Sonia pisze:Dzisiaj jak im szykowałam gotowanego kurczaka z rosołkiem na dwa talerze, to zanim zdążyłam to rozdzielić, to Tami się już zabrał za wylizywanie rosołku, a mały perszing przecież nie będzie czekał i wepchnął mu się do michy i razem chłeptali.
Powodzi się chłopakom, z talerzy kuraka wcinają <mrgreen>
<lol>Sonia pisze:Nie wiem w jakim języku go Dorszka szkoliła, ale kompletnie nie ma pojęcia co to znaczy "Nie wolno!" Chyba ledwo na miernym przeszedł z tego przedmiotu <lol>