Ich troje
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
daj mu czas ... spokojnie .... moja mała też nie dawała się dotknąc ...
głaskaj Leonka jak najczęściej, choc pewnie będzie biegał oczami tylko za maluchem ...
nie martw się ... oswoi się ... popraw mu humorek i daj mu jego ulubione jedzonko albo smakołyka ... <mrgreen>
Fajnie że jesteście już razem ... <klaszcze> <klaszcze> <klaszcze>
głaskaj Leonka jak najczęściej, choc pewnie będzie biegał oczami tylko za maluchem ...
nie martw się ... oswoi się ... popraw mu humorek i daj mu jego ulubione jedzonko albo smakołyka ... <mrgreen>
Fajnie że jesteście już razem ... <klaszcze> <klaszcze> <klaszcze>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Przyjechaliśmy przed 20-tą do domu. Postawiłam małego u syna w pokoju w transporterze. Otworzyłam transporter i zostawiłam go w spokoju. Podszedł pies i Gareth go ofukał, podszedł Leon i zrobił to samo. Leon przerażony wycofał się prawie pełzając. Zamknęliśmy drzwi z pokoju i maluch odważył się wyjść. Zwiedził pokój, wskoczył na parapet i śpi. W między czasie, gdy się przebudził pospacerował sobie po moim synu, pomruczał mu, wywalił brzucho i chciał, żeby go miziać. Nastolatek zachwycony <mrgreen>
Maluch czuje się bardzo swobodnie no ale ze względu na Leosia narazie będzie w jednym pokoju.
Pies ma go w nosie, młody ma w nosie wszystko, Leon przerażony - to pierwsze chwile Garecika w naszym domu <gwiżdże>
Co jeszcze mogę powiedzieć to to, że jest niesamowitym pieszczochem. W czasie drogi popłakiwał, uspakajał się tylko jak go brałam na ręce. Wtulał się we mnie i zasypiał na chwilę. Cudowny jest <zakochana> <zakochana> <zakochana>
No i oczekiwane przez Was zdjęcie:

Maluch czuje się bardzo swobodnie no ale ze względu na Leosia narazie będzie w jednym pokoju.
Pies ma go w nosie, młody ma w nosie wszystko, Leon przerażony - to pierwsze chwile Garecika w naszym domu <gwiżdże>
Co jeszcze mogę powiedzieć to to, że jest niesamowitym pieszczochem. W czasie drogi popłakiwał, uspakajał się tylko jak go brałam na ręce. Wtulał się we mnie i zasypiał na chwilę. Cudowny jest <zakochana> <zakochana> <zakochana>
No i oczekiwane przez Was zdjęcie:

- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
czekoladuś prześliczny ...
wiem co czujesz ... z jednej strony radośc z malucha, a z drugiej człowiek się martwi o rezydenta ... :-P i nijak tego połączyc się nie da ... <lol>
maluch da sobie radę ... opanuje pokój syna, pozna wszystkie kąty i zakamarki ...
przez ten czas Leonek oswoi się trochę z zapachem malucha, z jego obecnością i będzie łatwiej jak drzwi się otworzą ... <mrgreen>
a czekoladuś też z zapaszkiem się zapozna ... głaskaj ich i wymieniaj zapachy ...
nic się nie martw na zapas, spokojnie i cierpliwie ... muszą się oswoic z nową sytuacją
<ok> <ok> <ok> trzymam kciuki :-)
a miejscówkę sobie znalazł taką samą jak Izar <mrgreen>
parapet okienny - to chyba strategiczne miejsce ... <lol>
wiem co czujesz ... z jednej strony radośc z malucha, a z drugiej człowiek się martwi o rezydenta ... :-P i nijak tego połączyc się nie da ... <lol>
maluch da sobie radę ... opanuje pokój syna, pozna wszystkie kąty i zakamarki ...
przez ten czas Leonek oswoi się trochę z zapachem malucha, z jego obecnością i będzie łatwiej jak drzwi się otworzą ... <mrgreen>
a czekoladuś też z zapaszkiem się zapozna ... głaskaj ich i wymieniaj zapachy ...
nic się nie martw na zapas, spokojnie i cierpliwie ... muszą się oswoic z nową sytuacją
<ok> <ok> <ok> trzymam kciuki :-)
a miejscówkę sobie znalazł taką samą jak Izar <mrgreen>
parapet okienny - to chyba strategiczne miejsce ... <lol>
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
No i doczekałaś się
Super, że czekoladka tak szybko się aklimatyzuje
Powtórzę za Margitą: wymiana zapachów, a także wspólne zabawy i jedzenie to ważne aspekty, które pozwalają na integrację stada. To rezydent wymaga teraz Twojej uwagi i dopieszczania. Ale to zapewne wiesz, a mnie pozostaje trzymać mocno kciuki za to, żeby wszystko szło po Twojej myśli <ok>
Moc głasków dla zwierzaków, szczególnie dla dzielnej i ślicznej czekoladki

Powtórzę za Margitą: wymiana zapachów, a także wspólne zabawy i jedzenie to ważne aspekty, które pozwalają na integrację stada. To rezydent wymaga teraz Twojej uwagi i dopieszczania. Ale to zapewne wiesz, a mnie pozostaje trzymać mocno kciuki za to, żeby wszystko szło po Twojej myśli <ok>
Moc głasków dla zwierzaków, szczególnie dla dzielnej i ślicznej czekoladki
-
Mysza
- Hodowca
- Posty: 455
- Rejestracja: 14 sie 2009, 08:27
- Hodowla: Forastero*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: prawie Kraków
- Kontakt:
Ja bardzo współczuję Leonowi, bardzo ale....
jak sobie wyobraziłam to małe coś fukające na wielkiego kocura, który potem daje dyla <lol>
sorry Leon <oops>
Podejrzewałam, ze się obrazi, ale nie sądziłam, że sam nie nasyczy.
Teraz pewnie będzie na was syczeć nawet. I mieć focha. I będzie obrażony. A państwo będą na kolankach przepraszać i smakołyki podsuwać. I tłumaczyć i głaskać. A Leon pewnie dopiero po kilku dnach da się przebłagać z miną "znajcie moją łaskawość". I kto tu rządzi? ;)
cxvju';cvkkkkkkkkkkkkkkk - Ginewra pozdrawia brata ;)
Przejdzie mu za dni kilka albo i za tydzień.
Jak mały będzie spał w osobnym pokoju to dajcie mu do kuwety trochę brudnego żwirku od Leona, zeby wiedział gdzie się załątwić i sobie obwąchał.
A jutro możecie dać grudkę Garetowego żwirku Leonowi obwąchać.
Tulił sie i mruczał i dał brzuch? No dumna jestem z mojego chłopczyka <zakochana>
jak sobie wyobraziłam to małe coś fukające na wielkiego kocura, który potem daje dyla <lol>
sorry Leon <oops>
Podejrzewałam, ze się obrazi, ale nie sądziłam, że sam nie nasyczy.
Teraz pewnie będzie na was syczeć nawet. I mieć focha. I będzie obrażony. A państwo będą na kolankach przepraszać i smakołyki podsuwać. I tłumaczyć i głaskać. A Leon pewnie dopiero po kilku dnach da się przebłagać z miną "znajcie moją łaskawość". I kto tu rządzi? ;)
cxvju';cvkkkkkkkkkkkkkkk - Ginewra pozdrawia brata ;)
Przejdzie mu za dni kilka albo i za tydzień.
Jak mały będzie spał w osobnym pokoju to dajcie mu do kuwety trochę brudnego żwirku od Leona, zeby wiedział gdzie się załątwić i sobie obwąchał.
A jutro możecie dać grudkę Garetowego żwirku Leonowi obwąchać.
Tulił sie i mruczał i dał brzuch? No dumna jestem z mojego chłopczyka <zakochana>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Ja z gory przepraszam, ale tak jak Mysza : wyobrazam sobie to male kurdupelstwo (przeslodkie, swoja droga <zakochana> ), bez najmniejszego nawet zazenowania fukajace na psa, potem na Pana Leona
Normalnie tyran
dla Leonka, bidulek, koci swiat mu postawili do gory nogami !
Ale bedzie dobrze, tylko czasu i cierpliwosci, Beciu !
Piekne masz kiciaste <ok>
Normalnie tyran
Ale bedzie dobrze, tylko czasu i cierpliwosci, Beciu !
Piekne masz kiciaste <ok>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Pierwsza noc za nami. Garecik bez problemu. Ładnie je, kuwetkuje, bawi się. Straszny przytulas z niego <serce>
Leonek natomiast cały czas czuwa, nasłuchuje, wypatruje. Je tylko jak mu podam miski w najodleglejszy kąt, kuwetę musiałam mu przynieść na balkon(rano jak otworzyłam balkon to biegiem tam poleciał). W nocy czuwał, cały czas leżał, siedział przy mnie. Nie wiem czy on coś spał
Margita, jest dokładnie tak jak mówisz. Wielką radość z drugiego koteczka przytłacza troska o rezydenta.
Mysza, my też byliśmy trochę zaskoczeni, że to młody pogonił starszego. Byłam przekonana, że będziemy musieli pilnować, żeby Leon Garethowi nic nie zrobił tymczasem martwię się o mojego jak się okazało totalnie ciapowatego Leona. No i nie powiem, chłopaki się nabijają, że taka dupa z niego
No i trochę zdjęć
Dowód na to, że byłem w kuwetce

Umyłem się

pobawiłem się troszkę

Zdjęcia średniej jakości ale myślę, że lepiej takie niż żadne 8-)
Leonek natomiast cały czas czuwa, nasłuchuje, wypatruje. Je tylko jak mu podam miski w najodleglejszy kąt, kuwetę musiałam mu przynieść na balkon(rano jak otworzyłam balkon to biegiem tam poleciał). W nocy czuwał, cały czas leżał, siedział przy mnie. Nie wiem czy on coś spał
Margita, jest dokładnie tak jak mówisz. Wielką radość z drugiego koteczka przytłacza troska o rezydenta.
Mysza, my też byliśmy trochę zaskoczeni, że to młody pogonił starszego. Byłam przekonana, że będziemy musieli pilnować, żeby Leon Garethowi nic nie zrobił tymczasem martwię się o mojego jak się okazało totalnie ciapowatego Leona. No i nie powiem, chłopaki się nabijają, że taka dupa z niego
No i trochę zdjęć
Dowód na to, że byłem w kuwetce

Umyłem się

pobawiłem się troszkę

Zdjęcia średniej jakości ale myślę, że lepiej takie niż żadne 8-)