchodzisz...
Kot nie lubi mięcha.... <shock> teraz już zapamiętam
Missy je zupelnie normalne dawki suchego (RC Kitten i Mastery Kitten), wiec nie przejmuje sie specjalnie, ze niektore puszki nie wchodza (bardziej mnie "zlosci" wyrzucanie, bo od dziecinstwa mam wpajane, ze jedzenie sie CENI i do smietnika nie wyrzuca).
A poza tym, to moje male kociatko ma raptem 9 miesiecy i wazy dobrze ponad 4kg, wiec chyba do "koscistej" jej daleko <lol>
Mnie też uczono, że jedzenia się nie wyrzuca, taka szkoła
Dobrze, że je suchą, bo u mnie nawet z tym były problemy, no i wagę rzeczywiście ma daleką od zagłodzonej bidulki <lol>
Po prostu ma dziewczyna wymagania <mrgreen>
no dobraaa... ja wiem, że mam małą pierdółkę , chyba wszystkie koty na tym forum w jej wieku więcej ważyły, ale i tak ją kocham , a może nie " i tak" - kocham i już
Na tym forum kocia miłość może kwitnąć bez opamiętania - to jest super