Effy i Tori :)
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Effy i Tori :)
effy utknela w rękawie, ciężko wieczorem sklep ze skarpetami znaleźć u nas. Jutro kupimy skarpety, bo rękaw za luźny, na wszelki wypadek mam drugi. Rana wygląda brzydko, tyle, że mniej czerwona, bo kota nie ma do niej dostępu. Leży mi teraz bezładnie na nogach. Żal mi jej, ale TŻ powiedział, że ona się mnie chyba boi, bo zupełnie bez żadnych hec poddaje sie wszystkim zabiegom, jest zła, ale pokorna.
Tż ma wyrzuty, ze to przez niego .... ech...
Tż ma wyrzuty, ze to przez niego .... ech...
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Effy i Tori :)
Ojeju ... co ja tu czytam ...
przede wszystkim pociesz TŻ-ta ... przecież chciał jak najlepiej ... nie ma co rozpamiętywać co by było gdyby ... tylko trzeba myśleć na przód - jak tu coś zaradzić ...
bez skarpety się chyba nie obędzie ... aż żałuję, że Wam moich nie mogę podrzucić ... że to tak daleko ...
Będzie dobrze ... we dwójkę będzie Wam łatwiej dopilnować Effika ... trzymam mocno kciuki ... <ok> <ok> <ok>
przede wszystkim pociesz TŻ-ta ... przecież chciał jak najlepiej ... nie ma co rozpamiętywać co by było gdyby ... tylko trzeba myśleć na przód - jak tu coś zaradzić ...
bez skarpety się chyba nie obędzie ... aż żałuję, że Wam moich nie mogę podrzucić ... że to tak daleko ...
Będzie dobrze ... we dwójkę będzie Wam łatwiej dopilnować Effika ... trzymam mocno kciuki ... <ok> <ok> <ok>
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Effy i Tori :)
Molly, to nie jest niczyja wina, niech Tż nie obwinia się, bo opiekował się koteczkami bardzo troskliwie. Po prostu Efficzek zbyt interesowała się ranką. Skoro ranka jest mniej zaczerwieniona, to chyba dobrze. Jutro kupicie kilka par skarpet w różnych rozmarach i kolorach i będzie ok. Nie martwcie się, wszystko będzie dobrze, tylko trzeba pilnować malutkiej.

- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Effy i Tori :)
Pewnie, że nie jego wina, ja to wiem, ale on strasznie przeżywa.
Ja nie wiem czy napisałam to wyraźnie, ale, żeby nie było nieporozumień - tu nie chodzi o ranę po zabiegu- ta jest idealnie wygojona, ale o rane, która się zrobiła na szyjce, tam gdzie był pierwszy supeł od kaftanika. Effy zatarła to miejsce nosząc kaftanik, bo próbowała się uwolnic z niego i szarpała kubraczkiem, a supełek drażnił skórę, a teraz rozbabrała wszystko zupełnie.
Ja jednak jestem od czarnej roboty, bo nie cackam się jak TŻ - jak trzeba to trzeba i nie ma sentymentów. To dla dobra kota i nie ma dyskusji. Kot siedzi w rekawku od koszulki, bo ja się nie będę denerwować czy znowu czegoś nie drapie. Teraz leży spokojnie i dla mnie to najważniejsze, bo zaaplikowałam lekarstwo i ma się ładnie wchłaniać, a Effy chcąc nie chcąc poddaje się mojej zdecydowanej ręce i postawie.
Ja nie wiem czy napisałam to wyraźnie, ale, żeby nie było nieporozumień - tu nie chodzi o ranę po zabiegu- ta jest idealnie wygojona, ale o rane, która się zrobiła na szyjce, tam gdzie był pierwszy supeł od kaftanika. Effy zatarła to miejsce nosząc kaftanik, bo próbowała się uwolnic z niego i szarpała kubraczkiem, a supełek drażnił skórę, a teraz rozbabrała wszystko zupełnie.
Ja jednak jestem od czarnej roboty, bo nie cackam się jak TŻ - jak trzeba to trzeba i nie ma sentymentów. To dla dobra kota i nie ma dyskusji. Kot siedzi w rekawku od koszulki, bo ja się nie będę denerwować czy znowu czegoś nie drapie. Teraz leży spokojnie i dla mnie to najważniejsze, bo zaaplikowałam lekarstwo i ma się ładnie wchłaniać, a Effy chcąc nie chcąc poddaje się mojej zdecydowanej ręce i postawie.
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Effy i Tori :)
mądra dziewczynka z Effy ... i tak trzymać ...
trzymam kciuki ... <ok>
trzymam kciuki ... <ok>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Effy i Tori :)
No też musiało się takie cuś przyplątać Effy.
A już było tak fajnie, kubraczek ściągnięty, ranka wygojona.
Trzymam mocno kciuki, żeby i to zniknęło a Effy doszła do siebie.
<ok>

A już było tak fajnie, kubraczek ściągnięty, ranka wygojona.
Trzymam mocno kciuki, żeby i to zniknęło a Effy doszła do siebie.
<ok>
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Effy i Tori :)
Trzymam kciuki i wierzę, że za dwa dni ranka będzie tylko wspomnieniem. Ale skarpetę jakąś gusowną załóż, bo jeszcze się obrazi <mrgreen>
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Effy i Tori :)
No co za mały uparciuch z Effy
Ledwo wylazła z jednego kaftana, teraz drugi. Mam nadzieję, że ranka szybko się wygoi. <ok> Trzymajcie się tam dzielnie, współczuję problemów i zamieszania.
Ale to normalne, że jak mama w domu to zaraz jest porządek i dzieci dają zaopatrzyć sobie wszystkie ranki
Ale to normalne, że jak mama w domu to zaraz jest porządek i dzieci dają zaopatrzyć sobie wszystkie ranki
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Effy i Tori :)
ehhh przykro mi, że tak się wszystko komplikuje. Mam nadzieje, że rana szybko się zagoi. Może faktycznie odpowiednia skarpeta uchroni Effikowe ciałko. Na pewno wszystko będzie dobrze. Ściskam mocno!
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Effy i Tori :)
wieści z frontu, dzięki nowemu więzieniu Effik ma dziś ranę zaschniętą, sklęsła opuchlizna, nadal jest to nieładne, ale najważniejsze, że metoda się sprawdza. Kot jakoś dziwnie pogodzony z sytuacją, może dlatego, że uwięziony jest do połowy, ponieważ najważniejsze było osłonięcie karku i szyi, więc zrobiłam kubrak do połowy - jakimś cudem jest to przez kota akceptowalne, ma dostęp do sporej części własnego ciała, może się wylizać, może się swobodnie poruszać, ale część ciała z raną jest osłonięta.
Będę nadawać regularnie co i jak, a teraz zmykam, muszę się do pracy szykować.
Będę nadawać regularnie co i jak, a teraz zmykam, muszę się do pracy szykować.