Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: Beate »

komunikacja24 pisze:
agnieszka9008 pisze:Do tej pory zadnej wiadomosci na PW nie mam.
Jak dla mnie -kotka wcale sie nie znalazla.
Ja pierniczę czy ja nie mam własnego życia?
Dobrze więc powiem tak...nie siedzę na forum cały czas,wchodze i wychodzę na chwilę tu.
Jestem w ciąży i żygam jak kot,mam straszne mdłości,boli mnie wszystko i mam chyba wszystkie objawy jakie są mozliwe,na prawdę nie mam ani sił ani ochoty odpisywac wtedy kiedy ktoś tego ode mnie oczekuje.Weszłam teraz dopiero wiec się nie oburzaj....

Owszem,znalazłam koteczkę,jest z nami i wyje do księżyca za kocurem.
Jesli mi nie wierzysz,podam Ci skype,połączymy się na żywo i przekonasz się,ze jest u nas w domku(choć uważam to za naruszanie mojej prywatnosci,ale nie cierpię jak ktoś mnie o kłamstwo oskarża jestem w stanie złamać swoje zasady)...

Kotka nie była szczepiona bo wet kazał się wstrzymać-właściwie nie wiem dlaczego...ale on się zna a ja nie więc go słucham....
Była odrobaczona i dostała jakies leki na wyciszenie rui....wcześniej była chora wiec tym bardziej nie kazał nic robić...Twierdził,ze trzeba poczekac bo jak coś to wyjdzie czy zdrowa czy chora....cokolwiek to znaczy...
A teraz niestety z całym sercem do niej nie stać mnie aby w nią zainwestować na kastrację,szczepienia i dodatkowo jakąś białaczkę...chciałam się jeszcze wstrzymać bo jak pisałam mąż nie pracował miesiac wiec i nie dostał wypłaty....
Chociaż na kastrację wygrzebałąbym ostatnie pieniądze bo mi uświadomiłyście jakie to ważne,zwłaszcza,ze mogła już zostać zapłodniona.....
Teraz mozesz mnie mieszać z błotem dalej.....
Chyba nikt nie chce Cię mieszać z błotem , ale wybacz sytuacja jest tak napięta jak .....nie powiem co . W takie sytuacji skoro nie chcesz wyjącej koteczki , a znalazła się osoba , która się nią odpowiednio zajmie , mało tego -przyjedzie po nią na Twoje zawołanie , to nie zwlekałabym ani sekundy tylko skontaktowałabym się z ta Panią niezwłocznie i bardzo jej podziękowała . Bo wybawi Cię od kłopotu .
Tak kończą się pochopne decyzje , kot czy inne zwierzę to nie zabawka .
Odpowiedzialność -to słowo nie jest Ci widocznie znane , a dałaś tego najlepszy przykład sprowadzając do domu ,w którym jest kociak domowy niewychodzący, kotkę z praktycznie nieznanym pochodzeniem i być może z jakimiś chorobami . Najpierw trzeba pomyśleć , a potem robić .
agnieszka9008
Posty: 843
Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: agnieszka9008 »

Posłuchaj mnie dziewczyno,guzik mnie obchodzi,czy sie obrazisz czy nie. Jestes nieodpowiedzialna i w ogole nie powinnas miec zwierzat,a zanim w ogole sie na nie zdecydowalas trzeba bylo liczyc sie ,ze kot to wydatek.Gdyby Ci dziecko zachorowalo tez bys czekala do nastepnego miesiaca??
Powiem Ci tak,u nas tez sie nie przelewa...Ostatnio umarla Lili-koszt leczenia ponad 1000zł..Za miesiąc Edi koszt leczenia grubo ponad 1000zł...to istoty zywe i cierpia..,ale ty tego nie rozumiesz.Powodzenia Ci zycze i tej biednej koteczce,ktora los nie dosc ,ze od poczatku zle doswiadcza to jeszcze trafila na nieodpowiedzialnych ludzi.
Awatar użytkownika
komunikacja24
Posty: 266
Rejestracja: 13 sty 2014, 22:11
Płeć: kobieta
Skąd: Legnica

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: komunikacja24 »

Beate pisze:
komunikacja24 pisze:
agnieszka9008 pisze:Do tej pory zadnej wiadomosci na PW nie mam.
Jak dla mnie -kotka wcale sie nie znalazla.
Ja pierniczę czy ja nie mam własnego życia?
Dobrze więc powiem tak...nie siedzę na forum cały czas,wchodze i wychodzę na chwilę tu.
Jestem w ciąży i żygam jak kot,mam straszne mdłości,boli mnie wszystko i mam chyba wszystkie objawy jakie są mozliwe,na prawdę nie mam ani sił ani ochoty odpisywac wtedy kiedy ktoś tego ode mnie oczekuje.Weszłam teraz dopiero wiec się nie oburzaj....

Owszem,znalazłam koteczkę,jest z nami i wyje do księżyca za kocurem.
Jesli mi nie wierzysz,podam Ci skype,połączymy się na żywo i przekonasz się,ze jest u nas w domku(choć uważam to za naruszanie mojej prywatnosci,ale nie cierpię jak ktoś mnie o kłamstwo oskarża jestem w stanie złamać swoje zasady)...

Kotka nie była szczepiona bo wet kazał się wstrzymać-właściwie nie wiem dlaczego...ale on się zna a ja nie więc go słucham....
Była odrobaczona i dostała jakies leki na wyciszenie rui....wcześniej była chora wiec tym bardziej nie kazał nic robić...Twierdził,ze trzeba poczekac bo jak coś to wyjdzie czy zdrowa czy chora....cokolwiek to znaczy...
A teraz niestety z całym sercem do niej nie stać mnie aby w nią zainwestować na kastrację,szczepienia i dodatkowo jakąś białaczkę...chciałam się jeszcze wstrzymać bo jak pisałam mąż nie pracował miesiac wiec i nie dostał wypłaty....
Chociaż na kastrację wygrzebałąbym ostatnie pieniądze bo mi uświadomiłyście jakie to ważne,zwłaszcza,ze mogła już zostać zapłodniona.....
Teraz mozesz mnie mieszać z błotem dalej.....
Chyba nikt nie chce Cię mieszać z błotem , ale wybacz sytuacja jest tak napięta jak .....nie powiem co . W takie sytuacji skoro nie chcesz wyjącej koteczki , a znalazła się osoba , która się nią odpowiednio zajmie , mało tego -przyjedzie po nią na Twoje zawołanie , to nie zwlekałabym ani sekundy tylko skontaktowałabym się z ta Panią niezwłocznie i bardzo jej podziękowała . Bo wybawi Cię od kłopotu .
Tak kończą się pochopne decyzje , kot czy inne zwierzę to nie zabawka .
Odpowiedzialność -to słowo nie jest Ci widocznie znane , a dałaś tego najlepszy przykład sprowadzając do domu ,w którym jest kociak domowy niewychodzący, kotkę z praktycznie nieznanym pochodzeniem i być może z jakimiś chorobami . Najpierw trzeba pomyśleć , a potem robić .
Tak a czy zechce ją wiedząc,ze nie jest ani zaszczepiona na białaczke i inne takie ?
Bo z tego co Agnieszka napisała już nie jest to takie oczywiste....
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: Beate »

Powiedz kobieto o co Ci chodzi , bo ja chyba nie rozumiem . Czy chcesz żeby koteczka została u Ciebie czy chcesz ją oddać ?
agnieszka9008
Posty: 843
Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: agnieszka9008 »

No wiesz...dlatego pytalam caly czas o szczepienia i Ewie się nie dziwie,że boi sie wprowadzic do zdrowych kotow, kota-ktory nie wiadomo ,czy jest zdrowy.

Postaram się znalezc jakis dom bez kotow,na czas szczepienia i kwarantanny poszczepiennej oraz kastracji...Doloze sie z wlasnej kieszeni na te zabiegi..Jesli uda mi sie znalezc taki dom,a bede szukala do upadlego to sama przyjade po Raje,jesli bedziesz chciala.
Awatar użytkownika
Beate
Agilisowy Rezydent
Posty: 6863
Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
Płeć: kobieta
Skąd: Łódzkie

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: Beate »

komunikacja24 pisze: Chyba nikt nie chce Cię mieszać z błotem , ale wybacz sytuacja jest tak napięta jak .....nie powiem co . W takie sytuacji skoro nie chcesz wyjącej koteczki , a znalazła się osoba , która się nią odpowiednio zajmie , mało tego -przyjedzie po nią na Twoje zawołanie , to nie zwlekałabym ani sekundy tylko skontaktowałabym się z ta Panią niezwłocznie i bardzo jej podziękowała . Bo wybawi Cię od kłopotu .
Tak kończą się pochopne decyzje , kot czy inne zwierzę to nie zabawka .
Odpowiedzialność -to słowo nie jest Ci widocznie znane , a dałaś tego najlepszy przykład sprowadzając do domu ,w którym jest kociak domowy niewychodzący, kotkę z praktycznie nieznanym pochodzeniem i być może z jakimiś chorobami . Najpierw trzeba pomyśleć , a potem robić .
Tak a czy zechce ją wiedząc,ze nie jest ani zaszczepiona na białaczke i inne takie ?
Bo z tego co Agnieszka napisała już nie jest to takie oczywiste....


Tak , ale tego dowiedziałaś się dopiero przed chwilą od Agnieszki , a nie od tej Pani kilka godzin temu .
agnieszka9008
Posty: 843
Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: agnieszka9008 »

agnieszka9008 pisze:No wiesz...dlatego pytalam caly czas o szczepienia i Ewie się nie dziwie,że boi sie wprowadzic do zdrowych kotow, kota-ktory nie wiadomo ,czy jest zdrowy.

Postaram się znalezc jakis dom bez kotow,na czas szczepienia i kwarantanny poszczepiennej oraz kastracji...Doloze sie z wlasnej kieszeni na te zabiegi..Jesli uda mi sie znalezc taki dom,a bede szukala do upadlego to sama przyjade po Raje,jesli bedziesz chciala.
Awatar użytkownika
komunikacja24
Posty: 266
Rejestracja: 13 sty 2014, 22:11
Płeć: kobieta
Skąd: Legnica

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: komunikacja24 »

agnieszka9008 pisze:Posłuchaj mnie dziewczyno,guzik mnie obchodzi,czy sie obrazisz czy nie. Jestes nieodpowiedzialna i w ogole nie powinnas miec zwierzat,a zanim w ogole sie na nie zdecydowalas trzeba bylo liczyc sie ,ze kot to wydatek.Gdyby Ci dziecko zachorowalo tez bys czekala do nastepnego miesiaca??
Powiem Ci tak,u nas tez sie nie przelewa...Ostatnio umarla Lili-koszt leczenia ponad 1000zł..Za miesiąc Edi koszt leczenia grubo ponad 1000zł...to istoty zywe i cierpia..,ale ty tego nie rozumiesz.Powodzenia Ci zycze i tej biednej koteczce,ktora los nie dosc ,ze od poczatku zle doswiadcza to jeszcze trafila na nieodpowiedzialnych ludzi.
Przestanę pisac na tym forum bo mi się wcale nie pomaga... :((((
Nie jestem nieodpowiedzialna tylko czasem są w życiu finansowe wzloty i upadki...
Zawsze masz pieniądze?No to się ciesz,ja teraz nie mam i nie spadna mi z nieba....
I nie porównuj mojego dziecka bo to już naruszenie mojej prywatności,nie wiesz co bym zrobiła wiec przestań....
Jeśli ta twoja znajoma zgodzi się wziac w dalszym ciagu Raje to się bardzo cieszę....jeśli nie to poszukam jej domku i zejdź ze mnie w końcu.....
agnieszka9008
Posty: 843
Rejestracja: 16 paź 2013, 21:57
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: agnieszka9008 »

Ja na Ciebie nie najezdzam...Staralam sie Tobie cos uswiadomic,ale nie da sie...po prostu sie nie da.
Awatar użytkownika
Szopi
Hodowca
Posty: 1322
Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
Hodowla: Mikołówka*Pl
Płeć: Kobieta
Skąd: Kt.

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

Post autor: Szopi »

Spokojnie, damy radę, tylko komunikacja musi się określić z oddaniem kotki, już pisałam Agnieszce, że gdyby znalazła jakiś dom na tymczas (dom bez kotków, który miałby Raję tylko na czas kwarantanny), bo obawy tego ewentualnego nowego domu oczywiście są bardzo uzasadnione i świadczą o rozsądku, to deklaruję, że pomogę na miarę swoich możliwości w zaszczepieniu kotki, nie można ciągnąć tego w nieskończoność, zwłaszcza, że jest kotką wychodzącą, żal mi bidulki.
Zablokowany