Effy i Tori :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 2483
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Julcik »

Szybko zleci, zobaczysz!

Effy w kubraczku stylowo bardzo wygląda. Niczym modelka <zakochana>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Effy i Tori :)

Post autor: asiak »

Molly, głowa do góry :-)
jeszcze chwilka :-)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Effy i Tori :)

Post autor: margita »

Molly ... to już tylko połówka ... <mrgreen>
weekendy zawsze trudniejsze są na delegacjach ... wiadomo, więcej czasu na myślenie i tęsknotę ...
dasz radę ... :ok:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Sonia »

Na pocieszenie masz nas <mrgreen>
Pomyśl o ile straszniejszy byłby ten wyjazd, gdybyś przez miesiąc nie miała dostępu do neta <mrgreen>
Jeszcze troszkę i zleci i będziesz wracać.
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Agnes »

Sonia pisze:Na pocieszenie masz nas <mrgreen>
to jest bardzo dobry argument <mrgreen>
szybko zleci :kiss:
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Molly »

To prawda , weekendy najtrudniejsze.

Dzięki za ciepłe słowa :-)


Effy bardzo źle znosi noszenie kubraka, ja jej nie widzę, ale z relacji TŻ wychodzi, że zachowuje się jakby depresję miała, leży cały czas, zakopuje się w sypialni pod kołdrę, albo chowa pod sofą, mało je, pije tak - ale mniej niż zwykle. W poniedziałek kontrola , więc poprosiłam go, aby doradził się weta, z drugiej strony - ona musi mieć kubrak, bo rana zupełnie świeża, poza tym jak korzysta z kuwety mogłaby ją zabrudzić i byłoby jeszcze gorzej . Mam nadzieję, że jakoś to przetrwają
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Effy i Tori :)

Post autor: margita »

moja Izar też po zabiegu jadła mniej i nawet chyba schudła ....
ale teraz zaczęła nadrabiać i już widzę, że się zaokrągliła ...
co do depresji kaftanikowej, to niestety nie pomogę - bo my kaftanika nie mieliśmy ...
najważniejsze aby vet na kontroli wszystko to sprawdził i na pewno jakieś rady udzieli ...
trzymam kciuki za Effika i za TŻ-ta, który pewnie bardzo to przeżywa ...
no i oczywiście za Ciebie ... <ok>
Efficzku ... wytrzymaj jeszcze troszeczkę z tym kaftanikiem ... :kotek:
Awatar użytkownika
AgnieszkaP
Agilisowy Rezydent
Posty: 4857
Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Effy i Tori :)

Post autor: AgnieszkaP »

Molly, gdy koteczka mojej sąsiadki nosiła po sterylce kubrak, leżała bez ruchu, no jak pomnik. Łapa w górze, mętny wzrok, bardzo poruszający obrazek. Gdy tylko rozwiązało jej się troczki, wracała dawna kotka. Gdybym nie widziała, nie uwierzyłabym ;-)) Też mniej jadła, ale później szybko wagę nadgoniła. Będzie dobrze i już niedługo nie będziecie o sterylce pamiętać
Ty to podwójnie przeżywasz, bo na odległość :hug: :roza:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Effy i Tori :)

Post autor: Sonia »

Molly moja Brysia też tydzień w kubraczku przeleżała i była osowiała, a potem jak ręką odjął. Ale ja wolałam tak, bo przynajmniej jak koteczka mniej skakała to ranka się porządnie zagoiła. Lepiej przecierpieć te parę dni w kubraczku, niż martwić się czy się kotka nie naciągnie przy jakimś skoku i nie zrobi sobie czegoś złego. Jeszcze troszkę i będzie szczęśliwa, jak pozbędzie się kaftanika. A jedzenie to nadrobi potem na pewno.
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Effy i Tori :)

Post autor: asiak »

Też mi sie wydaje,że to taka reakcja na kubraczek, tak jak piszą dziewczyny :-)
u mnie Majeczka nie miała kubraczka, weterynasz stwierdził, że jest niepotrzebny :-)
Będzie dobrze, nie martw się <ok> :hug:
Zablokowany