Pyza i Snusiowy Miziak Elmo
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Pyza
Będzie dobrze <ok>
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Pyza
Uffff.... my już w domu
Obecnie mamy najbardziej sfochowanego kota na świecie <diabeł>
Chociaż jak wyszła z transporterka to nie chciała jeść, nie chciała pić, nie chciała do kuwety... chciała na rączki i na brzuszek się przytulić <zakochana>
Ułożyłam ją sobie jak niemowlaka na piersi i synchronizując oddechy ucięłyśmy sobie 15 minutową drzemkę <oops>
Kocham tego koteła najmocniej na świecie <zakochana>
Wszystko póki co przebiega w porządku i oby tak już zostało
Dziękuję wam wszystkim bardzo bardzo baaaaardzo za wsparcie i kciuki!!! <pokłon> <pokłon> <pokłon>
EDIT: Agnieszko byliśmy u dr Doroty Strugały z FizjoWet na ul. Borowskiej
Obecnie mamy najbardziej sfochowanego kota na świecie <diabeł>
Chociaż jak wyszła z transporterka to nie chciała jeść, nie chciała pić, nie chciała do kuwety... chciała na rączki i na brzuszek się przytulić <zakochana>
Ułożyłam ją sobie jak niemowlaka na piersi i synchronizując oddechy ucięłyśmy sobie 15 minutową drzemkę <oops>
Kocham tego koteła najmocniej na świecie <zakochana>
Wszystko póki co przebiega w porządku i oby tak już zostało
Dziękuję wam wszystkim bardzo bardzo baaaaardzo za wsparcie i kciuki!!! <pokłon> <pokłon> <pokłon>
EDIT: Agnieszko byliśmy u dr Doroty Strugały z FizjoWet na ul. Borowskiej
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Pyza
Noc minęła spokojnie, chociaż z przerwami na ponowne ubieranie Pyzy w kubraczek <roll> <roll> <roll>
Nie mam pojęcia jak ona się z niego wyślizgnęła, skoro żaden troczek nie był rozwiązany. Na szczęście ma szwy wewnętrzne i nic sobie ten nasz gamoń nie zrobił. Zastanawiamy się nad poświęceniem dla dobra sprawy jednej ze skarpet i wycięciem z niej naszego własnego kubraka
Może przestanie wtedy chodzić na wstecznym biegu... ;)
Śniadanko zjedzone z ogromnym apetytem, a traktor taki odpaliła że hoho <mrgreen> Jednak póki co śladów w kuwecie brak. Ja od 7 w pracy, padam na twarz, bez Redbulla się nie obejdzie <lol>
Nie mam pojęcia jak ona się z niego wyślizgnęła, skoro żaden troczek nie był rozwiązany. Na szczęście ma szwy wewnętrzne i nic sobie ten nasz gamoń nie zrobił. Zastanawiamy się nad poświęceniem dla dobra sprawy jednej ze skarpet i wycięciem z niej naszego własnego kubraka
Śniadanko zjedzone z ogromnym apetytem, a traktor taki odpaliła że hoho <mrgreen> Jednak póki co śladów w kuwecie brak. Ja od 7 w pracy, padam na twarz, bez Redbulla się nie obejdzie <lol>
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
