Vitali II von Sturmcastle

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Żabku nasz wspaniały :pies: <serce> Witajcie z powrotem!
Biedna Tikka przeżywa rozstania ze swoją Pańcią :kotek: Ale bilans 3x3 nie jest chyba jeszcze najgorszy. Trzymam kciuki żeby wszystkie futerka wróciły do zdrowia. I czekam na zdjęcia kociej ferajny!
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Ada masz pięknego Żabka :pies:
Życzę szybkiego powrotu do zdrówka dla ogonków <ok>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Ada trzymam kciuki, żeby trójeczka pod specjalnym nadzorem wróciła do pełni zdrowia i sił <ok>
Cieszę się, że Sapcio taki szczęśliwy i już choróbsko przegonił zostawiając je w jeziorze :-)
Głaski posyłam dla całego stadka :kotek: :pies:
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- najbardziej radosna nowina; przyszły wreszcie zamówione drzwi i kończymy wreszcie remont, uff,,,odetchniemy wszyscy...no i Tikulina może przestanie się w koncu stresować, wczoraj wet powiedział, że może ją dodatkowo nakręcaja odglosy z korytarza, bo przy jednych drzwiach to wszystko słychać, a my stare drzwi wywaliliśmy parę tygodni temu, bo myślałam, że jak kupie w sklepie to mi przywiozą od razu,,,,ale okazało się, że po zakupie czeka się do 4 tygodni , bo drzwi są ale u producenta...o matulu, gdzie tu logika??? <shock>
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

Trzymam kciuki za zdrowie kotów!
A widzę, że Sapcio był w psim raju! <zakochana> <serce>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

i ja z kciukami za zdrowie dołączam :kiss: Cudna jest Wasza psina, ma taki pychol uśmiechnięty :pies:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

I jak tam z nowymi drzwiami? Może jakieś zdjęcia Twojej kociej gromadki - wiem, wiem, że masz teraz urwanie głowy a koty trzeba doprowadzić do "porządku", ale tak się bardzo za nimi stęskniłam <oops> <gwiżdże>
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- drzwi - po wielkich peturbacjach nareszcie wstawione... :-)
- ja niestety mieszkam w bloku budowanym na "hurraaa" za czasów Gierka, kiedy modne było przekraczanie wszelkich norm, więc efekt tego jest iście Barejowski - a więc - futryny po byku- metalowe zalane betonem w podłodze, żeby je ruszyć trzebaby zburzyć część ścian i wycinać od podłogi piłą do metalu a to, ze względu na koty odpadło od razu w moich planach...większość propozycji mojego fachmana odpadła, bo nie dajmy się sfiksować - dla mnie ich spokój ważniejszy od prostych ścian, a więc musiał bidny facet heblować drzwi (heblem ręcznym sprzed kilkudziesięciu lat), żeby wpasować w krzywo osadzone futrynyte nieszczęsne drzwi...heblował na korytarzu blokowym, bo w mieszkaniu heblowanie zbyt inspirowało moje stwory - więc co chwilę wnoszenie i wynoszenie na korytarz, przymiarka, klęcie- co to za wariat wstawił futrynę z ukosem 5 mm.... <shock> itp atrakcje.... <lol>

- natomiast drzwi łazienkowe musiały być heblowane całkowicie, bo moja stara futryna jest węższa o cały centymetr od obecnych i takich cienkich drzwi się nie produkuje,,,,,facet się nagimnastykował bardzo ale chylę czoła, wszystko dostrugał i doheblował na tip-top ( oczywiście drzwi musiałam kupić z pełnego drewna, bo te sklejkowo pażdzierzowe rozpadłyby się na samym początku , już podczas docinania w stolarni)....

- ale mogę teraz obwieścić, remont zakończony, moj przedpokoj jest piękny, fajnie wyciszony, z miejscami do relaksu dla kociastych.... :-)

- Tika już sobie nic nie wylizuje i nie wygryza, strupek już zszedł i widać, ze wszystko ustępuje,,,, <ok> mój wet z tytułem dr jest naprawdę niesamowity ...]

- Baranek z Vitkiem mają zakraplane uchole i nie muszę ich wcale czyścić bo to przejął Sapo i myje im uszka parę razy na dzień,,,troskliwie też przejął mycie Tiki tak, że nie wiem co bardziej jej pomogło,,,, ;-))

- patrząc na dywan to chyba zmiana sierści zastała zakończona...ufff.....

- Baranek pięknie się wybarwia czym mnie totalnie zaskoczył, bo myślałam , że Selkirki mają inaczej niż ragdolle, a on zmienia teraz kolorki i pięknieje z dnia na dzień....główka nabrała wyrazistości, oczy się jeszcze powiększyły i wybarwia się piękny płaszczyk na grzbiecie- bardzo ściemniał i przypomina teraz mocno przyprószone srebro, główka i podwozie pozotało bielusieńkie i białe skarpetki są także białe, natomiast łapuchy robią sie czarniawe i ogon ściemniał zdecydowanie,,,,niestety wszystko wskazuje na to, ze Muffin będzie należał także do tych bardzo tęskniących kotow i chyba pójdzie w ślady Tiki podczas moich wyjazdów ( może mieć problemy psychosomatyczne),podczas mojego niebytu jego ogon bardzo się przerzedził, zwłaszcza końcówka przypomina łysą lisią kitę,,,,, :-(
- tak że i Baranek też dostaje witaminy z tą różnicą, że Tika pięknie wszystko połyka a on pięknie wszystko wypluwa i muszę sie nieżle nagimnastykować, żeby mu w paszydle coś zostało.....

- obiecuję obfocić cale stado, ale jeszcze nie teraz- obecnie zabieram sie za rozpakowywanie worów z dobrem wszelakim i ułożenie ciuchów w szafach, bo zlikwidowałam pawlacz i teraz musimy wszystko inaczej poupychać, a kociaste jak zwykle bardzo mi pomagają, nie zawsze po mojej myśli, wiec muszę mieć oczy dookoła glowy, bo jak zapomnę zamknąć szafkę to wszystko na powrót ląduje na dywanie ku ogólnej uciesze moich stworów..... :-P

- w międzyczasie rozglądam się za domkiem na wsi, gdzie moje towarzystwo mogłoby zaznać odrobiny życia na wolnoćci - (ograniczonej wolierą) i myślę, że w przyszłym roku powinniśmy się przenieść na lato już tam.....i może wtedy spełni sie marzenie Sapo o pieknej maleńkiej pani pieskowej, która będzie mu wisiała przy uszach i wyżerała smakołyki.....

- miłego popołudnia :roza:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Post autor: kotku »

Gratuluję zakończonego remontu <klaszcze> Podziwiam fachmana od drzwi <shock> Wiem co to znaczy próbować poradzić sobie z takimi futrynami.. istne szaleństwo.

Czekam w takim razie cierpliwie na zdjęcia i cieszę się ogromnie, że kociaste wracają do formy :kotek: Sapcio teraz zaprowadzi swoje porządki, sprawdzi stan wszystkich uszu i futerek i już całkiem niedługo wszystko wróci do normy :pies: <zakochana>
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Post autor: Ada »

- niech się spełni...amen.... :-)

- Kotku, pod koniec pazdziernika będę w Krakowie, mam warsztaty dla absolwentów ASP - może się spotkamy na kawie gdzieś w Piwnicy lub kafejce ????
Zablokowany