<lol> Kasiu, u nas coś się przedłuża. Michałek stwierdził, że jest jeszcze za malutki i nie wychodzi. Podobno waży 2,7 kg wg USG. Chyba chce zawiązać jeszcze sadełko.
Co by nie było, że siedzę w domu i nic nie robię <mrgreen>
KOT ALPINISTA
tak nawiasem mówiąc, chłopaki umilają mi czas i dostarczają rozrywki. Chyba też chcą abym szybciej urodziła. Ciekawe jak długo wytrzymają kołki od karnisza.
Myslisz, ze Michalek tak bardzo na serio wzial to nasze niedawne gadanie o dluzszym urlopie od przyszlego roku i czeka na styczen ? <rotfl>
<ok> za Was oboje !
A kiciaki na karniszu sa <zakochana> <zakochana>
No i mamy kolejny dowód na to, że brytki bywają zdecydowanie nasufitowe <mrgreen> Frycek szaleje! Jak on tam wlazł w ogóle? Bo przecież widać, że nie po zasłonce.
Michałku rośnij, rośnij chłopczyku, tak chociaż do 3 kilo dobij a potem już nie męcz mamusi i wyskakuj żwawo
ja juz myślałam ,że Kolorus jest największym diabolcem wcielonym taki chory ,a wszędzie musi tą swoja dupke wpakować juz tyle razy go ściagaliśmy z miejsc naszym zdaniem nie osiagalnych nie wiem jak te kociszony to robią <mrgreen>
Ja w ten sposób prawie nie mam firan ,a zasłony też w zasadzie skasowałam przeszłismy na rolety i żaluzje ALE one mają łańcuszki do ściagania <lol>