margita pisze:Uwielbiam takie widoki <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Karmelek jest taki pięknie puchaty <serce>
ale widzę też na córci innego białego stwora ... <lol>
Noo jest jeszcze myszka Maaja ( przez 2 aa bo najpierw Tosia na nią Maa mówiła <mrgreen> ) pojawiła się u nas w domu jeszcze przed urodzeniem Tosi. Od urodzenia "dziewczynki" są nierozłaczne. Z Maaja nalezy się pożegnać wychodząc z domu i powiedzieć cześć po powrocie <mrgreen> . Uczłowieczyła ją maksymalnie i kocha ją bardzo.
Ale trochę ostatnio ją gonimy z tą myszką bo ona też słuzy niestety do ssania kciuka
A w środku nocy cała trójka zamelduje sie u nas w łożku i każdemu trzeba się posunać.
bardzo słodki widok <zakochana> <zakochana> <zakochana>
oj to ciasnawo Wam w nocy ... <lol>
córcia to już ciasno ... a tu jeszcze Karmelek i do tego Maaja ... już ja to widzę ... <lol> <lol> <lol>
Dzekujemy bardzo za wszystkie miłe wpisy E-cioteczki <zakochana>
Z tym spaniem Karmelka u Tosi to w sumie ja sama jestem zaskoczona. Bo ona go kocha bardzo , az za bardzo czasem wiec on ucieka pod łożko, na szafę itp
Nie daje się tarmosić nikomu a juz szczególnie Tosi.
Ale jednak lubi być blisko moje serduszko kochane <serce>
A pokoik urzadzany w wieku księżniczkowym czyli ok 4 lat no to jaki miał być <lol> teraz twierzdzi, że chce fiolety w róznych odcieniach i niebieski bo od września będzie powazną uczennicą. taaa zobaczymy ...
Jaki tam Karmelek! Toż to proszę państwa Pan Karmel <zakochana>
I ma takie latarki zamiast oczu, niesamowite. Pozdrowienia dla wszystkich kotków w rodzinie, tych różowych również :-)