Danusiu, z Diunką to mam kłopot, już tu kiedyś o tym pisałam. Od pewnego czasu nie lubię robić jej zdjęć, bo widzę na nich to, czego na co dzień nie dostrzegam - że mi się dziewczynka mocno starzeje
Koty wygłaskane od cioć, które o to prosiły, komplementy też przekazałam :-) Dziękujemy.
A Kitunia, nie dość, że piękna, to ostatnio ma dni dobroci dla Pańci <shock> Jestem pewna, że to z powodu zbliżających się moich urodzin <mrgreen> Rok temu było tak - na wiele tygodni, a może nawet miesięcy przed urodzinami nie przychodziła do mnie na poranne mizianki pod kołderkę, a w dzień moich rodzin przyszła <mrgreen> Potem znów bardzo długo nie.
Od kilku dni codziennie ucina sobie drzemkę na moich kolankach, albo po prostu na mnie

I w ogóle okazuje mi znacznie więcej względów niż zwykle.... Może to przez to, że teraz więcej jestem w domu (urlop pod własną gruszą

)
No i żebym nie była gołosłowna (przepraszam, bo to komórkowce):
