Danusia pisze:Chyba wszystkie czterołapce mają słabość do firanek <lol> ,a w szczególności kocurkikiedyś Paulina w pokoju miała firanki na oknach za parapet ,potem na 2/3 okna ,a już dzisiaj został bardziej frankowy lambrekin <lol> no karnisze drewniane jakoś trzeba wykorzystać <lol> .
Ale to pestka , Oktawia nasza 40-kgmowa sunia tak bardzo chciała zobaczyć swoją panią jak odjeżdża z pod domu na wsi po zakupy ,że zawisła na firankach w mojej sypialni rwąc je na kawałki i wyrywając karnisz razem z kołkami <strach> <strach> jak wróciłam z wrażenia usiadłam na podłodzefirany specjalnie ściągnęłam z Niemiec z haftem riszelie
![]()
![]()
Jak to dobrze, że Izarka, Kolorek i Magnusek dotrzymują kroku Tajsonowi w upinaniu firanek <lol>
Tajson ostatnio przechodzi samego siebie w brojeniu, mam nadzieję, ze może koty też wchodzą w ten "głupi wiek" lat nastu i potem szybko z tego wyrastają <hm> Tego mojego urwisa to chyba ostatnio zęby swędzą <diabeł> najgorzej jest nad ranem kiedy łobuz się wyśpi, tak podglądam z łózka jednym okiem jak on lazi po sypialni i przedpokoju i patrzy co zmalować <wsciekly> a to firanki (koniecznie próbuje ściągnąc klamrę, która podpinam), a to koc ściąga z parapetu, to się wiesza na sznurku od rolety, to drapie w szafę żeby mu otworzyć, to kabel od ładowarki go interesuje, no bandyta prawdziwy się zrobił <mrgreen>
















