Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DOBRY
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Kleopatra nie była włochata, bo właśnie w mleku zażywała kąpieli <mrgreen>. Może Bentleyowi jest za ciepło w futrze?
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Yamaha, czy Twoja choinka już dotarła? :-) jeśli tak, to jak Missy zareagowała na drzewko w domu? <mrgreen> nie jestem pewna, czy to o ten piątek chodziło <roll>
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
tak, tak ... o ten piątek ... <mrgreen>
mam nadzieję, że Yamaszka pokaże nam choineczkę ... <mrgreen>
mam nadzieję, że Yamaszka pokaże nam choineczkę ... <mrgreen>

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
....z piękną, kudłatą ozdobą <diabeł>
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Pewnie ubiera choinkę w piórka, żeby Missy miała radochę <lol>
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Missunia jest przepiekna <zakochana> Kudlacz cudowny <mrgreen>
Oj i tez czekam na relacje ze spotkania z choinka.
Ja myslalam, ze jednak nie kupimy choinki w tym roku, ale... jednak jutro po choinke jade :->
Oj i tez czekam na relacje ze spotkania z choinka.
Ja myslalam, ze jednak nie kupimy choinki w tym roku, ale... jednak jutro po choinke jade :->
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
No Dziewczyny choinka jest.
A przy choince stroz.
Nie zaden "aniol stroz".
Niedzwiedz stroz, po prostu.
Na choinkowe galazki wlezc sie nie da (oczywiscie Missy wyprobowala, doopka jest za ciezka. Albo raczej choinka jest za mala, wiec i galazki slabe, za mocno sie pochylaja). Pachnie mocno, wiec trzeba ja bylo troche poobgryzac (mam nadzieje, ze igielki nic jej zlego w pyuszczku nie zrobia <strach> ).
Tak jak myslalam, zmeczeni po calotygodniowej pracy, nie mielismy odwagi jej wczoraj ubierac. Powiesilismy tylko jedna jedyna (nieszczesna ) bombke.
Co prawda wybor padl na "piorkowa", wiec moze niezbyt trafna jak na probe dla kota, ale reszta bombek jest szklana, wiec jeszcze gorzej.
Bombka na ziemi wyladowala co najmniej 4 razy.
Kuleczki spod piorek doskonale nadaja sie do chrupania.
Piorka laskocza w nos, wiec trzeba je grzyzc. A w dodatku troszke sie "rozwijaja" na tej bombce, wiec jest fajnie, bo potem mozna za te rozwiniete kawalki ciagnac.
Czyli choinka i bombki sa bardzo dobrym pomyslem.
Ale moze na balkonie.
P.S. Odwazni jestesmy, jednak postaramy sie ja ubrac dzisiaj.... moze sie Missy "przyzwyczai" i nie bedzie ciagac bombek.... Moze..... <hm>
A przy choince stroz.
Nie zaden "aniol stroz".
Niedzwiedz stroz, po prostu.
Na choinkowe galazki wlezc sie nie da (oczywiscie Missy wyprobowala, doopka jest za ciezka. Albo raczej choinka jest za mala, wiec i galazki slabe, za mocno sie pochylaja). Pachnie mocno, wiec trzeba ja bylo troche poobgryzac (mam nadzieje, ze igielki nic jej zlego w pyuszczku nie zrobia <strach> ).
Tak jak myslalam, zmeczeni po calotygodniowej pracy, nie mielismy odwagi jej wczoraj ubierac. Powiesilismy tylko jedna jedyna (nieszczesna ) bombke.
Co prawda wybor padl na "piorkowa", wiec moze niezbyt trafna jak na probe dla kota, ale reszta bombek jest szklana, wiec jeszcze gorzej.
Bombka na ziemi wyladowala co najmniej 4 razy.
Kuleczki spod piorek doskonale nadaja sie do chrupania.
Piorka laskocza w nos, wiec trzeba je grzyzc. A w dodatku troszke sie "rozwijaja" na tej bombce, wiec jest fajnie, bo potem mozna za te rozwiniete kawalki ciagnac.
Czyli choinka i bombki sa bardzo dobrym pomyslem.
Ale moze na balkonie.
P.S. Odwazni jestesmy, jednak postaramy sie ja ubrac dzisiaj.... moze sie Missy "przyzwyczai" i nie bedzie ciagac bombek.... Moze..... <hm>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
No to czekam na foty
Missi włażącą na choinkę chciałabym zobaczyć
Ale noo... powiedzmy szczerze, każda fota mile widziana 
Missi włażącą na choinkę chciałabym zobaczyć
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
Wczoraj tylko przednie lapki oparla na galazkach i stwierdzila, ze sie nie da.
Tylko pyszczek pakuje w igly.
No i ta biala (wczoraj byla biala, jak sie jeszcze pare razy Missy na podlodze nia zajmie, to bedzie szara <lol> ) bombka....
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Jak sie gdzies przychodzi, to trzeba powiedziec DZIEN DO
tu jest koniecznie potrzebna zdjęciowa dokumentacja <mrgreen>