Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
a dzisiaj Lucek pierwszy raz w swoim życiu odmówił kategorycznie jedzenia surowej wołowiny. Zawsze ładował ją w siebie nawet jak był świezo najedzony. Po prostu na woowinkę zawsze miał miejsce,a dzisiaj nie. Chwytał kawałek w zęby i zostawiał... Chyba pierwszy raz trafilismy na jakas trefną wołowinę albo ocs. Myslałam, że może to nowa miska, bo wczoraj kupilismy mu taką o dośc dużej średnicy,a m małej głębokosci, by mu wąsisk nie drazniła, ale to nie micha, bo puszkę z miski je. Ech.. Najgorsze, że kpowalismy tą nieszczęsną wołowine tam, gdzie zawsze...
-
ania.b
- Hodowca
- Posty: 12
- Rejestracja: 02 maja 2010, 14:42
- Kontakt:
ja zauważyłam, że koty mają o wiele czulsze noski jeśli chodzi o świeżość mięska
my tak musieliśmy sami zjeść całą przemrożoną partię (już poporcjowaną) chyba z 70dag - chociaż termin ważności na opakowaniu próżniowym miała jeszcze 3 dni <mrgreen>
teraz kupujemy taką z 7 dniowym terminem, świeżutko pakowaną <ok>
my tak musieliśmy sami zjeść całą przemrożoną partię (już poporcjowaną) chyba z 70dag - chociaż termin ważności na opakowaniu próżniowym miała jeszcze 3 dni <mrgreen>
teraz kupujemy taką z 7 dniowym terminem, świeżutko pakowaną <ok>
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
-
Małgosia
- Posty: 96
- Rejestracja: 23 lis 2008, 23:25
- Kontakt:
-
Małgosia
- Posty: 96
- Rejestracja: 23 lis 2008, 23:25
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:


