Pyza i Snusiowy Miziak Elmo
- Zosiak
- Posty: 841
- Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Basel - Szwajcaria
Re: Pyza
no bo zeby sie prosic o dostawe mieska - powinna regularnie docierac <rotfl>
Pyzunia jest przesliczna! <zakochana>
Co do reakcji na przysmaka... bardzo nietypowy. Sama tez nie bardzo wiem czy/jak pomoc kiciom jak maja odruch wymiotny. Ale na ogol po chwili akcja pawik albo zostaje zakonczona sukcesem albo jest porzucana, wiec ja poki co nie interweniuje... Moze madre duszki cos podpowiedza :-)
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Pyza
Sliczna kicia !
Ja sie bardzo na kotach nie znam, ale skoro istnieje powiedzenie "rzyga jak kot" to chyba znaczy, ze kot rzyga latwo i nie trzeba mu w tym pomagac <mrgreen>
Ale opinie "znawcow" tez chetnie poczytam.
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Pyza
Pewnie, żeby szybę umyć. <lol>Betuś pisze: Pyza tak dumala i co? Wymyśliła coś ciekawego?
<zakochana>
Pyzunia jest przecudowną, piękną koteczką. <serce> <serce> Słodziak z niej niesamowity. <serce> <serce> <serce>
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Pyza
Hmmm może w takim razie wcale nie jest to taki smaczny kąsek jakby się mogło wydawać <lol> <lol>Zosiak pisze: Co do reakcji na przysmaka... bardzo nietypowy.
A tak na serio to zjadła już tego prawie całe opakowanie, więc chyba jednak nie kwestie smakowe tu zadziałały... Dzisiaj na szczęście chęci na pawia nie zgłasza
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Pyza
Pyzunia chyba faktycznie rośnie troszkę wszerz <oops> Co rano to odczuwam, gdy postanowi usiąść na mnie i wsadzić swoje wąsy w mój nos <lol>
To już taki nasz mały rytuał poranny,trzymam dłonie pod brodą, ona się kładzie i liże mi zawziecie paznokcie <mrgreen> a ja leżę na wznak i z niepokojem obserwuję upływający czas na zebranie się do pracy <lol> No trudno, jak mam wybór pomiędzy mizianiem z Pyzą a zjedzeniem śniadania to chyba oczywiste jest, że wychodzę głodna... <rotfl>
Wczoraj mąż wypatrzył w jej sierści coś dziwnego. Okazało się, że to był maleńki kleszcz <strach> <strach> <wsciekly> Po konsultacji z wetem wyjęliśmy go pęsetą, dzisiaj brak praktycznie śladu po nim, więc udało wyjąć go w całości... Ale jestem lekko przestraszona, że nawet na naszym kamyczkowym tarasie mogą czaić się kleszcze
Dzisiaj zastosowaliśmy Frontline, mam nadzieję, że nic jej nie będzie... Martwię się

To już taki nasz mały rytuał poranny,trzymam dłonie pod brodą, ona się kładzie i liże mi zawziecie paznokcie <mrgreen> a ja leżę na wznak i z niepokojem obserwuję upływający czas na zebranie się do pracy <lol> No trudno, jak mam wybór pomiędzy mizianiem z Pyzą a zjedzeniem śniadania to chyba oczywiste jest, że wychodzę głodna... <rotfl>
Wczoraj mąż wypatrzył w jej sierści coś dziwnego. Okazało się, że to był maleńki kleszcz <strach> <strach> <wsciekly> Po konsultacji z wetem wyjęliśmy go pęsetą, dzisiaj brak praktycznie śladu po nim, więc udało wyjąć go w całości... Ale jestem lekko przestraszona, że nawet na naszym kamyczkowym tarasie mogą czaić się kleszcze
- komunikacja24
- Posty: 266
- Rejestracja: 13 sty 2014, 22:11
- Płeć: kobieta
- Skąd: Legnica
Re: Pyza
Jejciu jaka Pyzunia jest cudowna....
Jak Ty to kurna robisz,że zawsze pstrykasz takie fajne fotki....ja latam z aparatem za kociastymi a one mają w nosie i zazwyczaj wtedy kłada się jak śledzie na dywanie...
Jak Ty to kurna robisz,że zawsze pstrykasz takie fajne fotki....ja latam z aparatem za kociastymi a one mają w nosie i zazwyczaj wtedy kłada się jak śledzie na dywanie...
