Audrey pisze:Po roku użytkowania kanapy przez kota nie odnotowałam szkód.
Masz w takim razie inną skórę. U nas wystarczyło, że kot spokojnie przeszedł po kanapie, i były rysy. Przez kilka miesięcy przykrywałam sofy kocem, ale na dłuższą metę było to uciążliwe i nie wyglądało za dobrze.
Czyli u Ciebie TŻ nabroił <lol>
Dokociłam się :-)
Kolejny niebieski Pan Kot przybył do nas z daleka i pochodzi z hodowli obecnej na naszym forum.
Hodowca z wielką pasją kształtuje swoje zwierzęta, które są perfekcyjne w każdym calu.
Hodowca jest bardzo utalentowaną osóbką, która wkłada całe swoje serce w to co robi. Manito, dziękuję za cudownego Pana Kota, w którym zakochałam się po uszy od pierwszego wejrzenia :-) <serce> <serce>
Wow, od razu widać, że z porządnej hodowli <mrgreen> Manitko, gratuluję talentu
Nie byłabym sobą gdybym nie zwróciła uwagi na Baxtera, jak on mi się podoba <serce> <serce> <serce>
Jaki piękny Pan Kot <zakochana> Człowiek jest jak małpa, zobaczy od razu też to chce mieć <mrgreen> Już widzę u siebie w sypialni takiego Pana Kota <lol>