Karmelek - nasze maleństwo

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

Miss_Monroe pisze:Ja myślę że dochodząca osoba to mniejszy stres dla kocurka, bo będzie u siebie :-))
U siebie ale samotny :-///// tata wpadłby dał jeść kuwetę sprzątnął ale nie byłoby śniadanka nad ranem itp
u babci ma towarzystwo i opiekę, zabiera ze sobą pół domu ... ale nie jest w swoim domku
no jak zwykle dylemat :-/////
a ja zamiast się cieszyć to mam stres
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Miss_Monroe »

Nie stresuj się, tylko mi się wydaje, że na tak krótki czas Karmelek by lepiej się czuł w swoim domu. Koty jak nas nie ma to śpią, a tata pewnie dałby sobie radę ;-)) . To takie moje zdanie :-))
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Beate »

Elwisko odkąd Xavier zamieszkał z nami , kilkakrotnie wyjeżdżałam na 10 , 5 czy 3 dni .Do Xaviera przyjeżdżała moja mama. Przyjeżdzała wieczorem ,zostawała na noc i odjeżdżała rano albo w południe . Cały dzień kot i tak przesypia .Po powrocie nie zauważyłam jakichś objawów smutku u kotka , był tylko bardziej miziasty :-) :kotek: Może przy mamie nie brykał tak , jak to czyni podczas mojej obecności ,ale na pewno nie było mu źle .Miał przecież zadanie bojowe .Sprawdzić w nocy ,co to za baba śpi w pokoju gościnnym <lol> <lol> <lol>
Awatar użytkownika
Zosiak
Posty: 841
Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
Płeć: Kobieta
Skąd: Basel - Szwajcaria

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Zosiak »

Ja tez bym kotka zostawila. Zreszta dokladnie to samo zrobie z moimi pannami - wyjezdzamy w piatek rano, wracamy w niedziele popoludniu. W piatek i sobote wieczorem przyjdzie opiekunka od weterynarza - posprzata, da jesc, pobawi sie 15 min i tyle. Ale lepiej tak niz zmieniac kociakowi miejsce.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: yamaha »

Tak naprawde, to 2 dni.... moze jednak lepiej niech zostanie w domu, jesli ktos moze codziennie wpasc choc na chwile.... ;-))
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

yamaha pisze:Tak naprawde, to 2 dni.... moze jednak lepiej niech zostanie w domu, jesli ktos moze codziennie wpasc choc na chwile.... ;-))
No zaczęłam brać pod uwagę tą opcje <oops>
ale jeszcze nie wiem czy rodzice dadzą rade podjechać.
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Audrey »

Elwisko, jeśli rodzice mieszkają blisko i będą mogli podjechać, to chyba lepiej, żeby Melcio został w domku. :kotek:
Wyobrażam sobie, jak się denerwujesz. :hug:
U nas podobnie jak u Beate. Do Baxterka przyjeżdżała mama.
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Fusiu »

Do mnie też przyjeżdżała mama i brat na zmianę. Zależało mi aby Magnus był jednak u siebie. A nie było mnie 3 dni. Rozważa spokojnie sobie :kotek:
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

On już raz zostawał od soboty do niedzieli sam. Teściowie go odwiedzali. Ale był smutny - Karmelcio jest mimo swojej dzikości i niemiziastości jednak towarzyską bestią. No i ździebełko rozpuszczaną <oops> korzystanie tylko z czystej kuwety,świeżutka woda w miseczce, dosypane aromatyczne chrupeczki ... no syncio mamusi po prostu.
Do moich rodziców jeździ podczas wakacji - ładnie się tam aklimatyzuje, no ale ja zawsze się boję.

Jeśli moi rodzice będą mieli autko na weekend to do niego podjadą, jeśli nie Karmelek pojedzie chyba na krótkie wakacje.
Wrzucę jeszcze temat teściom <mrgreen>

No i wychodzi na to że ... mam kota na punkcie kota i cały świat się wokół niego kręci <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: MoniQ »

Zosiak pisze:Ja tez bym kotka zostawila. Zreszta dokladnie to samo zrobie z moimi pannami - wyjezdzamy w piatek rano, wracamy w niedziele popoludniu. W piatek i sobote wieczorem przyjdzie opiekunka od weterynarza - posprzata, da jesc, pobawi sie 15 min i tyle. Ale lepiej tak niz zmieniac kociakowi miejsce.
Przepraszam za OT <offtopic> ale bardzo podoba mi się instytucja opiekunki od weterynarza :) To standardowa usługa u was?
Zablokowany