Borgia, Arabica, Fado, Gatta, Negra, Raya, Ori, Perla, Vesper, Django, Ina, Bunia, Queenie, Junior i Kokido
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
ładna dziewczynka, nawet bardzo ładna :-)
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Piękna dziewczynka , ależ mnie kusi taka TRI 
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Przy dzieciach i niektóre starowinki się załapały 
Clara skończyła już 10 lat, trzyma się, jak się wydaje, bardzo dobrze
Z roku na rok robi się z niej coraz większy przytulak, aż nie do wiary, że to ta sama kotka, co sprzed lat - teraz wchodzi na kolana nawet obcym, co z Agnieszką uważamy za zdradę...

Borgia też zapozowała <diabeł> Borgia kończy w tym roku 8 lat <shock>

Arabica, jak rzadko, dała się porządnie obfotografować. Prawdziwa królowa, i pomyśleć, że kiedyś byłam tak głupia, że uważałam, że nie lubi wysokości <rotfl> . Zaczęła zwiedzać pięterka, gdy ilość legowisk na górze przekroczyła liczbę 5, teraz bardzo lubi przesiadywać albo na antresoli, albo na którejś z półek. Przed nią ostatnie dwa mioty, o ile będę miała szczęście, bo być może już tylko jeden. Arabiczek kończy we wrześniu 7 lat




Następny w kolejności w naszej hodowli pojawił się Fado, przepraszam, że przyłapany podczas drzemki i nieuczesany <lol> Fado ma dwa nowe mebelki, jedna rynnę powiesiliśmy na ścianie, a druga na razie stoi na podłodze. Ma już przygotowane wsporniki, przymocowane do ściany, ale jakoś tak razem z Borgią spodobało im się to miejsce na podłodze, że na razie stoi pod oknem. Faduś coraz częściej mnie męczy, to miłe, ale niekiedy już naprawdę nie mogę niczego zrobić, bo siada obok, i trąca łapką, jak grzeczne dziecko, żeby się nim zająć <lol> Dziecko kończy w tym roku 6 lat.


Gatta... To więź dla mnie szczególna, nawet nie będę się rozwodzić, bo wszystko się wyda... Koteczka, która NA PEWNO mnie kocha, i to nie przez pryzmat misek
Bardzo czuła na głos, na słowa, na to, że się do niej mówi. Wyraźnie jest jej to potrzebne. Biega przy mojej nodze jak psiak, sprawdzając, co ciekawego niosę, a czy może to coś dla niej, a może się pobawię, albo coś jeszcze. Nasze najskrytsze tajemnice, to moje mleczne posiłki, Gattula siada naprzeciwko mnie na oparciu fotela, i czeka grzecznie, aż skończę jeść, bo wie, że zostawię jej coś na dnie. Takie nasze małe sekrety... Gatta za dwa miesiące ma urodziny, skończy 5 lat.


Negra... Zrobienie jej zdjęcia to prawdziwa udręka, nie dyskutuję, wstawiam, co mam... W realu jest naprawdę piękna <zakochana> To dziwaczna kotka, łagodna, ale z charakterem, wie, czego chce, i potrafi osiągać swoje cele, jest asertywna, i łagodna równocześnie. Moja kolejna ulubienica <oops> W kwietniu skończyła 2 lata.

Ori mam tylko z komórki, muszę wreszcie zawiązać sobie supełek, żeby zabrać do mamy aparat
Ori jest grzeczna i kochana, potrafi doprosić się o zabawę nawet o 3 nad ranem <lol> Mama już nauczyła się z nią rozmawiać, i jest prawdziwym personelem pomocniczym, bo Ori owinęła ją sobie dookoła palca, muszę pilnować, żeby mi się dziecko nie rozpuściło <lol> Orisia we wrześniu skończy 2 lata.

Perli nie mam, Perełkę przeoczyłam, bo była w kojcu z dziećmi, i miałam ją obfocić na końcu, a na końcu oczywiście zapomniałam... <oops> Perla okazała się fantastyczną mamą, mimo traumy, którą mi zgotowała swoim porodem i pierwszymi dwoma tygodniami po. Pewnie ci, którzy są na forum dłużej, zauważyli, że po raz pierwszy nie opisałam porodu, tak bardzo mnie to przerosło. Pierwsze dni po były bardzo ciężkie, trzeba było Perełkę bardzo dobrze zabezpieczyć od strony sercowej, ale kiedy kryzys minął, moja dziewczynka okazała się wspaniałą mama, również dla Xeny, którą Raya porzuciła. Perla jest ulubienicą mojej pani kardiolog
Wstawiam stare zdjęcie, ze stycznia, żeby nie było, że tak nic... Perełka we wrześniu będzie dwulatką.

Raya to najdziwaczniejsza z naszych kotek, czasami mam wątpliwości, czy w ogóle jesteśmy jej potrzebni, i wtedy nadchodzi taki moment, że przychodzi, i z prawdziwą pretensją domaga się pieszczot. Moja ukochana Brzydalka, tylko ja jestem w stanie dostrzec, że jest śliczna, no miłość ślepa jest <oops> Mam nadzieję, że jej następne macierzyństwo będzie bardziej udane, na razie ciągle napastuje i próbuje bardzo fachowo kryć małą Vesper <lol> Raya ciągle mentalnie jest dzieckiem, ma półtora roku.

Vesper już była, ale jedno zdjątko jeszcze wstawię, tak mi przeszkadzała wczoraj, że zrobiłam jej cała sesję <lol> Vesper jest... jest źródłem wszelkiej maści uczuć, dobrych i złych, radości, że jest jaka jest, i lęków. Ma cudowny charakter, chociaż jest bardzo pyskata, i nie wiem, czy da się ja kiedykolwiek wystawić <lol> Na razie o tym nie myślę, chociaż pokusa była ogromna, bo to kociątko na miarę powalczenia o różne pucharki było, ale z Vesper na wszystko trzeba będzie poczekać dłużej, niż z innymi z moich kotów. Zadręcza nas codziennie, bezczelnie wpychając się na kolana, do łóżka, pod kołdrę, na głowę, na ręce, pod ręce, liże w nos, w oko, w najbardziej irytujące miejsca, gdy udaję, że jej nie zauważam, no bo przecież kiedyś spać trzeba. Wydaje się też, że zerwała z zasadą, jakoby trikolorki w Agilisowie były drobne. Jest przysadzista, łapki są grube, proporcje ma na razie do bani, ale mam nadzieje, że kiedyś będzie przyzwoicie. W każdym razie jest moją ogromną nagrodą
Vesper jest już DUŻA, ma 6 miesięcy <mrgreen>

Najmłodszy jest Django, który budzi bardzo podobne emocje, co Vesper. Nie jest, niestety, podobny do Fado. Mam nadzieję, że będzie dobrym ojcem, że zgra się z dziewczynami, i że wyrośnie przyzwoicie. Wydaje się być stabilny emocjonalnie, i chociaż tak naprawdę wszystko okaże się na wystawie dopiero, mam nadzieję, że pokolenia spokojnych, wyważonych kocurów pod spodem wydadzą owoce. Na razie nie jeździmy, żeby jak najbardziej okrzepł, nie jest to kandydat na JW, więc nie ma żalu <lol> Ciekawa jestem, jak wyrośnie, i do kogo ostatecznie będzie najbardziej podobny. Obawiam się też, że jednak będzie kurduplem, ale to mu wybaczę na pewno, jeśli z takim charakterem, jaki prezentuje na razie
Django jest tylko 3 tygodnie młodszy od Vesper, też 6 miesięcy.

Pozostała jeszcze jedna dziewczynka, której obraz pielęgnuję w sobie bardzo starannie, bo jak już gdzieś kiedyś napisałam, w odchodzeniu najstraszniejsze jest zapominanie. Zapominamy tak naprawdę, jak ktoś wyglądał, jak się śmiał, jakie lubił dowcipy. Nawet, gdyby to miało boleć, nie chcę zapomnieć, bo przecież tyle było szczęśliwych chwil. Szczęśliwa jestem i wdzięczna za wszystkie pysie, które mi Ją przypominają. Inuszka skończyłaby w tym roku 4 lata.

Clara skończyła już 10 lat, trzyma się, jak się wydaje, bardzo dobrze

Borgia też zapozowała <diabeł> Borgia kończy w tym roku 8 lat <shock>

Arabica, jak rzadko, dała się porządnie obfotografować. Prawdziwa królowa, i pomyśleć, że kiedyś byłam tak głupia, że uważałam, że nie lubi wysokości <rotfl> . Zaczęła zwiedzać pięterka, gdy ilość legowisk na górze przekroczyła liczbę 5, teraz bardzo lubi przesiadywać albo na antresoli, albo na którejś z półek. Przed nią ostatnie dwa mioty, o ile będę miała szczęście, bo być może już tylko jeden. Arabiczek kończy we wrześniu 7 lat




Następny w kolejności w naszej hodowli pojawił się Fado, przepraszam, że przyłapany podczas drzemki i nieuczesany <lol> Fado ma dwa nowe mebelki, jedna rynnę powiesiliśmy na ścianie, a druga na razie stoi na podłodze. Ma już przygotowane wsporniki, przymocowane do ściany, ale jakoś tak razem z Borgią spodobało im się to miejsce na podłodze, że na razie stoi pod oknem. Faduś coraz częściej mnie męczy, to miłe, ale niekiedy już naprawdę nie mogę niczego zrobić, bo siada obok, i trąca łapką, jak grzeczne dziecko, żeby się nim zająć <lol> Dziecko kończy w tym roku 6 lat.


Gatta... To więź dla mnie szczególna, nawet nie będę się rozwodzić, bo wszystko się wyda... Koteczka, która NA PEWNO mnie kocha, i to nie przez pryzmat misek


Negra... Zrobienie jej zdjęcia to prawdziwa udręka, nie dyskutuję, wstawiam, co mam... W realu jest naprawdę piękna <zakochana> To dziwaczna kotka, łagodna, ale z charakterem, wie, czego chce, i potrafi osiągać swoje cele, jest asertywna, i łagodna równocześnie. Moja kolejna ulubienica <oops> W kwietniu skończyła 2 lata.

Ori mam tylko z komórki, muszę wreszcie zawiązać sobie supełek, żeby zabrać do mamy aparat

Perli nie mam, Perełkę przeoczyłam, bo była w kojcu z dziećmi, i miałam ją obfocić na końcu, a na końcu oczywiście zapomniałam... <oops> Perla okazała się fantastyczną mamą, mimo traumy, którą mi zgotowała swoim porodem i pierwszymi dwoma tygodniami po. Pewnie ci, którzy są na forum dłużej, zauważyli, że po raz pierwszy nie opisałam porodu, tak bardzo mnie to przerosło. Pierwsze dni po były bardzo ciężkie, trzeba było Perełkę bardzo dobrze zabezpieczyć od strony sercowej, ale kiedy kryzys minął, moja dziewczynka okazała się wspaniałą mama, również dla Xeny, którą Raya porzuciła. Perla jest ulubienicą mojej pani kardiolog

Raya to najdziwaczniejsza z naszych kotek, czasami mam wątpliwości, czy w ogóle jesteśmy jej potrzebni, i wtedy nadchodzi taki moment, że przychodzi, i z prawdziwą pretensją domaga się pieszczot. Moja ukochana Brzydalka, tylko ja jestem w stanie dostrzec, że jest śliczna, no miłość ślepa jest <oops> Mam nadzieję, że jej następne macierzyństwo będzie bardziej udane, na razie ciągle napastuje i próbuje bardzo fachowo kryć małą Vesper <lol> Raya ciągle mentalnie jest dzieckiem, ma półtora roku.

Vesper już była, ale jedno zdjątko jeszcze wstawię, tak mi przeszkadzała wczoraj, że zrobiłam jej cała sesję <lol> Vesper jest... jest źródłem wszelkiej maści uczuć, dobrych i złych, radości, że jest jaka jest, i lęków. Ma cudowny charakter, chociaż jest bardzo pyskata, i nie wiem, czy da się ja kiedykolwiek wystawić <lol> Na razie o tym nie myślę, chociaż pokusa była ogromna, bo to kociątko na miarę powalczenia o różne pucharki było, ale z Vesper na wszystko trzeba będzie poczekać dłużej, niż z innymi z moich kotów. Zadręcza nas codziennie, bezczelnie wpychając się na kolana, do łóżka, pod kołdrę, na głowę, na ręce, pod ręce, liże w nos, w oko, w najbardziej irytujące miejsca, gdy udaję, że jej nie zauważam, no bo przecież kiedyś spać trzeba. Wydaje się też, że zerwała z zasadą, jakoby trikolorki w Agilisowie były drobne. Jest przysadzista, łapki są grube, proporcje ma na razie do bani, ale mam nadzieje, że kiedyś będzie przyzwoicie. W każdym razie jest moją ogromną nagrodą

Najmłodszy jest Django, który budzi bardzo podobne emocje, co Vesper. Nie jest, niestety, podobny do Fado. Mam nadzieję, że będzie dobrym ojcem, że zgra się z dziewczynami, i że wyrośnie przyzwoicie. Wydaje się być stabilny emocjonalnie, i chociaż tak naprawdę wszystko okaże się na wystawie dopiero, mam nadzieję, że pokolenia spokojnych, wyważonych kocurów pod spodem wydadzą owoce. Na razie nie jeździmy, żeby jak najbardziej okrzepł, nie jest to kandydat na JW, więc nie ma żalu <lol> Ciekawa jestem, jak wyrośnie, i do kogo ostatecznie będzie najbardziej podobny. Obawiam się też, że jednak będzie kurduplem, ale to mu wybaczę na pewno, jeśli z takim charakterem, jaki prezentuje na razie

Pozostała jeszcze jedna dziewczynka, której obraz pielęgnuję w sobie bardzo starannie, bo jak już gdzieś kiedyś napisałam, w odchodzeniu najstraszniejsze jest zapominanie. Zapominamy tak naprawdę, jak ktoś wyglądał, jak się śmiał, jakie lubił dowcipy. Nawet, gdyby to miało boleć, nie chcę zapomnieć, bo przecież tyle było szczęśliwych chwil. Szczęśliwa jestem i wdzięczna za wszystkie pysie, które mi Ją przypominają. Inuszka skończyłaby w tym roku 4 lata.

- Sylwia
- Hodowca
- Posty: 335
- Rejestracja: 16 lis 2009, 16:13
- Hodowla: Pretty Baloo*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódź/Pabianice
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Wspaniała ekipa, i wspaniałe opisy Dorszko <serce>
Clara już 10 lat... Niewiarygodne.
Kiedy zakochałam się w brytusiach, strona agilisowa była tą, którą regularnie odwiedzałam i wzdychałam do zdjęć. W tym czasie były tylko dwie dziewczyny: Clara i Borgia właśnie. To było tak "niedawno" a tu już Clara ma 10 lat...
Borgia pozuje jak Farah <lol>
Choć w końcu to półsiostry, mają przecież tego samego tatusia, więc i może stąd pewne cechy wspólne <lol>
Z Gattunią, macie podobną więź do tej, którą mam z Kajri, zawsze obok, wszystko robimy razem i dosłownie czytamy sobie w myślach...
Piękna Negra, piękna Vesper, wszystkie latorośle tak naprawdę piękne <serce>
Życzę żeby Django wyrósł zgodnie z oczekiwaniami, fajny chłopak bardzo, mimo, że jak to się potocznie mówi "czarny nie mój kolor". Naprawdę fajny :-)
Z niezapominaniem zgadzam się zupełnie...
Również pielęgnuję mój obraz i nigdy nie zapomnę wspaniałych chwil przeżytych razem, choć nierzadko wciąż boli...
Powtórzę się na koniec: wspaniałe stadko i wspaniałe opisy kochającej Mamy <serce>
Clara już 10 lat... Niewiarygodne.
Kiedy zakochałam się w brytusiach, strona agilisowa była tą, którą regularnie odwiedzałam i wzdychałam do zdjęć. W tym czasie były tylko dwie dziewczyny: Clara i Borgia właśnie. To było tak "niedawno" a tu już Clara ma 10 lat...
Borgia pozuje jak Farah <lol>
Choć w końcu to półsiostry, mają przecież tego samego tatusia, więc i może stąd pewne cechy wspólne <lol>
Z Gattunią, macie podobną więź do tej, którą mam z Kajri, zawsze obok, wszystko robimy razem i dosłownie czytamy sobie w myślach...
Piękna Negra, piękna Vesper, wszystkie latorośle tak naprawdę piękne <serce>
Życzę żeby Django wyrósł zgodnie z oczekiwaniami, fajny chłopak bardzo, mimo, że jak to się potocznie mówi "czarny nie mój kolor". Naprawdę fajny :-)
Z niezapominaniem zgadzam się zupełnie...
Również pielęgnuję mój obraz i nigdy nie zapomnę wspaniałych chwil przeżytych razem, choć nierzadko wciąż boli...
Powtórzę się na koniec: wspaniałe stadko i wspaniałe opisy kochającej Mamy <serce>
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Wątek dla "Starych"
<oops> A ja przyznam, bez bicia, ze sie tu troszke gubie... Clare, Arabice i Borgie (coz za fotka, co z cudna sesja !
) oraz Mistrza Fado oczywiscie rozpoznaje w mgnieniu oka <mrgreen> Reszte... jeszcze musisz duuuuuuzo pokazywac, Dorszko, to sie naucze <lol>
Zauroczyla mnie Raya..... <zakochana> <zakochana> <zakochana> Jest cudowna z tymi oczyskami i krotkim pyszczkiem <serce>
Ja uwazam, ze JEST SLICZNA, choc pryzmatem milosci oczu zamglonych przeciez nie mam <lol>
Nie znam sie na futrze crispy, ilosci bieli, ksztalcie glowy ani proporcji tylnej lapy do lewego ucha <mrgreen>
Wg mnie jest po prostu CUDNA, ot, ocena eksperta .... <roll>
Zauroczyla mnie Raya..... <zakochana> <zakochana> <zakochana> Jest cudowna z tymi oczyskami i krotkim pyszczkiem <serce>
Ja uwazam, ze JEST SLICZNA, choc pryzmatem milosci oczu zamglonych przeciez nie mam <lol>
Nie znam sie na futrze crispy, ilosci bieli, ksztalcie glowy ani proporcji tylnej lapy do lewego ucha <mrgreen>
Wg mnie jest po prostu CUDNA, ot, ocena eksperta .... <roll>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Yamaha, ona JEST śliczna, tylko Bohdan się na niej nie potrafi poznać <lol> Uzupełniłam jeszcze opisy o wiek, bo zapomniałam podać lata poszczególnych kotów, mi się też wydaje, że są u mnie dopiero od wczoraj, ale czas jest nieubłagany...
- Sylwia
- Hodowca
- Posty: 335
- Rejestracja: 16 lis 2009, 16:13
- Hodowla: Pretty Baloo*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódź/Pabianice
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Raya piękna, zgadzam się całkowicie <zakochana>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Wątek dla "Starych"
Dorotko ojjj
pomalutku wszystko przeczytałam i zryczałam się jak bóbr :-)
Masz przecudną kocią rodzinkę ,a z taką miłością to napisałaś i przedstawiłaś nam ich wszystkich ,że słów brak ........
Ja oczywiście nie ukrywam ,ze jak spojrzałam na Arabiczkę ,a za nie całe 2 miesiące moja Kalutka ,a jej córunia kończy już 3 lata aż mi serce zabiło
niesamowicie jest córcia podobna do mamy układ pysiaka , oczki ,spojrzenie no odlot no ,a Faduś to moja bezgraniczna miłość no naprawdę teraz wiem dlaczego mam tak przecudną koteczkę , godną następczynię królowej Arabisi no bo moja królewienka okropnie jest do niej podobna ,a jednocześnie taka Fadusiowa <serce> <serce> <serce> <serce> ,a potem wszyscy obcy rozpuszczają się na jej widok <lol> Dorotko
<serce> <pokłon>
Clara potwierdza to co mówię od zawsze koty jak bardzo dobre wino im starsze tym cudowniejsze tym ta nasza więź większa, mocniejsza i ach............... <serce>
Borgia z własnym zdaniem ale w Twoim domu nie wyobrażam sobie inaczej <serce>
Gatta obłędna córusia królowej
,a te wspólne śniadania
<serce>
Negrusia i Orisia są z uwagi na futerko dla mnie zupełnie inne ale takie misiaczki piękne ,a już wyobrażam sobie wierną służbę Orisi <lol> jestem ciekawa kto bardziej rozpuści koteczkę ja czy Twoja Mama <rotfl> <lol>
Perełka jest rewelacyjna ,te kolorki <serce> no i taka kochana mamunia <zakochana>
Raya się jeszcze wyrobi i będzie super mamunią ale jest takim kwadratowym misiaczkiem
Vesper w tych swoich kolorkach i budowie wymiata <zakochana> <zakochana> <zakochana> ,a Django no ten pyś o matulu
<serce> <serce> <serce> <serce>
Inusia
słoneczko kochane obserwuje na pewno całą swoją rodzinkę z góry
i opiekuje się Wami <serce> pomyślałam o Kolorusiu Dorotko
<serce>
Czy ja muszę siedzieć z samego rana przy laptopie i beczeć <lol>
Masz przecudną kocią rodzinkę ,a z taką miłością to napisałaś i przedstawiłaś nam ich wszystkich ,że słów brak ........
Ja oczywiście nie ukrywam ,ze jak spojrzałam na Arabiczkę ,a za nie całe 2 miesiące moja Kalutka ,a jej córunia kończy już 3 lata aż mi serce zabiło
Clara potwierdza to co mówię od zawsze koty jak bardzo dobre wino im starsze tym cudowniejsze tym ta nasza więź większa, mocniejsza i ach............... <serce>
Borgia z własnym zdaniem ale w Twoim domu nie wyobrażam sobie inaczej <serce>
Gatta obłędna córusia królowej
Negrusia i Orisia są z uwagi na futerko dla mnie zupełnie inne ale takie misiaczki piękne ,a już wyobrażam sobie wierną służbę Orisi <lol> jestem ciekawa kto bardziej rozpuści koteczkę ja czy Twoja Mama <rotfl> <lol>
Perełka jest rewelacyjna ,te kolorki <serce> no i taka kochana mamunia <zakochana>
Raya się jeszcze wyrobi i będzie super mamunią ale jest takim kwadratowym misiaczkiem
Vesper w tych swoich kolorkach i budowie wymiata <zakochana> <zakochana> <zakochana> ,a Django no ten pyś o matulu
Inusia
Czy ja muszę siedzieć z samego rana przy laptopie i beczeć <lol>
- Snusia
- Hodowca
- Posty: 847
- Rejestracja: 12 mar 2011, 22:52
- Hodowla: Miziaki*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Wątek dla "Starych"
Ja nie napiszę chyba nic sensownego..... te uczucia, które wylewają się ze słów Dorotki są tak dobrze znane.... takie z nas kocie mamy po prostu .... nasze oczekiwania, lęki, radość i łzy....
Cudowne stado, mieszanka kolorów i osobowości.... ( oczywiście moje serce bije z wiadomych powodów do Vesper, Perełki i Gatty <serce> ) nasze codzienne rytuały i niecodzienne sytuacje sprawiają, że te więzi są nierozerwalne a niektóre rany w sercu głębokie....
to tyle..... Dorotko
Cudowne stado, mieszanka kolorów i osobowości.... ( oczywiście moje serce bije z wiadomych powodów do Vesper, Perełki i Gatty <serce> ) nasze codzienne rytuały i niecodzienne sytuacje sprawiają, że te więzi są nierozerwalne a niektóre rany w sercu głębokie....
to tyle..... Dorotko
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Wątek dla "Starych"
Dorszko <pokłon> <pokłon> <pokłon>
Pięknie opisałaś swoje kocie królestwo .A koty ? Cóż zachwycam się wszystkimi , chociaż to nie "moje" kolorki .Urzekają mnie wszystkie. :-)
Pięknie opisałaś swoje kocie królestwo .A koty ? Cóż zachwycam się wszystkimi , chociaż to nie "moje" kolorki .Urzekają mnie wszystkie. :-)
