Yollu, to masz szczęście, że trawka była koszona. To nic, że sianko się zrobiło, ale kosiateczka była. U mnie jest raczej oracz. <lol>
Ja wczoraj włożyłam trawkę do doniczki, a dziś znów uprawa zaorana. <lol>
Aga, mogą być choćby teraz. Każda okazja dobra do świętowania.
Posiałam też tymianek. Sadzonki już się pojawiły.
Mam nadzieję, że nie zostaną przedwcześnie zaorane. <lol>
Yollu, gospodarny ten mój kocur. Nie ma co. <lol>
Dołączam do klubu siewców. Posiałam zioła, na razie wyrosło coś, co nie wiem co to jest a co i tak zostało złomotane przez grad i wichurę. Bazylia wystawiła głowę z ziemi i ani myśli dalej, szczypiorki są 2 w całej doniczce, tymianku ani widu ani słychu. Oregano zapomniało, że ma rosnąć.
Za owies nawet się nie zabieram.....
Moniko, u mnie jedynym zagrożeniem jest brytyjska odmiana szkodnika. Tymianek posiałam w doniczce, która stoi na parapecie w kuchni. Może się uchowa biedaczyna, bo zioła są nieruszane przez Baxterka. Choć takich małych sadzonek to on jeszcze nie widział. A szczypiorek, który dostałam od mamy, u mnie w ogóle nie chciał rosnąć. U mamy rósł jak szalony.
Więc wylądował w jajecznicy i tak skończyła się szczypiorkowa uprawa. <lol>