Effy i Tori :)
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Historia z wczorajszej nocy:
Effy postanowiła kolo 3 nad ranem się pobawić, bo wyspana, wypoczęta i czas najlepszy na fikołki
Najpierw ciche mruczenie przy uchu, moim, TŻ -a .. potem pomiaukiwanie, potem skok na brzuch i spacer ostentacyjny pt: jak nie wstaniesz TAK będę chodzić!
A na końcu w akcie desperacji poszła walić łapą w dekoracyjną blachę , która idealnie nadawała się do funkcji gonga <diabeł>
Taki to właśnie aniołek, po gongu już wstałam <diabeł>
Effy postanowiła kolo 3 nad ranem się pobawić, bo wyspana, wypoczęta i czas najlepszy na fikołki
A na końcu w akcie desperacji poszła walić łapą w dekoracyjną blachę , która idealnie nadawała się do funkcji gonga <diabeł>
Taki to właśnie aniołek, po gongu już wstałam <diabeł>
- asiunia0312
- Posty: 1208
- Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Olsztyn
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Sonia a w jakim wieku wyrosła ?? Bo mam już rolety bez żyłek <diabeł> a teraz tłucze się dołem rolety - tym metalem o okno <mrgreen> żeby mnie obudzić.Sonia pisze:Hehe moja Brysia to się w harfistkę bawiła po nocach na żyłkach z rolety ... brzdęk ... brzdęk <diabeł>
Na szczęście wyrosła już z tego <mrgreen>
I jak nie kochać takich małych psotników <serce>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Ojej nie pamiętam już, ale dość długo to trwało. Ona w ogóle była specyficznym kotem i jeszcze mi o 12 w nocy firanki ściągała z okien, bo się wieszała na nich. Mieliśmy z nią ciężko. Nie wiem czy ok. 2 lat nie miała, jak zaczęła mniej buszować po nocach. Za to teraz mam prawie sielankę. Chłopczyk w ogóle zawsze grzecznie chodzi spać i śpi całą noc, aż ja go rano nie obudzę <lol>
A Brysia też generalnie śpi, albo łazikuje sobie po cichu, albo przychodzi do nas do łóżka i się rozpycha w szerz. Czasem jej się zdarza głośno pomiaukać, widać czasem ma bardzo ważne rzeczy do obgadania, które nie mogą czekać do rana <lol>
W każdym razie dla mnie maluszki kocie są cudowne, ale dorosły kot to już całkiem jest super <mrgreen>
A Brysia też generalnie śpi, albo łazikuje sobie po cichu, albo przychodzi do nas do łóżka i się rozpycha w szerz. Czasem jej się zdarza głośno pomiaukać, widać czasem ma bardzo ważne rzeczy do obgadania, które nie mogą czekać do rana <lol>
W każdym razie dla mnie maluszki kocie są cudowne, ale dorosły kot to już całkiem jest super <mrgreen>