Xavier vel Wedel & Ives
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Re: Xavier vel Wedel
Piękne <lol>
Ja też zawsze walczyłam żeby mieć zwierzaka w domu niestety nie udało mi się .
Moja zemsta była słodka jak miód , mój tato nie odzywał się do mnie przez miesiąc jak na jego tekst: zabierz tego zwierzaka ze stołu ze stoickim spokojem odpowiedziałam mu - wybacz tato ale on jest u siebie w domu, a Ty tylko w gościach <lol>
Ja też zawsze walczyłam żeby mieć zwierzaka w domu niestety nie udało mi się .
Moja zemsta była słodka jak miód , mój tato nie odzywał się do mnie przez miesiąc jak na jego tekst: zabierz tego zwierzaka ze stołu ze stoickim spokojem odpowiedziałam mu - wybacz tato ale on jest u siebie w domu, a Ty tylko w gościach <lol>
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Xavier vel Wedel
Ale Go załatwiłaśKamiko pisze:Piękne <lol>
Ja też zawsze walczyłam żeby mieć zwierzaka w domu niestety nie udało mi się .
Moja zemsta była słodka jak miód , mój tato nie odzywał się do mnie przez miesiąc jak na jego tekst: zabierz tego zwierzaka ze stołu ze stoickim spokojem odpowiedziałam mu - wybacz tato ale on jest u siebie w domu, a Ty tylko w gościach <lol>
No moja teściowa nie jest do końca taka anty , bo nawet w rozmowach telefonicznych pytała sie jak kotek zniósł podróż i jak się zaaklimatyzował. Ale co innego pytać , a co innego widzieć takiego byka na stole <lol>
U mnie w domu rodzinnym zawsze były psy , rybki , chomiki, kanarki , więc moich rodziców różne słodkie obrazki
Ale mój kochany mąż postanowił to zmienić.Jak tylko mój tata zadzwonił ,że kupił drugą foksterierkę i zapytał czy nie chcielibyśmy jej w prezencie noworocznym , mój mąż nie wahał się i zaraz pojechaliśmy po nią.Teściowie na pewno nie byli zadowoleni z nowego lokatora, a mieszkaliśmy wtedy u nich.Nigdy jednak nie usłyszałam nic złego na temat psa i jak była potrzeba to ją karmili czy wyprowadzali na dwór.Zaraz potem wyprowadziliśmy się od nich i sunia grzała mój wielki brzuch ciążowy, potem pilnowała maluszka, spali razem.Potem przyszła choroba.Walczyliśmy niestety rak nie dał się pokonać
Myślę jednak ,że mąż trochę oberwał za to ,ale nigdy mi się do tego nie przyzna.
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Re: Xavier vel Wedel
A jak Wedelek na Babcię reaguje , jak znam życie to się nad nią pastwi psychicznie i nie znika tylko dźga w oczy rozwalony na kanapie <rotfl>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Xavier vel Wedel
Co za cudna kulka czekolady <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Panie Wedelku

Panie Wedelku
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Xavier vel Wedel
On krąży dookoła kanapy , a potem akcja szybka jak w amerykańskim filmie.Rozbieg i hyc na oparcie kanapy koło głowy teściowej <lol>Kamiko pisze:A jak Wedelek na Babcię reaguje , jak znam życie to się nad nią pastwi psychicznie i nie znika tylko dźga w oczy rozwalony na kanapie <rotfl>
Za pierwszym razem okropnie się wystraszyła tego nagłego skoku , myślała ,że Xavier chce jej zerwać skalp <lol> <lol> <lol> Potem już się tak bardzo nie bała tych "ataków". Ciekawe , bo nikomu innemu Xavier tak nie robi.
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Xavier vel Wedel
FusiuFusiu pisze:Co za cudna kulka czekolady <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Panie Wedelku![]()
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Xavier vel Wedel
Dobre <lol> <lol> <lol>
Jakie to mądre stworzonka te kotki <mrgreen>
Jakie to mądre stworzonka te kotki <mrgreen>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Xavier vel Wedel
Beate, życzę Wam aby Wedelek łatwo zniósł podróż. Trzymam kciuki za czekoladka <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Oj piękny, piękny z niego kot <serce> <serce> <serce>
Oj piękny, piękny z niego kot <serce> <serce> <serce>
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Xavier vel Wedel
Bardzo mądre Soniu <mrgreen>Sonia pisze:Dobre <lol> <lol> <lol>
Jakie to mądre stworzonka te kotki <mrgreen>
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Xavier vel Wedel
Dziękujemy Beciu za kciuki na pewno się przydadzą :-)Becia pisze:Beate, życzę Wam aby Wedelek łatwo zniósł podróż. Trzymam kciuki za czekoladka <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Oj piękny, piękny z niego kot <serce> <serce> <serce>