Inky i Indygo

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Inky i Indygo

Post autor: MoniQ »

yamaha pisze:Przestan <oops>
Juz wczoraj i przed poludniem i na koniec dnia "pilismy" w robocie, bo 2 kolezanki na urlopie od dzis rano (a u nas taki "zwyczaj" sie przyjal w biurze, ze jak ktos ma wakacje, to w ostatni dzien rano przynosi rogaliki na sniadanko do kawki a potem wieczorkiem butelke dobrego winka ;-)) )
Znaczy sie PRACOWALAM BARDZO DZIELNIE wczoraj, jak juz w moim watku wspominalam :hidden:
Coraz bardziej marzę o przeprowadzce do Francji.....
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Inky i Indygo

Post autor: yamaha »

<lol> Z tym alkoholem i rogalikami to taki "swojski" zwyczaj, prosze nie myslec ze to wszedzie tak <lol>
(co jest natomiast fajne, to to, ze po malej dawce alkoholu mozna prowadzic, wiec lampke wina pije sie spokojnie, bez obawy ze "za zakretem beda stali" ;-)) )
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Inky i Indygo

Post autor: MoniQ »

Żeby nie było, że <offtopic> to ja poproszę o zdjęcia!
Strasznie się na tym forum wszyscy obijają ostatnio... ;)
Slonick
Posty: 2069
Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
Płeć: Mężczyzna
Skąd: UK

Re: Inky i Indygo

Post autor: Slonick »

Tutaj limit 0.6 promila, wiec niby mozna po dwoch piwach jechac, ale ja jakos nie trawie takich ludzi. A juz jak na motocykl wsiadaja to <shock>
Jak masz jechac to lepiej nie pic wcale i po problemie.
Ze zwyczajow to tutaj tez firmy robia jak chca. W poprzedniej staly 3 lodowki, z czego jedna byla zawsze pelna alkoholu i kazdy kto mial ochote mogl sie napic w godzinach pracy. Oczywiscie nikt sie nie upijal, ale w piatek po poludniu na kazdym biurku stala butelka z piwem albo lampka wina czy szklaneczka whiskey. Jak sie zapasy konczyly, to szefostwo zbieralo zamowienia i kupowalo od nowa. Oczywiscie nikt sie w pracy nie upijal. W Polsce by pewnie ten numer nie przeszedl :haha:
Dla odmiany w tej firmie mam w umowie zapis, ze nie mozna absolutnie spozywac alkoholu. Takze co firma to inne zwyczaje.
I tak sobie tu opowiadam, a zdjec jak nie bylo tak nie ma....Ale w weekend obiecuje poprawe. Przynajmniej Wam sie nie znudzi za szybko :P
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Inky i Indygo

Post autor: yamaha »

U nas chyba 0.5, ale teoretycznie w miejscu pracy alkoholu spozywac NIE WOLNO.
Sprawa z piwem albo winem na biurku "oficjalnie" by wiec nie przeszla. I tak nie robimy.
Ale oczywiscie co prawo i teoria to nie praktyka - jak biuro zamkniete, to w sali zebraniowej albo w "kuchni" mozna przeciez toast wzniesc ! :winko:

Ja po alkoholu na motor nie siadam NIGDY, to pewne, nawet jesli wypilam tylko lampke.
Za to do auta - TAK, oczywiscie po 2 czy 3 lampkach juz nie, bo ja kiepsko bardzo alkohol znosze i kreci mi sie zaraz w glowie.
Przy 0.5 to ja juz pewnie bardzo krzywo CHODZE, ze o prowadzeniu nie wspomne :haha:

P.S. Tylko "Zonka" nas chyba moze uratowac z nowymi fotkami kociastych.... Zonko, bardzo grzecznie prosimy.... <oops>
Slonick
Posty: 2069
Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
Płeć: Mężczyzna
Skąd: UK

Re: Inky i Indygo

Post autor: Slonick »

Zona pracuje ciezko, wiec szans nie masz:
Ale jak juz tak sobie wypominamy, to ja nie powiem kto nam obiecal jakies filmy i ze to byla yamaha!! <gwiżdże>
Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 2533
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: Inky i Indygo

Post autor: Yolla »

Gratuluję super dwupaku, w moich ulubionych kolorach <mrgreen>
Głaski dla chłopaków :kotek: :kotek:
A dokocenie jakieś bezbolesne....
Ja troszeczkę się denerwuję, ale MIsza ma już prawie rok
Slonick
Posty: 2069
Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
Płeć: Mężczyzna
Skąd: UK

Re: Inky i Indygo

Post autor: Slonick »

To nawet ciezko nazwac dokoceniem, taka mala przerwa byla no i wiekowo praktycznie to samo... 10 dni roznicy.
Awatar użytkownika
atomeria
Agilisowy Rezydent
Posty: 2891
Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Inky i Indygo

Post autor: atomeria »

Slonick pisze:To nawet ciezko nazwac dokoceniem, taka mala przerwa byla no i wiekowo praktycznie to samo... 10 dni roznicy.
U mnie sytuacja praktycznie identyczna (9 dni różnicy wieku i tyle samo w terminach przybycia kociąt), a wierz mi, przez pierwsze dwa dni przeżywałam koszmar :-) Do tego Kitunia była 2 razy mniejsza od Bazylka, a 10 razy bardziej zadziorna.
Zresztą do tej pory to ona rządzi :)

Fajne te Wasze chłopaki :) Życzę Wam dużo radości z nich i żadnych trosk!
Slonick
Posty: 2069
Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
Płeć: Mężczyzna
Skąd: UK

Re: Inky i Indygo

Post autor: Slonick »

Przykra sprawa, nie doczytalem na forum i stalo sie.... nie podlalem kota i zwiadl <strach>

Obrazek

Drugi sie jeszcze trzyma, wiec zaczne go podlewac. Myslicie ze tego drugiego jeszcze sie da uratowac?? <shock>
Zablokowany