Tummy & Pillow
- Creme
- Hodowca
- Posty: 238
- Rejestracja: 24 sty 2009, 21:39
- Hodowla: Isena*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Mikołów
- Kontakt:
Re: Tummy & Pillow
Pojechała pa pa, Tumiczka moja kochana 
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Tummy & Pillow
jadą, jadą - jeszcze moment i będą w domku!!!!
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Tummy & Pillow
Znowu będą emocje :-)
- vitte
- Posty: 74
- Rejestracja: 04 cze 2013, 23:42
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Tummy & Pillow
Czekamy na relacje 
- annart
- Posty: 347
- Rejestracja: 23 cze 2013, 22:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Tummy & Pillow
są już z nami, kochane maluszki:) co jedna to piękniejsza,
podróż minęła spokojnie, Pillow tylko miaukała z cicha, ale w domu teraz jest masakra.
młodsza tj Tummy,która ma być spokojnym aniołkiem zaczełą przygodę ze zwiedzaniem i wąchaniem wszystkiego i zabawą, natomiast Pillow, która z hodowli aż się rwała do mnie i zabawek, jak ją zobaczyła to był koniec, syk, fukanie, warczenie, stres, uciekła do sofy (wlazła tyłem) i nie wyjdzie. jest po 3 ciej w nocy, mamy dość,..co chwile zamykamy to jedną to druga w transporterku, gdy druga eksploruje, ale Tummy zapomina o stresie i za chwile ochoczo mruczy i ociera się i szuka zabawek, Pillow natomiast ucieka przed nami, siedzi w sofie i bardzo furczy na Tummiczkę. zostawiam je samym sobie, w nosie mam i idę spać ..muszą same się dogadać:) pewnie ze 2 doby będzie ciężko, ale mieszkanko małe, więc wcześniej czy później muszą nauczyć się je dzielić.
nawet nie było czasu porobić fajnych zdjęć.
zobaczymy rano:) tylko trudne rzeczy dają satysfakcję:)
podróż minęła spokojnie, Pillow tylko miaukała z cicha, ale w domu teraz jest masakra.
młodsza tj Tummy,która ma być spokojnym aniołkiem zaczełą przygodę ze zwiedzaniem i wąchaniem wszystkiego i zabawą, natomiast Pillow, która z hodowli aż się rwała do mnie i zabawek, jak ją zobaczyła to był koniec, syk, fukanie, warczenie, stres, uciekła do sofy (wlazła tyłem) i nie wyjdzie. jest po 3 ciej w nocy, mamy dość,..co chwile zamykamy to jedną to druga w transporterku, gdy druga eksploruje, ale Tummy zapomina o stresie i za chwile ochoczo mruczy i ociera się i szuka zabawek, Pillow natomiast ucieka przed nami, siedzi w sofie i bardzo furczy na Tummiczkę. zostawiam je samym sobie, w nosie mam i idę spać ..muszą same się dogadać:) pewnie ze 2 doby będzie ciężko, ale mieszkanko małe, więc wcześniej czy później muszą nauczyć się je dzielić.
nawet nie było czasu porobić fajnych zdjęć.
zobaczymy rano:) tylko trudne rzeczy dają satysfakcję:)
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Tummy & Pillow
Rano wszystko nabierze innych kolorów i będzie dobrze
<ok>
<ok>
- madziulam2
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2820
- Rejestracja: 17 lis 2009, 18:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Tummy & Pillow
Anetko, spokojnie!
plusem jest to że to małe kotki, ale wszystko im się wczoraj zmieniło - inni ludzie, inny dom, inni współtowarzysze...
ale będzie dobrze, na pewno...
pomyśl o Feliway - http://www.zookrak.com/pl,produkty,poka ... ay-komplet (rozmawiałyśmy kiedyś o tym)
trzymam kciuki!!!
plusem jest to że to małe kotki, ale wszystko im się wczoraj zmieniło - inni ludzie, inny dom, inni współtowarzysze...
ale będzie dobrze, na pewno...
pomyśl o Feliway - http://www.zookrak.com/pl,produkty,poka ... ay-komplet (rozmawiałyśmy kiedyś o tym)
trzymam kciuki!!!
- Creme
- Hodowca
- Posty: 238
- Rejestracja: 24 sty 2009, 21:39
- Hodowla: Isena*PL
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Mikołów
- Kontakt:
Re: Tummy & Pillow
Czyli norma, trochę to potrwa zanim zaakceptują zmiany i przyzwyczają się do siebie. Pierwsze trzy doby są najtrudniejsze, po tym czasie powinno się już lepiej układać.
Z Tummy będzie prościej, ponieważ ona z natury w nosie ma fukanie i dziwne zachowanie innych kotów (w końcu babka Zuleika ciągle buczała na jej widok, więc dla niej to nic nowego, że jakiś kot syczy i się złości).
Sytuacja wygląda tak, jakby Tummy była na swoim, a Pillow to świeże dokocenie. Jeden problem macie z głowy, czyli czarnego aniołka. Uwagę maksymalnie trzeba poświęcać zestresowanej Pillow i dla niej organizować zabawy i dawać pocieszenie. Zaciskam kciuki, by szybko się między nimi ułożyło. <ok>
Z Tummy będzie prościej, ponieważ ona z natury w nosie ma fukanie i dziwne zachowanie innych kotów (w końcu babka Zuleika ciągle buczała na jej widok, więc dla niej to nic nowego, że jakiś kot syczy i się złości).
Sytuacja wygląda tak, jakby Tummy była na swoim, a Pillow to świeże dokocenie. Jeden problem macie z głowy, czyli czarnego aniołka. Uwagę maksymalnie trzeba poświęcać zestresowanej Pillow i dla niej organizować zabawy i dawać pocieszenie. Zaciskam kciuki, by szybko się między nimi ułożyło. <ok>
-
Slonick
- Posty: 2069
- Rejestracja: 15 mar 2013, 20:10
- Płeć: Mężczyzna
- Skąd: UK
Re: Tummy & Pillow
Czas pewnie pomoze. Male sa to sie przyzwyczaja. Choc ja nie mam w tym doswiadczenia, ale tak mi mowili.
Kciuki i czekamy na relacje no i zdjecia <ok>
Kciuki i czekamy na relacje no i zdjecia <ok>
- annart
- Posty: 347
- Rejestracja: 23 cze 2013, 22:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
Re: Tummy & Pillow
no wiec dziś jest zupełnie inaczej, nie znaczy lepiejCreme pisze: Sytuacja wygląda tak, jakby Tummy była na swoim, a Pillow to świeże dokocenie. Jeden problem macie z głowy, czyli czarnego aniołka. Uwagę maksymalnie trzeba poświęcać zestresowanej Pillow i dla niej organizować zabawy i dawać pocieszenie. Zaciskam kciuki, by szybko się między nimi ułożyło. <ok>
od 5 rano Pillow zaczęła serenadę samotności z sofy. poszłam do salonu, siadłam na kanapie, a ona przyszłą, tuli się, głaskać chce...na 5 min nie da się wyjść z salonu, ani nie można zostawić na 5 min samej, co nawołuje żałośnie "sama tu jestem, baw się ze mną, głaszcz"
Tummy wczoraj była odważniejsza i oglądała cały dom, a dziś tylko pod łóżkiem siedzi i bardzo syczy na Pillow. bo rano się wystraszyła Pillow: była próba przełomu i maluszki powąchały się w nosek, ale Pillow się zestresowała i fuchnęła na Tummy i od tej pory Tummy pod łóżkiem.
Pillow zjadła rano trochę mięska i teraz szama chrupki, w kuwecie była tylko pozwiedzać, poidełko na razie dla niej też nowość, ale nos zamoczyła, już wie gdzie jest woda
Tummy za to sikała rano do kuwetki, ale jeszcze nic nie jadła, ani nie piła, boi się, choć chęć zabawy jest duża:)
Myśle że przyjaźń to kwestia czasu, poobserwują, przyzwyczają się do zapachu i zwyczajów, muszą... nie ma wyjścia
walczymy:)