Pan Kot Brytyjczyk i Pan Kotek Ragdoll
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Pan Kot Brytyjczyk
dobrze, że Dziubulek bryka <serce> zdrówka Panie Kocie
i za kuwetkowe skarby, co by wszystko było dobrze!
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Baxterku jakie smutne rzeczy tu czytam
Ach biedne brzusio
My po tuńczyku ( tzn Kalutek miewa brudne portki i śluzowatą kupkę ale już bardzo dawno go nie dostała) ,a brzuszek mamy wrażliwy podobnie jak Lulunia Bartolki ale odpowiednia dieta eleminacyjna i mamy spokój.
Aniu Baxterek chyba nie jest kotkiem wychodzącym ?
Do tego chyba w butach nie chodzicie po mieszkaniu ?
Coś te robaki nie bardzo , Paulina tyle razy badała ( sama osobiście) kupkę Kali i Kolorka i nigdy nic nie było.
Na samym początku jak Kolorek do nas przyjechał Oktawia ( sunia) wielokrotnie wylizywała łobuza na wszystkie strony i w tym czasie gdy Paula zrobiła mu badanie kupki( zajęcia właśnie miała z parazytologii) wyszły jaja nicieni <strach> ale Kolorek miał kontakt i to bardzo bliski z psem, Zresztą te nicienie uratowały łobuzowi życie bo wtedy całego go przebadaliśmy i szybko bardzo wyszły wady genetyczne na szczęście Kolorusia i nasze ,a na nieszczęście kogoś tam w A...........
Aniu może trzeba zrobić kocurkowi próbę kałową to badanie za ok 20 zł i wszystko będzie wiadomo ,a w razie co celowanym lekiem szybko można wyleczyć ,a jak próba kałowa będzie ok to może to być rozrost bakterii albo jakieś wiruchy , grzyby raczej nie .
Pogoda jest nieciekawa ,wiec może coś się przyplątało
Kocurku <ok> <ok> <serce> <serce>
Aniu

My po tuńczyku ( tzn Kalutek miewa brudne portki i śluzowatą kupkę ale już bardzo dawno go nie dostała) ,a brzuszek mamy wrażliwy podobnie jak Lulunia Bartolki ale odpowiednia dieta eleminacyjna i mamy spokój.
Aniu Baxterek chyba nie jest kotkiem wychodzącym ?
Do tego chyba w butach nie chodzicie po mieszkaniu ?
Coś te robaki nie bardzo , Paulina tyle razy badała ( sama osobiście) kupkę Kali i Kolorka i nigdy nic nie było.
Na samym początku jak Kolorek do nas przyjechał Oktawia ( sunia) wielokrotnie wylizywała łobuza na wszystkie strony i w tym czasie gdy Paula zrobiła mu badanie kupki( zajęcia właśnie miała z parazytologii) wyszły jaja nicieni <strach> ale Kolorek miał kontakt i to bardzo bliski z psem, Zresztą te nicienie uratowały łobuzowi życie bo wtedy całego go przebadaliśmy i szybko bardzo wyszły wady genetyczne na szczęście Kolorusia i nasze ,a na nieszczęście kogoś tam w A...........
Aniu może trzeba zrobić kocurkowi próbę kałową to badanie za ok 20 zł i wszystko będzie wiadomo ,a w razie co celowanym lekiem szybko można wyleczyć ,a jak próba kałowa będzie ok to może to być rozrost bakterii albo jakieś wiruchy , grzyby raczej nie .
Pogoda jest nieciekawa ,wiec może coś się przyplątało
Kocurku <ok> <ok> <serce> <serce>
Aniu
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Na wstępie chciałam Wam podziękować <serce>
yamaho, Tobie dziękuję osobno za świetny pomysł z włożeniem kocia do transportera. <serce> Wyjęłam kocyk, wsadziłam tyłem Dziuba za pierwszym razem. Dziś już nie było wycia do księżyca.
W lecznicy znów zastrzyk i tu Baxter wyrwał się lekarce i zeskoczył ze stołu. Chciał też dziabnąć panią doktor. Później kolejna dawka specyfiku odrobaczającego dopyszcznie. Jutro ostatnia wizyta. Dostaliśmy tabletki, które będziemy podawać w domu od poniedziałku, przez trzy dni.
Kupy brak.
Pańcio zrobił nową zabawkę z papierka od liptonka i błyszczącej wstążeczki. Baxterek oszalał.
Danusiu,
Baxterek jest kotkiem niewychodzącym, w butach nie chodzimy po mieszkaniu, choć na parkingu strzeżonym, na którym TŻ stawia samochód są kotki, więc to może być jakiś trop.
Baxter chodzi po całym mieszkaniu, również po przedpokoju.
Kupę będziemy pewnie badać. Jutro dopytam bardziej doświadczonego weta, bo dyżur ma właściciel lecznicy.
Wszystkie Wasze rady skrzętnie notuję i później pytam w lecznicy, choć na razie wszystkie te hipotezy zostały przez lekarkę oddalone.
Dziś nerwy krzepimy tartą szpinakową z nowego przepisu na pełnoziarnistym spodzie.
Wczoraj wieczorem bawiłam się troszkę programami graficznymi, a że sezon motocyklowy nadchodzi, zrobiłam mini plakaty z Baxterkiem przypominające o patrzeniu w lusterka.
yamaszko, dedykuję go Tobie

yamaho, Tobie dziękuję osobno za świetny pomysł z włożeniem kocia do transportera. <serce> Wyjęłam kocyk, wsadziłam tyłem Dziuba za pierwszym razem. Dziś już nie było wycia do księżyca.
W lecznicy znów zastrzyk i tu Baxter wyrwał się lekarce i zeskoczył ze stołu. Chciał też dziabnąć panią doktor. Później kolejna dawka specyfiku odrobaczającego dopyszcznie. Jutro ostatnia wizyta. Dostaliśmy tabletki, które będziemy podawać w domu od poniedziałku, przez trzy dni.
Kupy brak.
Pańcio zrobił nową zabawkę z papierka od liptonka i błyszczącej wstążeczki. Baxterek oszalał.
Danusiu,
Kupę będziemy pewnie badać. Jutro dopytam bardziej doświadczonego weta, bo dyżur ma właściciel lecznicy.
Wszystkie Wasze rady skrzętnie notuję i później pytam w lecznicy, choć na razie wszystkie te hipotezy zostały przez lekarkę oddalone.
Dziś nerwy krzepimy tartą szpinakową z nowego przepisu na pełnoziarnistym spodzie.
Wczoraj wieczorem bawiłam się troszkę programami graficznymi, a że sezon motocyklowy nadchodzi, zrobiłam mini plakaty z Baxterkiem przypominające o patrzeniu w lusterka.
yamaszko, dedykuję go Tobie

- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Pan Kot Brytyjczyk
A to dziabulek z z Dziubulka - na panią doktor się zamierzał <mrgreen>
Fajnie że kicio w dobrym humorze - kciuki za leczenie dalej trzymam <ok>
a plakacik bardzo fajny :-)
Fajnie że kicio w dobrym humorze - kciuki za leczenie dalej trzymam <ok>
a plakacik bardzo fajny :-)
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Baxterek na motorze, no nie mogę <lol> Super plakat <ok> <ok> <ok>
Za zdrówko nadal kciuki trzymam <ok> <ok> <ok>
Za zdrówko nadal kciuki trzymam <ok> <ok> <ok>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Pan Kot Brytyjczyk
<rotfl> <rotfl> <rotfl> No plakat po prostu REWELACYJNY
Calkiem niezle Ci idzie to obrabianie zdjec, gratuluje !
Ciesze sie ze sposob wkladania do transportera tylem u Was tez skuteczny - nam weterynarz tak doradzil, i faktycznie dwie sekundy i kot w klatce
<ok> <ok> nie puszczam, tak na wszelki wypadek.
Calkiem niezle Ci idzie to obrabianie zdjec, gratuluje !
Ciesze sie ze sposob wkladania do transportera tylem u Was tez skuteczny - nam weterynarz tak doradzil, i faktycznie dwie sekundy i kot w klatce
<ok> <ok> nie puszczam, tak na wszelki wypadek.
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Super wyszło! Nie znałam Baxterka z tej strony <lol>
i ja nie odpuszczam <ok> <ok>
i ja nie odpuszczam <ok> <ok>
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Zdrówka dla chłopaka.
Stawaiam na wrażliwy żoładek raczej nie pasożyty czy pierwotnianiaki ...bez badania kału nie podalabym kotu odrobaczenia przecież to może spowodować przy podrażnionym przewodzie pokarmowym większe rozwolnienie...
Stąd pewnie wszystko na raz włacznei z antybiotykiem...
Stawaiam na wrażliwy żoładek raczej nie pasożyty czy pierwotnianiaki ...bez badania kału nie podalabym kotu odrobaczenia przecież to może spowodować przy podrażnionym przewodzie pokarmowym większe rozwolnienie...
Stąd pewnie wszystko na raz włacznei z antybiotykiem...
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Piękny plakat. Gratuluje umiejętności i pomysłowości :-)
Baxterku Ty to silny chłopak jestes, bedzie dobrze <ok>
P.S. Zbliża sie sezon motocyklowy, juz sie boje...
Baxterku Ty to silny chłopak jestes, bedzie dobrze <ok>
P.S. Zbliża sie sezon motocyklowy, juz sie boje...
- ida sierpniowa
- Posty: 372
- Rejestracja: 14 wrz 2012, 10:43
Re: Pan Kot Brytyjczyk
Baxterku Ciocia Ida Puciantesowa powróciła,
żeby wygnać niedobre choróbsko z twojego brzusia.
A kysz, kysz, no i albo już jest lepiej,
albo najpóźniej jutro będzie <mrgreen>
Pozdrowienia dla Ciebie Audriś
żeby wygnać niedobre choróbsko z twojego brzusia.
A kysz, kysz, no i albo już jest lepiej,
albo najpóźniej jutro będzie <mrgreen>
Pozdrowienia dla Ciebie Audriś