Danusia pisze:
Małgoś serca nie masz

(...)
Czasu raczej...

w takim galopie jestem, że nie umiałam dziś wydukać przed człowiekiem jaki dziś dzień, wiedziałam tylko, że mamy lipiec <strach> Masakra normalnie...
Trochę zdjęć już zrobiłam, w wolnych chwilach będę z przyjemnością moje futerka pokazywać. Jeszcze się wstrzymuję, bo mam rozkalibrowany monitor po przeprowadzce i kolory mi "siadły".
Dziś tylko jedno, ale to już tradycja taka <diabeł>
Gaton zadomowił się MIGIEM. Śmiem twierdzić, że chyba nawet lepiej od nas <lol> Ma już swoje ukochane miejscówki, oboje z Lunka uwielbiają przygotowaną dla nich górna część regałów i półek w pracowni. Mają prawie 4 metry długą, a 40cm szeroką "trasę" na wysokościach. Musimy jeszcze dorobić bezkonfliktowe zejście z drugiej strony. Na nowym terenie oba koty bardzo spokojne, Luna, która zazwyczaj osykuje bliskość Gato wyciszyła się. Na balkon zaglądają częściej, ucinają tam sobie drzemki :-) odgłosy miasta coraz mniej straszne.