Borgia, Arabica, Fado, Gatta, Negra, Raya, Ori, Perla, Vesper, Django, Ina, Bunia, Queenie, Junior i Kokido
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Ano kula się powoli, wszystko leniwie i spokojnie, przynajmniej dla kotów, bo ze mną trochę gorzej 
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Co z tobą gorzej? Jak? co? <shock>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Z czasem i pracą, ja nie wiem, miało być lżej, ale moje powiedzenie, że praca takich głupków jak ja lubi, zdecydowanie się sprawdza <lol> Za to po raz pierwszy od wielu lat nie rozchorowałam się poważnie jesienią, jakieś lekkie załamanie w październiku, ale przepisowo trwało tydzień, i jest bardzo dobrze.
W lutym czeka mnie Holter, ale to tylko tak zapewne mi lekarz przepisał, żebym przez ten czas miała lepsze ciśnienie <lol>
Poza tym wszystko w porządku, kotuchy robią mi bardzo dobrze, jeszcze nie uciekają na mój widok, jeszcze dają się wygniatać. Mam nadzieję, że Raya zdobędzie licencję w styczniu, na jakieś Ex 3 się załapie moja rybeńka <lol> bo ciągle nieposkładana, ale bardzo zadowolona z jej wzrostu będę, to znaczy ze wzrostu na pewno nie, bo kurdupel, ale chyba to, co zobaczyłam na pyszczydle, jak się urodziła, znajdzie się na nim, jak już dorośnie. Oko słabe, ucho za duże, futro gęste i równiutkie jak od maszynki <mrgreen> Gęba plaskata, niestety, ale w sposób jeszcze dla mnie akceptowalny, za to jakie poduchy wibrysowe, no ja kocham ją i tak
Perlę pewnie też zabiorę dla towarzystwa, bo ona musi poczekać na Rayę, ku rozpaczy Fadosława. Może jeszcze Negrę, chociaż ta wygląda jak kupka nieszczęścia, bo też by chciała do Fado, po mamusi ma w głowie tylko jedno. Kupka nieszczęścia dotyczy jedynie jej kondycji, czyli chuda jak patyk, bo reszta wygląda zadowalająco
Perla... no jak to Perla, pięknieje z wiekiem, jeszcze dwa lata i poszalejemy <lol>
Clara ma się świetnie, Borgia biega jak oszalała, najczęściej z Negrą albo z Rayą, przy Negrze trochę pęka, ale o dziwo Rayi się nie boi. No Negra jak ruszy, to jak mama Arabica, na całość, i chociaż bawi się bardzo kulturalnie, czyli zawsze zatrzymuje się bez nawet dotknięcia Borgii, czuje się jej poważne nastawienie <lol>
Ori nasza maskotka najbardziej nas wszystkich bawi, ale jej nie da się opisać, trzeba to zobaczyć. Jak biega pomiędzy wszystkimi, wygląda nadal jak czyjeś dziecko, już nawet karzełek Raya ją przerosła. Ale jest tak wdzięczna, odprowadza mnie wszędzie, pilnuje mnie na każdym kroku, jak piesek truchta przy nodze z ogonkiem postawionym jak antenka, słabość mamy do niej okrutną <zakochana> Od czasu wyjazdu Szyszki to na nią wołamy Ino co drugi raz, próbuję ją nauczyć stawania słupkiem, ale na razie nie załapuje, chociaż barankuje już jak mamusia
Jak Bohdan wraca, bierze ją na ręce, ona siada na przedramieniu, mieści się jak wiewióreczka bez problemu, i szturcha go i barankuje w policzek, Arabica chyba jest już o nią zazdrosna <lol>
A Arabica, jak przystało na Królową Miłościwie Panującą, przemieszcza się pomiędzy wszystkimi z godnością, i tylko na powitanie Bohdana zapomina na chwilę o swoim arystokratycznym pochodzeniu, za nim biegnie jak piesek, zabiega drogę, i wykłada się takim śmiesznym ruchem, od głowy jak śrubka wkręcając się w podłogę. I co oni potem robią...
Fado jak zwykle obrzucany jest najgorszymi z miłosnych wyzwisk, czyli jest naszym ukochanym Debilkiem, Idiotem, Misiem, Okruszkiem, Głupolem, i jeszcze parę imion nie do powtórzenia <lol> Fadosław jak to Fadosław, kładzie mi się na stopach, jak właśnie muszę zamieszać w garnku, jeśli to nie wystarczy, to leżąc na boku obejmuje moją kostkę i przytula ten swój okropny, wilgotny nochal w zagięciu stopy, albo sprawdza, co takiego ciekawego na desce się kroi, albo czy jak obieram pomidory to da radę wejść mi na ramię, albo szturcha głową w ramię, żebym wreszcie przestała, bo przecież nie głaskałam go już od całych dwóch minut!!! <wsciekly> I całe szczęście, że teraz jestem self employed, bo przez tę moją gromadę wiecznie spóźniam się do pracy, to znaczy spóźniam się w odniesieniu do grafiku, jaki sobie wyznaczyłam, bo na szczęście ruchomy czas pracy pozwala traktować wszystko jako małą korektę planów <mrgreen>
Powolutku, powolutku, się toczy kocie życie
W lutym czeka mnie Holter, ale to tylko tak zapewne mi lekarz przepisał, żebym przez ten czas miała lepsze ciśnienie <lol>
Poza tym wszystko w porządku, kotuchy robią mi bardzo dobrze, jeszcze nie uciekają na mój widok, jeszcze dają się wygniatać. Mam nadzieję, że Raya zdobędzie licencję w styczniu, na jakieś Ex 3 się załapie moja rybeńka <lol> bo ciągle nieposkładana, ale bardzo zadowolona z jej wzrostu będę, to znaczy ze wzrostu na pewno nie, bo kurdupel, ale chyba to, co zobaczyłam na pyszczydle, jak się urodziła, znajdzie się na nim, jak już dorośnie. Oko słabe, ucho za duże, futro gęste i równiutkie jak od maszynki <mrgreen> Gęba plaskata, niestety, ale w sposób jeszcze dla mnie akceptowalny, za to jakie poduchy wibrysowe, no ja kocham ją i tak
Perlę pewnie też zabiorę dla towarzystwa, bo ona musi poczekać na Rayę, ku rozpaczy Fadosława. Może jeszcze Negrę, chociaż ta wygląda jak kupka nieszczęścia, bo też by chciała do Fado, po mamusi ma w głowie tylko jedno. Kupka nieszczęścia dotyczy jedynie jej kondycji, czyli chuda jak patyk, bo reszta wygląda zadowalająco
Clara ma się świetnie, Borgia biega jak oszalała, najczęściej z Negrą albo z Rayą, przy Negrze trochę pęka, ale o dziwo Rayi się nie boi. No Negra jak ruszy, to jak mama Arabica, na całość, i chociaż bawi się bardzo kulturalnie, czyli zawsze zatrzymuje się bez nawet dotknięcia Borgii, czuje się jej poważne nastawienie <lol>
Ori nasza maskotka najbardziej nas wszystkich bawi, ale jej nie da się opisać, trzeba to zobaczyć. Jak biega pomiędzy wszystkimi, wygląda nadal jak czyjeś dziecko, już nawet karzełek Raya ją przerosła. Ale jest tak wdzięczna, odprowadza mnie wszędzie, pilnuje mnie na każdym kroku, jak piesek truchta przy nodze z ogonkiem postawionym jak antenka, słabość mamy do niej okrutną <zakochana> Od czasu wyjazdu Szyszki to na nią wołamy Ino co drugi raz, próbuję ją nauczyć stawania słupkiem, ale na razie nie załapuje, chociaż barankuje już jak mamusia
A Arabica, jak przystało na Królową Miłościwie Panującą, przemieszcza się pomiędzy wszystkimi z godnością, i tylko na powitanie Bohdana zapomina na chwilę o swoim arystokratycznym pochodzeniu, za nim biegnie jak piesek, zabiega drogę, i wykłada się takim śmiesznym ruchem, od głowy jak śrubka wkręcając się w podłogę. I co oni potem robią...
Fado jak zwykle obrzucany jest najgorszymi z miłosnych wyzwisk, czyli jest naszym ukochanym Debilkiem, Idiotem, Misiem, Okruszkiem, Głupolem, i jeszcze parę imion nie do powtórzenia <lol> Fadosław jak to Fadosław, kładzie mi się na stopach, jak właśnie muszę zamieszać w garnku, jeśli to nie wystarczy, to leżąc na boku obejmuje moją kostkę i przytula ten swój okropny, wilgotny nochal w zagięciu stopy, albo sprawdza, co takiego ciekawego na desce się kroi, albo czy jak obieram pomidory to da radę wejść mi na ramię, albo szturcha głową w ramię, żebym wreszcie przestała, bo przecież nie głaskałam go już od całych dwóch minut!!! <wsciekly> I całe szczęście, że teraz jestem self employed, bo przez tę moją gromadę wiecznie spóźniam się do pracy, to znaczy spóźniam się w odniesieniu do grafiku, jaki sobie wyznaczyłam, bo na szczęście ruchomy czas pracy pozwala traktować wszystko jako małą korektę planów <mrgreen>
Powolutku, powolutku, się toczy kocie życie
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
Re: Wątek dla "Starych"
ja sobie wyobrażam jak taka chmara kotów może spowolnić np wyjście z domu. Każdego trzeba pogłaskać na pożegnanie i na zapas, każdego zapewnić ileś razy, że na 100% się wróci i pogłaskać jeszcze raz. To kupa roboty przecież <mrgreen> za to jakiej przyjemnej <zakochana>
Damian od kilku dni ślęczy nad papierami w domu, więc zajmuje Lucka ulubione krzesło. NO i dzisiaj kot miauczał głośno, bo usiłował Damiana przekonać do zwolnienia krzesła, bo był czas na drzemkę <mrgreen>
Damian od kilku dni ślęczy nad papierami w domu, więc zajmuje Lucka ulubione krzesło. NO i dzisiaj kot miauczał głośno, bo usiłował Damiana przekonać do zwolnienia krzesła, bo był czas na drzemkę <mrgreen>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Wątek dla "Starych"
Ale zazdroszczę tak pozytywnie tej ilości kociej miłości <zakochana>
ale nie było nic o Gattcie 8-)
ale nie było nic o Gattcie 8-)
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Wątek dla "Starych"
Ale masz ciezkie zycie, Dorotko <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
<lol>
<lol>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Wątek dla "Starych"
O takiej ilości koteczków, to ja mogę tylko marzyć. Ale wyobrażam sobie jakie to wspaniałe uczucie, tyle oczek wpatrzonych w człowieka <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Dorszko, a sypniesz zdjęciami swoich kotków? Tak nam pod choinkę <mrgreen>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Faktycznie, ale to dlatego, że osobiście jestem przekonana, że Gatta TO MNIE kocha najbardziej, ona jedna jest mi wierna, no może wespół z Borgią. <lol>elwiska3 pisze:ale nie było nic o Gattcie 8-)
Tak, miłości Gatty jestem pewna, nie wydaje mi się, żeby miała ona umocowanie miskowo-puszkowo-mięsne, uważam, że jest formą czystej, niczym nieskrępowanej, prawdziwej miłości do swojego ludzia.
Gatta cudna jest
Na razie nic z tego, nie mam aparatu cały czas. Ale na święta odbiorę, a że Bohdan kupił do swoich rzeczy lampy fotograficzne, i chyba jakiś parasol widziałam, to może z fotografowania wyjdzie coś więcej, niż zazwyczaj o tej porze roku. Do świąt to raczej na pewno nie...Mago pisze:Dorszko, a sypniesz zdjęciami swoich kotków? Tak nam pod choinkę <mrgreen>
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
No strasznie ostatnio mało Cię mamy , czuwanie w cichości się nie liczy <mrgreen>
