Czy ktoś mi powie, czy ja się kiedyś przestanę rozczulać na taki widok? <serce>
Najpierw Kalisia umyła Mordimusia
A potem była zmiana...
A tu to nie wiem co robili, ale dziwnie wygląda
A pan Mordimuś teraz śpi <serce>
PS. Dopiero jak już wstawiłam zdjęcia to widzę jakie one nieostre... masakra, ale dopóki nie będę miała swojego laptopa to tak musi być czasem, bo jak je zgrywam to widzę tylko miniaturki
Pociesz się, że u nas też rzadko....No, chyba że kiedy jesteśmy w pracy to mają całe godziny takiej czułości
A zapomniałam napisać o naszej kochanej Khaleesi, która w nocy zatłukła jakiegoś owada na świeżo malowanej ścianie.. i ściana spłynęła krwią... <strach>
A rano wpadła mi do kanapki z serkiem, bo chciała wskoczyć na lodówkę i jej sie nie udało... Za to udało się jej całej upaćkać twarożkiem
Ta mała to łobuz nad łobuzy