Basieńko my to się już tak na chwilkę w Krakowie poznałyśmy

Wczoraj obleciałam wystawę z prędkością światła, byłam zaraz po ocenach sędziowskich, także Was już niestety nie widziałam.. szkoda. Dzisiaj nie dojadę, bo mój TŻ zastrajkował. Wczorajsze kilka godzin było dla niego zbyt męczące <lol> Coś mało brytków pokazało się w BISach i to go zdecydowanie zniechęciło.
Bardzo dziękuję Wszystkim za gratulacje, jest mi niezmiernie miło, tym bardziej, że na żywo nie spotkałam się z takim ogromem życzliwości, a dla mnie to ogromny sukces, gdyż pisałam pracę trudną, a i sama obrona do lekkich nie należała. Straciłam przy tym najlepszą koleżankę, dla której jak się okazało ważniejszy był wyścig o najlepszą ocenę niż zwykła ludzka znajomość... życie.