Po tej wymianie ząbków coś się Tobisiowi zepsuło i już nie śpi z nami
I na kolankach też już za długo nie chce wysiedzieć, bo wyskakuje, jak widzi, że Tamiś leży na podłodze, to on zaraz leci mu skoczyć na głowę, albo na plecy. Ciężki żywot ma Tami przy tym łobuzie
Mam nadzieję, że mu to przejdzie i znowu wróci kiedyś się przytulać <roll>