Tak naprawdę to pomysł męża. To on w domu jest od spraw technicznych - od projektu, po wykonanie :-)
Przekażę mu, że się spisał :-)
Hugo uwielbia parapet, siedzi raz z jednej, raz z drugiej strony, w zależności od tego, z której strony pada słońce. Huguś nie przepada za tym, jak słoneczko świeci mu prosto w oczy, ale kiedy już przestanie mocno operować, bardzo lubi się wygrzewać. Dzięki temu zabezpieczeniu ma gdzie łapać wiatr w wąsy
