Beciu dziekuje spokojnie. Eddu spal w lozku z nami, Midusia u dziadka ( ojca mojego. Z przyzwyczajenia juz mowie dziadek). Ponoc chodzila troche za malym, furczenia niby mniej bylo... Ale zastanawia mnie jedno... Bo odnosze wrazenie, ze koty tak jakby podzielily sie mieszkaniem tak jakby na dwa terytoria i czesc wspolna.. Midi za zadne.skarby nie chce wejsc do nas do pokoju choc tu jet jej drapak, zawsze w nogach z nami spala, teraz ucieka stad jakby podloga palila w lapki... Eddu natomiast wieje od.dziadka z pokoju... Jesli chodzi o przedpokoj, kuchnie, kuwete to chodzi za nim, gdy je ona patrzy przed kuchnia, nie wejdzie, nie.furczy, lezy i patrzy, maly gdy z kuwetki korzysta to ona siedzi w przedpokoju.... Zastanawia mnie tylko ten terytorializm.. Przejdzie im??
She, jak Ty masz dobrze z tyki kotami!!! Edi jest tak cudny, że aż można się zasłodzić od komplementów! Jest obłędny. Trochę mi żal Midi. Zawsze to ona była kocią gwiazdą, a teraz? Ciężkie czasy nadeszły. Ale mam nadzieję, że wkrótce będą zgranym duetem robiących w konia swoją służbę <lol>
Ewuniu mi tez Midusi szkoda, bo sie czuje nie wiem czy zagrożona czy odepchnięta, miziam ją nadzwyczaj dużo, o wiele więcej niż zawsze Ale dobrze będzie
yamaha pisze:
Edziu jest cudowny, ja tam mam do poincikow slabosc.
Taaaaak cudowny cudowny, wiem <mrgreen>
Poinciki to j ja uwielbiam...
Hahaha a najlepszs jest to, ze on mi sie taki malenki wydaje... Chucherko takie, strach na rece wziac co by nie skrzywdzic... Zapomnialam juz jak moja Ksiezniczka tak malenka byla <zakochana>