Lolek
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Młodego zostawiłam, byłam przy badaniu serduszka (wygolona pacha <shock> ), chłopak dzielny, zniósł badanie bez jęknięcia. Serce zdrowe <tańczy> Badanie krwi było też bez narkozy i niespodzianka - wygolenie łapki przyjął z lekkim zdziwieniem, nadal spokojnie, pobranie krwi potraktował jakby nic mu nie robili - oaza spokoju.
Teraz narkoza, usg nerek i kastracja.
Dzielny chłopak <!> Byle do wieczora i wtedy powiem ufff...
Teraz narkoza, usg nerek i kastracja.
Dzielny chłopak <!> Byle do wieczora i wtedy powiem ufff...
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Lolek
Ja jedynie pamiętam, jak ostatnio Bentley był w pół narkozie przy pobieraniu krwi to jedzenie mogłam mu podać po 6 godzinach od badania. Weterynarz Ci wszystko powie jak będziesz odbierała Lolka :-)
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Lolek
Lolusiu, Ewa <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Czekam na wieści od Was :-)
Czekam na wieści od Was :-)
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Walnięta pańcia musiała zadzwonić do lecznicy <mrgreen> Już po wszystkim:
Lolek się wybudza, kastracja bez problemów, usg nerek <ok> , badania krwi <ok> , jeden kanalik musieli lekko udrożnić i jest <ok>
Teraz jakoś wytrzymam do wieczora <mrgreen>
Lolek się wybudza, kastracja bez problemów, usg nerek <ok> , badania krwi <ok> , jeden kanalik musieli lekko udrożnić i jest <ok>
Teraz jakoś wytrzymam do wieczora <mrgreen>