Megi i Fibi :)
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Chciałabym Was uraczyć jakimiś fajnymi fotkami, ale życie znowu daje trochę po tyłku. Dostałam bardzo fajną pracę, a co się z tym wiąże, znikam na wiele godzin z domu. Mój Fibek kochany chyba gorzej się przez to czuje, bo nie chce mnie wypuszczać rano z domu. Wykłada się na mojej torebce, ciągle zagradza mi drogę, żebym tylko usiadła z nią na kanapie jak kiedyś i siedziała. Bidula coraz gorzej ma z gruczołami, więc wet zarządził ich wymrażanie za 2 tygodnie, wcześniej się nie da, bo dopiero była szczepiona i nie chce jej osłabiać dodatkowo narkozą. Ale bidulka zakrwawiona mi chodzi zaraz po kupce, dalej dywanik jest dla niej jedynym słusznym miejscem, a ja widzę, że ona przez to pokazuje, że nie jest normalnie... Serce mi wczoraj pękało jak znalazłam znowu prezencik w łazience, a ona z łebkiem spuszczonym i zakrwawionymi portkami 
Musimy to znieść, ale tak trudno mi wychodzić rano z domu
Zastanawiam się, czy może lepiej by było podawać jej mokrą karmę teraz głównie, żeby ta kupka nie była taka twarda. Może wtedy nie będzie tak krwawiła. Widać że mało teraz je suchego, pewnie kojarzy konsekwencje...
Te dwa tygodnie będą chyba najdłuższymi jakie dotąd przeżyłam. Trzymajcie kciuki za maleńką. Wasze wsparcie zawsze wiele dla mnie znaczy.
Musimy to znieść, ale tak trudno mi wychodzić rano z domu
Te dwa tygodnie będą chyba najdłuższymi jakie dotąd przeżyłam. Trzymajcie kciuki za maleńką. Wasze wsparcie zawsze wiele dla mnie znaczy.
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Miot F przeprowadza zmasowany atak na wetów! Musimy im chyba dokupić zabawek, bo te, które mają, nie zajmują ich wystarczająco, żeby nie szukały sobie takich atrakcji...
Przytulam Was obie mocno. 2 tygodnie czekania, potem ta narkoza okropna, a potem- mam nadzieję- całe życie bez tego problemu <klaszcze>
A napisz jeszcze Reniu czy to coś zmienia w życiu kota- brak tych gruczołow?
Przytulam Was obie mocno. 2 tygodnie czekania, potem ta narkoza okropna, a potem- mam nadzieję- całe życie bez tego problemu <klaszcze>
A napisz jeszcze Reniu czy to coś zmienia w życiu kota- brak tych gruczołow?
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Gdy gruczoły są powiększone, to zbiera się tam wydzielina, u Fibi jest to woda, krew i resztki kału, co może być niebezpieczne, bo to idealne środowisko do rozwoju bakterii.
Wymrażanie gruczołów ma na celu ich obkurczenie, by nie pęczniały i zbierały w sobie tego dziadostwa. Nie ma to negatywnych konsekwencji, ogranicza się jedynie ich zdolność wydzielania.
Problemy z gruczołami pojawiają się głównie u zwierząt, które przez dłuższy czas miewał biegunki lub zatwardzenia, więc błagam wszystkich właścicieli czworonogów, by nie zaniedbywali takich spraw. U nas dojście do twardej kupki było długotrwałe, głównie ze względu na młody wiek kici, szukaliśmy karmy, a niemal każda szkodziła, dopiero karma dla dorosłych okazała się strzałem w dziesiątkę, ale było już za późno.
Wiele bym dała, żeby ulżyć jej teraz w cierpieniu, ale nie jestem w stanie. Musimy czekać.
Dwa szalone koty z miotu F dają teraz popis. Fibi i Igor mają podobne temperamenty, to i jednocześnie wystawiają nas na próbę. <serce>
Wymrażanie gruczołów ma na celu ich obkurczenie, by nie pęczniały i zbierały w sobie tego dziadostwa. Nie ma to negatywnych konsekwencji, ogranicza się jedynie ich zdolność wydzielania.
Problemy z gruczołami pojawiają się głównie u zwierząt, które przez dłuższy czas miewał biegunki lub zatwardzenia, więc błagam wszystkich właścicieli czworonogów, by nie zaniedbywali takich spraw. U nas dojście do twardej kupki było długotrwałe, głównie ze względu na młody wiek kici, szukaliśmy karmy, a niemal każda szkodziła, dopiero karma dla dorosłych okazała się strzałem w dziesiątkę, ale było już za późno.
Wiele bym dała, żeby ulżyć jej teraz w cierpieniu, ale nie jestem w stanie. Musimy czekać.
Dwa szalone koty z miotu F dają teraz popis. Fibi i Igor mają podobne temperamenty, to i jednocześnie wystawiają nas na próbę. <serce>
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt: