Tosiek & Morus, czyli dwa diabły pod jednym dachem
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Heh, mleczko robi furorę <tańczy> Tosiek zazdrosny nie jest - bo swoją porcję mleczka dostał do miseczki. Patrzył się gdy karmiłam Morusa i pewnie myślał sobie, że jakieś dziwadła wyprawiamy
Coraz częściej przychodzi nad ranem się do mnie poprzytulać mój Tosiek kochany.. tak mi tego brakowało.
Natomiast po ostatnim odrobaczeniu Cestalem (a nie jak wcześniej vetminthe) okazało się, że Morusek miał prawdopodobnie tasiemca - bo jak inaczej nazwać taki bardzo dłuuugi biały zwój w qpalku? Jestem już po rozmowie z wetką, na szczęście nie ma pcheł, kupa Tośka (bo też był odrobaczany w tym samym czasie) idealna. No nic. Szkoda, że nie dostaliśmy tego preparatu na początku, może udałoby się to wykryć szybciej i wyleczyć. Czeka nas zatem jeszcze jedno odrobaczanko za 2 tygodnie. Rety jaka z niego przylepa. Morus pisze tego posta razem ze mną i równie ciepło Was pozdrawia!
Natomiast po ostatnim odrobaczeniu Cestalem (a nie jak wcześniej vetminthe) okazało się, że Morusek miał prawdopodobnie tasiemca - bo jak inaczej nazwać taki bardzo dłuuugi biały zwój w qpalku? Jestem już po rozmowie z wetką, na szczęście nie ma pcheł, kupa Tośka (bo też był odrobaczany w tym samym czasie) idealna. No nic. Szkoda, że nie dostaliśmy tego preparatu na początku, może udałoby się to wykryć szybciej i wyleczyć. Czeka nas zatem jeszcze jedno odrobaczanko za 2 tygodnie. Rety jaka z niego przylepa. Morus pisze tego posta razem ze mną i równie ciepło Was pozdrawia!
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY