Hagrid BLH a

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
alillah
Posty: 60
Rejestracja: 04 gru 2012, 18:45

Re: Hagrid BLH a

Post autor: alillah »

Dziewczyny, jestem już taka zestresowana, że szok! Kocyk do transportera już wpakowany. Jutro wyjeżdżam do chłopaka, do Piekar Śląskich. Stamtąd będziemy jechać autostradą po kotka 3 lutego. I w niedzielę mój biedny kotek będzie musiał znieść około 6 h jazdy - część samochodem i część InterregioBusem :( tak mi szkoda bidulka, że aż tyyyyyyle będziemy jechać, ale co zrobić :(
Jak można uspokajać kotka w czasie jazdy? Trochę się stresuję, że biedactwo zacznie miauczeć w tym Interregio i współpasażerowie każą mnie wysadzić na autostradzie z Katowic do Kraka razem z kotem :((((
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Hagrid BLH a

Post autor: Miss_Monroe »

Nie denerwuj się, na pewno wszystko będzie ok. Długą podróżą się nie marw. Mały pewnie prześpi podróż, a jak współpodróżnicy zobaczą z jakim cudem jedziesz, to sami będą go zabawiać <lol>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Hagrid BLH a

Post autor: yamaha »

<lol> Nie wysaaaaaadza Was, nic sie nie martw !
Kotek bedzie z pewnoscia troche zestresowany, wiec raczej bedzie siedzial spokojnie w transporterku, moze nawet zasnie....
Kotki dosc dobrze znosza jazde samochodem.
Osobiscie wiozlam mojego niedzwiadka prawie 24 godziny ;-))
Awatar użytkownika
Joanna P.
Posty: 2644
Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05

Re: Hagrid BLH a

Post autor: Joanna P. »

Myślę, że najlepiej jak Hagrid będzie miał w tym transporterze kocyk z hodowli, albo przynajmniej zabawkę - coś o znanym dla niego zapachu.

I Moo Moo, i Gucio jechały ze mną aż z Poznania w okolice Katowic i bardzo ładnie zniosły podróż.

Piękny pluszak u Ciebie zamieszka <zakochana> :kotek:
Awatar użytkownika
alillah
Posty: 60
Rejestracja: 04 gru 2012, 18:45

Re: Hagrid BLH a

Post autor: alillah »

Dzięki dziewczyny za słowa otuchy :) Czuję się prawie jakbym na porodówkę jechała! Już nawet wsypałam żwirek do kuwety, żeby od razu był <mrgreen> (jeszcze nie jechałam, ale wyobrażam sobie że to podobnie). Z hodowli dostanę jedzonko i chyba właśnie jakąś kocią zabawkę, więc jak będzie to jakaś piłeczka czy coś, to włożę mu do transportera.
Jak tylko przyjadę do domu z kociastym, to będzie obfita fotorelacja <tańczy>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Hagrid BLH a

Post autor: yamaha »

Koniecznie !! !!
Bo my tu na forum male kotki uwielbiamy <zakochana>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Hagrid BLH a

Post autor: asiak »

alillah pisze: Jak tylko przyjadę do domu z kociastym, to będzie obfita fotorelacja <tańczy>
Czekam z niecierpliwością :-)
Awatar użytkownika
wb_płock
Posty: 653
Rejestracja: 19 kwie 2011, 16:09

Re: Hagrid BLH a

Post autor: wb_płock »

trzymamy kciuki za udaną podróż i za niezwykłe przeżycia jakie czekają Cię zarówno w dniu odbioru maleństwa jak i potem, w codziennym życiu z nowym domownikiem...
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Hagrid BLH a

Post autor: Hann »

alillah pisze:Czuję się prawie jakbym na porodówkę jechała! (jeszcze nie jechałam, ale wyobrażam sobie że to podobnie).

Potwierdzam, jest podobnie <mrgreen>
alillah pisze:Jak tylko przyjadę do domu z kociastym, to będzie obfita fotorelacja <tańczy>
Baaardzo będę Twoich fotek wypatrywać :-) Szczęśliwej podróży <ok>
Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 2891
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Hagrid BLH a

Post autor: atomeria »

Ale masz fajnie :) Podobne emocje mam całkiem niedaleko za sobą i bardzo miło je wspominam.
No może poza podróżą z Bazylkiem...

Ja obydwa kotki wiozłam autem tak ok. 40 minut (osobno i oczywiście z różnych miejsc). Kitka podróż zniosła wyśmienicie, troszeczkę tylko popiskiwała na początku, niestety Bazylek płakał cała drogę :( I tak już po prostu ma, płacze od momentu jak auto rusza, do momentu kiedy się zatrzyma, tym głośniej im wyższe obroty silnika :)

Jednak z tego co słyszę, to po prostu mam pecha, większość kociąt podróże dobrze znosi, więc trzymam kciuki za Ciebie i Hagrida, mam nadzieję, że będzie dobrze!
Zablokowany