Podroz przebiegla calkiem spokojnie, maluszek troszke marudzil, ale nie bylo zle, jak zaczynalam go miziac to przysypial, a pod koniec zasnal na dobre i spal spokojnie przez godzine <mrgreen>
W domu wybral sobie nasza sypialnie do stacjonowania i nie chce z niej wychodzic <lol>
Troszke popiskuje i widac, ze szuka braci i calej rodzinki, ale staramy sie mu umilic czas i caly czas sie z nim bawimy.
Juz zdazyl zjesc duuuza porce miesa, cos czuje, ze mamy maly odkurzacz <mrgreen> Wsuwal az mu sie uszy trzesly :-) Popil tez troszke wody.
Ale kuwety jeszcze nie zapelnil <mrgreen>
A poza tym jest cudowny, kochany, milusinski, przylepa taka <zakochana>
