Bentley - niebieski brytyjczyk

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Post autor: kosanna »

Ja też byłam zupełnym laikiem, jak kupowałam Meg. Gdyby mój kuzyn pokazał mi jakiegoś innego kota akurat bez rodowodu, a ja bym go pokochała "od pierwszego wejrzenia" tak jak Meg, to też bym go kupiła. Nie miałam pojęcia o niczym zwiazanym z kotam przed Meg, nie tylko rasowymi tylko każdymi. Tak, że z tym potępianiem, to "pojechałaś po bandzie" ;-)) :-) Rodowód jak dla mnie jest w ogóle mało istotny, co innego sie liczy. Głaski dla szczęściarza! :kotek:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Post autor: Becia »

Oj Lenka, Lenka :hug: Czy gdyby Bentley miał rodowód bardziej byś go kochała? Czy nas wszystkich bardziej by zachwycał gdyby był z rodowodem? Nie wydaje mi się <mrgreen> Masz cudownego kocurka <zakochana>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Post autor: Agnes »

mina zaskoczonego Bentleya- boska <mrgreen> Lena, trafił Ci się cudny puchaty skarb, rodowód w tej sytuacji nie ma znaczenia :-) za nim znalazłam to forum, nie wiedziałam, jakie to ważne i gdybym znalazła takiego kotka jak Lumi bez papierów, w ogóle bym się nie zastanawiała. Ale w IE jest trudniej o brytka, jest kilka hodowli i to wszystko... Najważniejsze, że Bentley wyrósł na pięknego kawalera, jest zdrowy i że między Wami jest <serce>

:-)
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Post autor: Kamiko »

Jak tak bardzo chcesz to masz :bicz: <lol>
Trudno że niebieski <mrgreen> ale i tak piękny :-)
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Bez względu na to, czy miałby rodowód, czy nie bym go kochała tak samo i chyba nawet widać, że mam fioła na jego pukcie <lol> . Tylko teraz patrząc spokojnie na tą sytuację cieszę się, że mieliśmy szczęście, bo Bentley jest zdrowy, miał wszystkie szczepienia, badania itp i przyjechał do nas mając 13 tygodni. Osoby, które rozmnażają kociaki bez hodowli często je oddają w 10-11 tygodniu i często okazuje się, że są poważnie chore, pamiętam, jak jechaliśmy na wykonanie badań i bałam się, że "coś" wyjdzie i będziemy bezradni :-( .
Kamiko czemu szkoda, że niebieski <lol> ? To nie Twój "kolor"? Ja muszę przyznać, że zawsze marzyłam o niebieskim brytyjczyku ;-))
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

Na szczęśćie Lenka doszłaś do właściwych wniosków :ok:

Kocurek śliczny , mąż wspaniały facet , kochasz obu dwóch i tak trzymaj dalej <mrgreen>

Gdybym była taka mądra w sprawach kocich jak jestem dzisiaj tez nie dałabym sobie wcisnąć chorego kocurka którego zresztą dzisiaj kocham wręcz nad życie wielka to moja miłość i ogromna słabość najcudowniejsza istotka na czterech łapkach <serce> Kaluchna oczywiście ma drugą połówkę serducha ale ona to mój najukochańszy łaputek i słoneczko kochane.

A zresztą my tu w większości mamy takiego samego bzika :ok:
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Dziś Bentley kończy 11 miesięcy, jak to szybko zleciało. Za miesiąc będzie miał rok <shock> .

Obrazek


Jutro znowu jedziemy do weta, bo katar się odnowił, a dokładnie oddychanie jest słyszalne jakby nosek był zatkany:-(
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Post autor: Danusia »

No chłopaku zdróweczka Ci życzę pięknościówa z Ciebie jest jak sie patrzy no ,a katar to Tobie nie przystoi <mrgreen> bidulinda.

Wredna pogoda teraz jest.
U mnie jakis kosmos z kaloryferami sie dzieje jak jest chłodniej sa zimne jak cieplej to ciepłe :-x <zły>

Lenka Rutinoscorbin 1 tabletka wieczorem moje miśki dostają tak od wakacji . pamietaj o kaloryferach może za sucho ma szkrab , ja mam wszędzie różne cuda na kaloryferach i nawilżacz :ok:
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Bentleyku, ty już prawie dorosły jesteś! Z okazji 11 miesięcy życzę ci dużo zdrówka, żeby pańcia nie musiała się o ciebie martwić :kotek: Ach te katarki u naszych ogonków... u mnie to samo :-(
Danusiu ten rutinoscorbin tak normalnie podawać po jednej tabletce? jak długo? Przepraszam Lenko za <offtopic>
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Post autor: Miss_Monroe »

Asiu Rutinoscorbin jedna tabletka wieczorem ;-)) Rozmawiałam o tym z Danusią, jutro poproszę weterynarz, aby nas nauczyła podawać tabletki.
Zablokowany