Xavier vel Wedel & Ives
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Xavier vel Wedel
Ja mogę tylko potrzymać kciuki za Wedelka, bo nic a nic się na wynikach nie znam... <ok> 
- Sylwia
- Hodowca
- Posty: 335
- Rejestracja: 16 lis 2009, 16:13
- Hodowla: Pretty Baloo*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódź/Pabianice
- Kontakt:
Re: Xavier vel Wedel
Bardzo, bardzo się cieszę, że już jesteście po konsultacji i szybko wdrożyliście leczenie.
Jesteście w dobrych rękach, na pewno wszystko będzie dobrze :-)
A i może będzie okazja żebyście wpadli do Łodzi <gwiżdże>
Trzymam kciuki nieustające za szybkie polepszenie wyników Xawierka
Jesteście w dobrych rękach, na pewno wszystko będzie dobrze :-)
A i może będzie okazja żebyście wpadli do Łodzi <gwiżdże>
Trzymam kciuki nieustające za szybkie polepszenie wyników Xawierka
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Xavier vel Wedel
Wedelku, kciuki z całych sił zaciskam <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
- beev
- Posty: 2513
- Rejestracja: 22 lip 2014, 22:08
- Płeć: kobieta
- Skąd: Lubsko
Re: Xavier vel Wedel
Wedelku ja też dołączam z <ok> <ok> <ok>
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Xavier vel Wedel
Dziękujemy za kciuki <ok> <ok> <ok> <ok> 
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Xavier vel Wedel
Beatko, co u Was?
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Xavier vel Wedel
no właśnie. Jak nasza czekoladka?
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Xavier vel Wedel
Beeeeeciu, co tu tak cicho ? 
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Xavier vel Wedel
Jestem , jestem tylko może mało się udzielam , szczególnie w w swoim wątku :-)
Zaraz coś więcej napiszę.
Zaraz coś więcej napiszę.
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Xavier vel Wedel
Co u nas ?
Leczenie cały czas trwa, za kilka dni ponownie zbadamy mocz i zobaczymy czy bakteria przepędzona .
W sobotę Xavier znów stał się wesołym, brykającym kotkiem :-) ( lek przeciwzapalny zadziałał ?) .Aż się serce raduje od patrzenia na takiego łobuziaka. Znowu chodzi za mną ,krok w krok, moje <serce> :-)
Teraz widzę różnicę w jego zachowaniu i jak tak pomyślę , to dawno nie był aż tak wesoły.
Ale żeby nie było tak całkiem fajnie to wczoraj wieczorem, podczas głaskania wyczułam u niego na szyi ,za uchem krostki
. Niektóre lekko rozdrapane , choć nie zauważyłam ,żeby się mocno drapał
W menu nic nie zmienialiśmy i co to za paskudztwo się znowu przyplątało ?
Jakiś miesiąc temu Xavier się drapał ,ale żadnych krost wtedy nie było .Dostał zastrzyk i tak to się wtedy skończyło.Nasypałam mu wtedy nowej karmy i choć niewiele jej zjadł (karma stała w misce kilkanaście godzin ), to właśnie ją obstawiałam jako winowajcę. Potem myślałam ,że to drapanie to może na tle nerwowym ,ale teraz to już nie wiem.
Mamy filmik z baaardzo ruchliwym misiem <lol>
>>>FILMIK<<<
Na usprawiedliwienie mojego misia dodam tylko ,że chwilę wcześniej urządzał szaleńcze gonitwy po całym domu <lol> dół-góra-dół
Kolejny filmik jest już bardziej dynamiczny :-)
>>>FILMIK<<<
dla wszystkich cioć :-)
Leczenie cały czas trwa, za kilka dni ponownie zbadamy mocz i zobaczymy czy bakteria przepędzona .
W sobotę Xavier znów stał się wesołym, brykającym kotkiem :-) ( lek przeciwzapalny zadziałał ?) .Aż się serce raduje od patrzenia na takiego łobuziaka. Znowu chodzi za mną ,krok w krok, moje <serce> :-)
Teraz widzę różnicę w jego zachowaniu i jak tak pomyślę , to dawno nie był aż tak wesoły.
Ale żeby nie było tak całkiem fajnie to wczoraj wieczorem, podczas głaskania wyczułam u niego na szyi ,za uchem krostki
W menu nic nie zmienialiśmy i co to za paskudztwo się znowu przyplątało ?
Jakiś miesiąc temu Xavier się drapał ,ale żadnych krost wtedy nie było .Dostał zastrzyk i tak to się wtedy skończyło.Nasypałam mu wtedy nowej karmy i choć niewiele jej zjadł (karma stała w misce kilkanaście godzin ), to właśnie ją obstawiałam jako winowajcę. Potem myślałam ,że to drapanie to może na tle nerwowym ,ale teraz to już nie wiem.
Mamy filmik z baaardzo ruchliwym misiem <lol>
>>>FILMIK<<<
Na usprawiedliwienie mojego misia dodam tylko ,że chwilę wcześniej urządzał szaleńcze gonitwy po całym domu <lol> dół-góra-dół
Kolejny filmik jest już bardziej dynamiczny :-)
>>>FILMIK<<<